Taka informacja pojawiła się na stronie internetowej parafii. Tłumaczy ona prośbę potrzebą budowy nowego parkingu dla wiernych.
Wizyta duszpasterska w Niewodnicy Kościelnej rozpoczęła się w tym roku 28 grudnia. Potrwa do końca stycznia 2019 roku.
- Tradycyjnie, prosimy wiernych przy kolędzie o złożenie ofiary na potrzeby parafii. Jak w latach ubiegłych ksiądz proboszcz nie wyznacza wysokości składki, liczy na zrozumienie konieczności wydatków, a także o gospodarnym ich spożytkowaniem – podaje parafia na swojej stronie internetowej.
W ogłoszeniu podano, że parafia w 2019 roku chce wykonać większy parking dla wiernych przyjeżdżających do kościoła.
- Chcemy wykonać to w ciągu jednego roku. To drogi i ambitny plan. Ks. proboszcz pokornie prosi o zwiększenie ofiary, o 50 zł w porównaniu z ubiegłym rokiem. A rodziny, które czują się zamożne o 100 zł – dodano w ogłoszeniu.
Parafia informuje też, że kolęda od poniedziałku do piątku rozpoczynać się będzie o godz.16, a w soboty od godz.10.
- Kolęda winna być religijnym przeżyciem dla całej rodziny, stąd gorąca prośba, aby na niej byli wszyscy domownicy. Raz w roku każdy może postarać się, aby w tym dniu być obecnym z całą rodziną – tłumaczy parafia.
Radzi też, jak przygotować się do wizyty duszpasterskiej. Trzeba przygotować stół nakryty obrusem, na nim dwie zapalone świece gromniczne, krzyż wodę święconą i kropidełko.
- Mamy gorącą prośbę, aby ktoś z mieszkańców wyznaczonej miejscowości przyjechał po księży n kolędę. Prosimy też o odprowadzenie kapłana do następnego mieszkania –prosi parafia.
Jej apel o wyższe ofiary wywołał burzę w internecie. - Kolęda nie jest obowiązkowa – napisał jeden z internautów. Inny dodał: - „Płaćcie i płaczcie."
Na jednym z lokalnych portali jeden z internautów napisał, że „przed kościołem w Niewodnicy Kościelnej jest nowy parking. Parafianie jakoś się tam mieszczą. Wydaje mi się, że proboszcz chce zrobić sobie "parking" przed plebanią bo tam jest strasznie.
Inny pytał: : „Jak tam dobrze ksiądz proboszcz zarządza to ciekawe dlaczego w święto zmarłych nie umiał się zorganizować i posprzątać cmentarza. Zapewne nie starczyło środków od wiernych na wywóz śmieci?
Jak wynika z badania SW Research dla rp.pl opublikowanego w tym tygodniu blisko dwie trzecie ankietowanych (64 proc.) uważa, że księża nie powinni przyjmować pieniędzy odwiedzając wiernych "po kolędzie".
Za przyjmowaniem pieniędzy od wiernych w takiej sytuacji jest 17 proc. respondentów, a zdania w tej sprawie nie ma prawie co piąty badany.
Częściej przeciwnikami przyjmowania pieniędzy w czasie tzw. "kolędy" są kobiety (70 proc.), osoby powyżej 50 lat (66 proc.) oraz badani o wykształceniu średnim (65 proc.). Tego zdania są też częściej osoby o dochodzie netto od 1001 do 2000 zł (68 proc.) oraz ankietowani z miast do 20 tys. mieszkańców (68 proc.).
W kilku diecezjach już wiele lat temu wprowadzono zalecenia, by podczas wizyt duszpasterskich księża nie przyjmowali kopert od parafian.
Chodziło o to, by obie strony miały poczucie, że podczas tych spotkań skupiają się na wymiarze duchowym, a nie finansowym, a ofiarę zawsze można wrzucić na tacę lub do skarbony w kościele.