Reklama

Ukraina: Cztery lata przyjaźni z agresorem. I wystarczy

Prezydent Petro Poroszenko wypowiedział umowę, w świetle której Ukraina wciąż pozostawała strategicznym partnerem Rosji.
Prezydent Ukrainy Poroszenko już od kilku miesięcy chciał zerwać umowę „o przyjaźni” z Rosją.

Prezydent Ukrainy Poroszenko już od kilku miesięcy chciał zerwać umowę „o przyjaźni” z Rosją.

Foto: NurPhoto

Podpisana w 1997 roku przez prezydentów Borysa Jelcyna i Leonida Kuczmę umowa „o przyjaźni, współpracy i partnerstwie" miała wtedy ogromne znaczenie dla Ukrainy. Porozumienie to było głównym dokumentem określającym podstawowe zasady współpracy ukraińsko-rosyjskiej. Rosyjski przywódca, zmęczony po przegranej wojnie w Czeczenii, zagwarantował na piśmie m.in. „nietykalność granic i poszanowanie integralności terytorialnej Ukrainy".

Oznaczało to, że Rosja nie będzie zgłaszać żadnych roszczeń terytorialnych w sprawie Krymu. Siedemnaście lat później Rosja już pod rządami Władimira Putina zaanektowała ukraiński półwysep. Wcześniej pojawili się tam rosyjscy żołnierze, pod okiem których odbyło się tak zwane referendum.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama