fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

NASA: Mars? Priorytet to Księżyc. "Poligon doświadczalny"

Po latach przerwy, ludzie mają wrócić na Księżyc. Na zdjęciu: członek misji Apollo 15 James B. Irwin na powierzchni Srebrnego Globu, 1971 r.
NASA
Dzięki modułom mieszkalnemu, logistycznemu oraz zasilania kosmonauci mają móc przebywać na powierzchni Księżyca do 30 dni - powiedział wicedyrektor do spraw operacyjnych NASA Steve Jurczyk, odnosząc się w rozmowie z Onetem do zakładającego załogowe misje na Księżyc i Marsa programu Artemis.

- Mars stanie się miejscem naszej kolonizacji - zapewnił Steve Jurczyk. Kiedy? - Już teraz planujemy pierwszą misję kosmonautów. Na razie mówimy o późnych latach 20. albo jeszcze dalszej przyszłości, gdyż musimy być pewni, że jesteśmy w stanie bezpiecznie transportować ich z Ziemi na Marsa i z powrotem na Ziemię - powiedział, odnosząc się do programu Artemis. - Choć może się zdarzyć, że będzie to grupa ludzi, która podejmie się podróży tylko w jedną stronę - dodał w rozmowie z Onetem wicedyrektor do spraw operacyjnych NASA.

Jurczyk przyznał, że na razie dla NASA priorytetem jest załogowa misja na Księżyc, która ma być "poligonem doświadczalnym dla technologii" przed misją na Marsa. - Te wyzwania są świetnym ćwiczeniem przed Marsem - ocenił.

- Od 2024 roku chcemy osiągnąć na Księżycu ciągłą obecność człowieka - powiedział Jurczyk. Jak wyjaśnił, dotyczy to zarówno orbity Srebrnego Globu, gdzie ma operować stacja Gateway, jak i powierzchni naturalnego satelity Ziemi. Na Księżycu ma powstać baza, w której kosmonauci będą mogli przebywać do 30 dni. - Planujemy postawienie na Księżycu modułu mieszkalnego, logistycznego oraz zasilającego stację - dodał przedstawiciel NASA. - Do organizowania transportu astronautów czy elementów mieszkalnych będzie służyć stacja Gateway, którą później wykorzystamy także do eksploracji Marsa - wyjaśnił.

NASA planuje wykorzystanie potencjalnych zasobów wody znajdujących się na Księżycu. Według Jurczyka, szczególnie na południowym biegunie Srebrnego Globu wody jest "mnóstwo". - Pytanie brzmi, czy możemy ją wykorzystać - powiedział.

Wyjaśnił, że zamarznięta woda znajduje się w kraterach, do których nie dociera światło. Rejon ma zostać zbadany za pomocą łazika, który wykona odwierty. - Żebyśmy mogli określić, jaki jest potencjał wykorzystania tych zasobów. Na razie wydaje się ogromny: woda do picia, produkcji tlenu, czy wodoru, mogącego służyć jako paliwo do lądownika, który z kolei pozwoli astronautom na powrót na orbitę - mówił Jurczyk.

NASA realizuje program Artemis we współpracy z prywatnymi spółkami kosmicznymi oraz agencjami kosmicznymi, w tym z Europejską Agencją Kosmiczną.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA