fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Korea Północna

Koronawirus mógł oficjalnie dotrzeć do Korei Północnej

AFP
Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un ogłosił wprowadzenie stanu wyjątkowego i zamknięcie przygranicznego miasta Kaesong w związku z podejrzeniem zakażenia koronawirusem u osoby, które nielegalnie przekroczyła granicę z Koreą Południową.

Jeżeli testy potwierdzą obecność koronawirusa, będzie to pierwszy oficjalny przypadek w Korei Północnej. 

Kim Dzong Un zwołał nadzwyczajne posiedzenie biura politycznego w odpowiedzi na to, co nazwał "krytyczną sytuacją" - informuje północnokoreańska agencja informacyjna KCNA.

Podejrzana o zakażenia osoba uciekła do Korei Południowej trzy lata temu. Wróciła w tym miesiącu przez ufortyfikowaną granicę, która dzieli oba kraje, do miasta Kaesong.

Media donoszą, że przeprowadzone badania dały niepewny wynik, dlatego podjęto decyzję o kwarantannie i przebadaniu wszystkich osób, z którymi mógł mieć kontakt.

Profesor Choo Jae-woo z Uniwersytetu Kyung Hee powiedział, że może być to przełomowy moment, ponieważ Korea Północna po raz pierwszy zgłosiła przypadek podejrzenia koronawirusa, ale również dlatego, że sugerowała potrzebę pomocy.

- To może być wyciągnięcie ręki do świata po pomoc. Być może o pomoc humanitarną - powiedział.

KCNA nie wyjaśniła, w jaki sposób niezidentyfikowany "uciekinier" przekroczył jedną z najbardziej strzeżonych granic świata, ale powiedziała, że incydent jest przedmiotem dochodzenia i odpowiedzialna za niego jednostka wojskowa zostanie "surowo ukarana".

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA