fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Maksymowicz: Wyższa śmiertelność i inne objawy brytyjskiego wariantu koronawirusa

Wojciech Maksymowicz
Wojciech Maksymowicz
tv.rp.pl
Przy zakażeniu brytyjskim wariantem koronawirusa objawy mogą być inne niż w przypadku poprzedniej postaci wirusa, wyższa jest też śmiertelność - powiedział poseł klubu PiS Wojciech Maksymowicz, odwołując się do publikacji w zagranicznych periodykach naukowych.

Wojciech Maksymowicz, neurochirurg, wystąpił na konferencji prasowej przed szpitalem w Olsztynie, w którym pracuje na oddziale covidowym. W środę minister zdrowia zapowiedział zaostrzenie restrykcji związanych z koronawirusem na terenie województwa warmińsko-mazurskiego, w którym w ciągu ostatnich siedmiu dni odnotowano 4 495 przypadków, czyli średnio 642 dziennie (316 na 100 tys. mieszkańców, najwięcej w kraju).

- Podstawowe przesłanie dla pacjentów i dla lekarzy rodzinnych, lekarzy pierwszego kontaktu: mamy do czynienia z rozprzestrzenianiem się tej nowej wersji wirusa, wersji brytyjskiej, która trochę inaczej przebiega - powiedział Maksymowicz.

Czytaj także:
Rzecznik MZ: Marchewka była na Krupówkach. Teraz musimy mieć kij

- To obserwacje brytyjskie, opublikowane w znanych pismach, "British Medical Journal", "Nature", "Lancet" i tam podają już takie informacje, że w przeciwieństwie do tej pierwszej postaci rzadziej występuje utrata węchu i smaku - przekazał poseł dodając, że mylące może być twierdzenie, że jeżeli ktoś nie utracił węchu i smaku "to pewnie nie jest COVID, bo może być również".

- Częściej (niż przy poprzedniej postaci koronawirusa - red.) występuje ból gardła, częściej występuje uczucie zmęczenia i ból mięśni - mówił.

- To są te podstawowe różnice, które nie powinny mylić i takich chorych też musimy uznawać za takich, którzy mogą być podejrzani o występowanie tej nowej postaci - stwierdził.

Czytaj także:
Wielkanoc "w pełnych obostrzeniach"? Głos ministra zdrowia

Dodając, że brytyjski wariant koronawirusa łatwiej się przenosi Wojciech Maksymowicz ocenił, że może to być przyczyna wzrostu liczby zakażeń w woj. warmińsko-mazurskim.

W Olsztynie w tej chwili występuje 13 przypadków na 10 tys. mieszkańców, to jest najwięcej w Polsce - mówił.

Czytaj także:
Horban: Nie ma sensu z siekierą biegać na jednego biednego wirusa

- I jeszcze wiadomość z tej publikacji jest taka, że obserwuje się trochę wyższą śmiertelność u tych chorych, którzy mają tę postać i to na poziomie ponad 30 proc. więcej, wyższe wartości, statystyczne i dlatego musimy być bardzo czujni i wszyscy mieszkańcy powinni się bardzo zastosować do tych zaleceń, które są - oświadczył poseł.

Według niego, dopóki wszyscy nie będą zaszczepieni przeciw COVID-19 "nie możemy sobie pozwolić na to, żeby zupełnie swobodnie ze sobą się komunikować".

Koronawirus w Polsce - najnowsze informacje:
Pacjentów z COVID-19 przybywa najszybciej od listopada
Mniejsza liczba zgonów na COVID-19

- Przekładając na ludzki język te cyfry to jest taka sytuacja, że na 1000 osób, które zachorują, a to się tutaj zdarza w 1,5 dnia, wiadomo, że przy poprzedniej postaci wirusa 10 umrze, a w tej nowej postaci 13 osób. To obrazuje, to jest dramat. Tego nie widać na ulicy, ale w szpitalu mamy komplet ludzi w różnym wieku, młodszych również, którzy są kandydatami do tego, że mogą nie przeżyć - powiedział Maksymowicz.

Dodał, że w szpitalu w Olsztynie miejsca na intensywnej terapii są zajęte przez pacjentów covidowych i że trwają starania, by otworzyć jeszcze jedną salę intensywnej terapii, która byłaby przeznaczona dla pacjentów bez COVID-19, "których też musimy przecież leczyć".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA