fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Andrusiewicz: W sylwestra obowiązuje ograniczenie przemieszczania się

Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia
Fotorzepa, Jakub Czermiński
- Nasze przemieszczanie się w sylwestra zostało ograniczone między godziną 19:00 31 grudnia a godziną 6:00 rano 1 stycznia, i to nas obowiązuje - oświadczył w Polsat News rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiadał, że w sylwestra będzie obowiązywał zakaz przemieszczania się. W niedzielę premier Mateusz Morawiecki powiedział, że rząd nie wprowadza godziny policyjnej, a jedynie apeluje o nieprzemieszczanie się w tę noc, a także o nieużywanie fajerwerków, aby sylwester minął spokojnie. Z kolei według innych przedstawicieli rządu zakaz przemieszczania się poza określonymi celami pozostaje w mocy.

Czytaj także:
Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel mówi o politycznym wykorzystywaniu szczepionek na COVID

O sprawę w Polsat News pytany był rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

- Z dbałości o własne zdrowie i z dbałości o zdrowie innych nie powinniśmy wychodzić, jeżeli nie mamy takiej potrzeby, a mówimy tu o zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych, czyli chociażby wizyty w aptece - powiedział.

- Mamy rozporządzenie, które działa podobnie jak na wiosnę. Na wiosnę nikt nie mówił o żadnej godzinie policyjnej i teraz też o godzinie policyjnej nie mówimy. Mamy ograniczone możliwości przemieszczania się i taką możliwość przy wprowadzaniu rozporządzenia daje ustawa epidemiczna, więc to nasze przemieszczanie się w sylwestra zostało ograniczone między godziną 19:00 31 grudnia do godziny 6:00 rano 1 stycznia, i to nas obowiązuje - oświadczył.

Czy obywatelom grożą mandaty? - W ślad za rozporządzeniem i za nieprzestrzeganiem rozporządzenia idą kary i mandaty, ale tutaj mówimy przede wszystkim o pewnym grupowaniu się ludzi - odparł rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

- Chcieliśmy uniknąć w sylwestra takich imprez - oczywiście, one nie będą takie jak co roku widzieliśmy chociażby na placach zatłoczonych, gdzie organizowane były koncerty - ale takie zagrożenie pewnego grupowania się ludzi było, stąd też teraz policja ma narzędzie. Jest zakaz zgromadzeń, nie możemy na dworze przebywać w większych grupach - możemy wychodzić zaspokajać nasze potrzeby życiowe - mówił.

Czytaj także:
Premier Morawiecki: Rozpoczynamy dystrybucję 300 tys. dawek szczepionki na COVID

- Nie napawają optymizmem zdjęcia z Warszawy przedstawiane wczoraj, kiedy na deptaku było mnóstwo ludzi, nie było przestrzeganego żadnego dystansu. Z tym na pewno musimy walczyć - oświadczył rzecznik resortu zdrowia.

- Pamiętajmy, że nie musimy dbać o siebie, nikt nam nie nakaże dbać o siebie i o własne zdrowie, ale musimy dbać o zdrowie innych, o zdrowie współobywateli, o zdrowie starszych osób. To wyznacza nam możliwości naszego poruszania się i kwestie dystansowania - dodał Wojciech Andrusiewicz.

Źródło: Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA