fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Biura podróży - turyści nie wiedzą czy mogą rezygnować z voucherów

Archiwum
Biura podróży nie chcą oddawać pieniędzy, jeśli turysta wcześniej zdecydował się na ich bon.

Nie odwołuj podróży. Zmień termin – apelowali w zeszłym roku przedstawiciele branży turystycznej. Część turystów zdecydowała się więc przyjąć od biur podróży vouchery, przewidziane w tarczy antykryzysowej. Miały być ważne rok.

W projekcie nowelizacji tarczy antykryzysowej, przyjętym ostatnio przez rząd, przewidziano przedłużenie tego terminu do dwóch lat. Klienci biur podróży odetchnęli, mieli bowiem wątpliwości, co stanie się z pieniędzmi, jeżeli voucher straci ważność. A sytuacja epidemiczna wciąż zniechęca do podróży. Jednak zdaniem ekspertów to tylko odsunięcie problemu w czasie. Brakuje bowiem jasnych przepisów o możliwości rezygnacji z takiego vouchera. Nie jest więc jasne, czy biuro powinno oddać całą wpłaconą kwotę, część pieniędzy po potrąceniu kosztów rezygnacji z imprezy czy może pieniądze w ogóle przepadną.

Czytaj też:

Gut-Mostowy: Vouchery biur podróży będą ważne o rok dłużej

Kuszenie bonem

Biura podróży pieniędzy oddawać nie chcą. Na infolinii Itaki można usłyszeć, że voucher najlepiej sprzedać.

– Oferowaliśmy możliwość skorzystania z vouchera jako alternatywę dla zwrotu wpłaconych środków. Vouchery miały wartość 105 lub 120 proc. wpłaconej kwoty. Na mocy tzw. ustawy covidowej klienci biur podróży mieli do wyboru zwrot gotówki po 180 dniach lub skorzystanie z formy bezgotówkowej, czyli vouchera. Po podjęciu decyzji o skorzystaniu z vouchera ustawa nie przewiduje zamiany na formę gotówkową – mówi Ewa Maruszak z biura podróży Itaka.

Co ciekawe, na takim samym stanowisku stoją eksperci Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Na swojej stronie internetowej informują, że przyjęcie vouchera pozbawia możliwości odstąpienia od umowy, jak również możliwości ubiegania się o zamianę vouchera na środki pieniężne.

Możliwy zwrot

Inaczej do tej kwestii podchodzi Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii.

– Wobec osób, które przyjęły voucher, a które go do tej pory nie wykorzystały oraz nie będą go chciały wykorzystać w przyszłości, zastoso- wanie będą miały przepisy ogólne dotyczące odstąpienia od umowy z powodu nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności, o których mowa w art. 47 ust. 4 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych – wyjaśnia dr Dominik Borek, dyrektor Departamentu Turystyki w MRPiT.

Zastrzega jednak, że to, w jaki sposób organizator turystyki odniesie się do rezygnacji podróżnego z vouchera i jakie będą ostateczne ustalenia między nimi, dotyczy relacji między stronami zawartej umowy o udział w imprezie turystycznej.

Zgodnie z art. 47 ust. 4 tej ustawy podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej przed jej rozpoczęciem bez ponoszenia opłaty za rezygnację w razie wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego.

Podróżny może żądać wyłącznie zwrotu wpłat dokonanych na imprezę turystyczną, bez odszkodowania lub zadośćuczynienia.

Z kolei unijny komisarz Didier Reynders w piśmie do wszystkich państw członkowskich informował, że organizatorzy turystyki mogą oferować bony, pod warunkiem że podróżni mieliby wybór, czy go przyjąć czy nie, oraz mieć możliwość zażądania pełnego zwrotu pieniędzy, jeżeli ostatecznie nie skorzystali z bonu.

Część środków

Teoretycznie jest też możliwy inny scenariusz. Biuro podróży odda część pieniędzy. Zgodnie z art. 47 ust. 2 ustawy o imprezach turystycznych w przypadku nieokreślenia w umowie o udział w imprezie turystycznej opłat za odstąpienie od umowy wysokość tej opłaty odpowiada cenie imprezy turystycznej pomniejszonej o zaoszczędzone koszty lub wpływy z tytułu alternatywnego wykorzystania danych usług turystycznych.

Na żądanie podróżnego organizator turystyki uzasadnia wysokość opłat za odstąpienie od umowy o udział w imprezie turystycznej. Z tym że z voucherem mógłby być problem.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Piotr Cybula - radca prawny, dr nauk prawnych
 
W związku z pandemią część podróżnych mogła odstąpić od umowy za pełnym zwrotem wpłaconej organizatorowi turystyki ceny. Niektóre osoby zdecydowały się jednak na akceptację voucherów. Z obowiązujących przepisów nie wynika jednak wyraźnie, co się dzieje, jeśli taki voucher
w przewidzianym czasie nie został wykorzystany.

Można twierdzić, że środki „przepadają”. Podróżny ich nie odzyska, chociaż wcześniej mógł domagać się zwrotu i to w sytuacji, gdy wybór vouchera często podyktowany był chęcią pomocy będącym w trudnej sytuacji organizatorom turystyki. W sumie więc rzecz nie jest taka oczywista, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Więcej argumentów zdaje się przemawiać za tym, że podróżni powinni otrzymać od organizatorów zwrot wpłaconych środków.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA