Były wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden i prezydent Donald Trump przeprowadzili dobrą rozmowę - przekazała Kate Bedingfield ze sztabu kandydata Demokratów.
- Biden podzielił się kilkoma pomysłami działań, które już teraz mogą być wprowadzone i wyraził swoje uznanie dla ducha
Amerykanów w sprostaniu wyzwaniom stojącym przed narodem - dodała.
Biden w ubiegłym tygodniu zaproponował rozmowę. Wcześnie krytykował administrację Trumpa za kroki podejmowane w walce z koronawirusem.
Prezydent USA przyznał, że rozmowa była udana. - Przedstawił mi swój punkt widzenia i w pełni to zrozumiałem. To była przyjazna rozmowa, która trwała około 15 minut. To było naprawdę niezłe - przekazał Trump.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.
