fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Johnson: Nie czas, by zakończyć kwarantannę

AFP PHOTO / 10 DOWNING STREET / ANDREW PARSONS
Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson ogłosił plan łagodzenia ograniczających prawa obywatelskie restrykcji wprowadzonych w ramach walki z epidemią koronawirusa. Oświadczył jednocześnie, że nie nadszedł czas, by znieść wszystkie ograniczenia. Wkrótce osoby przylatujące do Wielkiej Brytanii mają być poddawane dwutygodniowej kwarantannie.

W transmitowanym przez telewizję orędziu brytyjski premier przyznał, że wprowadzone przez jego rząd ograniczenia swobód obywatelskich nie mają precedensu zarówno w czasach pokoju, jak i wojny.

Boris Johnson stwierdził, że utrzymywanie zasad dystansu społecznego to jedyna metoda na pokonanie koronawirusa. - Choć liczba ofiar była tragicznie wysoka, a cierpienie ogromne, choć opłakujemy wszystkich, których straciliśmy - jest faktem, że poprzez przyjęcie tych środków zapobiegliśmy katastrofie, która mogła mieć wymiar nawet pół miliona ofiar - dodał.

- Dzięki państwa wysiłkowi i poświęceniom w powstrzymywaniu rozprzestrzeniania się tej choroby wskaźnik śmiertelności i liczba osób przyjmowanych do szpitali spadają. Dlatego wiem, i państwo wiedzą, że zniweczenie tego osiągnięcia przez dopuszczenie do drugiej fali byłoby szaleństwem - oświadczył. - Musimy pozostać czujni - zadeklarował Johnson.

Premier przyznał, że koszt walki z wirusem jest ogromny. Mówił o zamkniętych przedsiębiorstwach i nieczynnych restauracjach. Wspomniał o milionach ludzi martwiących się, co długi okres wymuszonego braku aktywności zrobi z ich życiem oraz jak wpłynie na przyszłość ich dzieci.

Johnson powiedział, iż, by rozwiać obawy, przedstawi zarys planu walki z wirusem oraz otwierania społeczeństwa. Zastrzegł, że plan jest warunkowy. Jednym z warunków łagodzenia obostrzeń będzie współczynnik transmisji wirusa (R) na poziomie poniżej 1 oraz niska liczba dobowa nowych przypadków zakażeń.

W ramach planu uruchomiony zostanie pięciostopniowy system ostrzegania o koronawirusie. Poziom pierwszy będzie oznaczał brak zagrożenia w kraju, poziom piąty - niezdolność służby zdrowia do radzenia sobie z epidemią. - Poziom zagrożenia powie nam, jak twardo musimy postępować odnośnie środków dystansu społecznego. Im niższy poziom, tym mniej ograniczeń - stwierdził Johnson informując, że teraz może rozpocząć się przechodzenie z poziomu czwartego na trzeci.

Premier oświadczył, że choć osiągnięto postęp w wypełnianiu części warunków do złagodzenia obostrzeń, to nie wszystkie. - Dlatego - nie, to nie czas by po prostu w tym tygodniu znieść kwarantannę - ogłosił. - Zamiast tego podejmujemy pierwsze ostrożne kroki modyfikujące wprowadzone środki - dodał.

Johnson powiedział, że każdy, kto nie może pracować z domu - np. reprezentanci branży budowlanej czy produkcyjnej - powinien wrócić do pracy, unikając przy tym transportu publicznego.

Od środy Brytyjczycy będą mogli częściej niż teraz wychodzić z domów w celu uprawiania aktywności fizycznej. Będzie można wchodzić do parków i uprawiać sport, w tym grupowy (tylko z domownikami).

- Muszą państwo przestrzegać zasad dystansu społecznego. By tak było, zwiększymy wysokość grzywien dla niewielkiej mniejszości osób łamiących zasady - zadeklarował szef rządu.

W drugiej fazie łagodzenia restrykcji, nie wcześniej niż 1 czerwca, rząd Wielkiej Brytanii może rozpocząć stopniowe otwieranie sklepów i umożliwić uczniom szkół podstawowych powrót do klas.

Najwcześniej w lipcu otworzone mają zostać hotele i puby - oświadczył Johnson zastrzegając, że decyzje będą zależeć od stanu epidemicznego.

Z zapowiedzi premiera wynika, że wkrótce osoby przylatujące do Wielkiej Brytanii będą poddawane dwutygodniowej kwarantannie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA