fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konflikt na Ukrainie

Ośmiu Ukraińców już nie siedzi w odległych łagrach

Nie wiadomo, co się dzieje z Ołehem Sencowem, najsłynniejszym więźniem
Antonymon [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]
Z całego kraju do aresztu w Moskwie zwożeni są ukraińscy więźniowie, prawdopodobnie w oczekiwaniu szybkiej wymiany jeńców.

W piątek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził, że temat wymiany jeńców pomiędzy Ukrainą a Rosją został poruszony w trakcie poniedziałkowego spotkania rosyjskiego przywódcy Władimira Putina z prezydentem Francji Emanuelem Macronem.

- Konkretne nazwiska nie były omawiane. Doszło to szczegółowej wymiany zdań odnośnie problemu uregulowania sytuacji na południowym-wschodzie Ukrainy, omawiano rosyjsko-ukraińskie stosunki, w tym kwestie wymiany utrzymywanych osób – powiedział Pieskow, cytowany przez rosyjską agencję Interfax.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził, że temat wymiany jeńców pomiędzy Ukrainą a Rosją został poruszony w trakcie poniedziałkowego spotkania rosyjskiego przywódcy Władimira Putina z prezydentem Francji Emanuelem Macronem.
- Konkretne nazwiska nie były omawiane. Doszło to szczegółowej wymiany zdań odnośnie problemu uregulowania sytuacji na południowym-wschodzie Ukrainy, omawiano rosyjsko-ukraińskie stosunki, w tym kwestie wymiany utrzymywanych osób – powiedział Pieskow, cytowany przez rosyjską agencję Interfax.

"Nie przyjęli bułeczek z nadzieniem"

„Nie przyjęli tylko słodkich bułeczek z nadzieniem, bo – jak powiedzieli strażnicy – diabli wiedzą, czym są nadziane” – poinformowała na Facebooku moskiewska fotograf i aktywistka społeczna Wiktoria Iwlewa.

Chodzi o 6,5-kilogramowe paczki z żywnością dla ukraińskich więźniów od ich rodzin. Poprzednio aktywiści wozili je do łagrów rozrzuconych po całym kraju. Teraz okazało się, że wszyscy Ukraińcy nagle zostali przywiezieni do moskiewskiego więzienia Lefortowo. To więzienie znajduje się pod specjalną opieką rosyjskiego kontrwywiadu FSB (do 2005 roku były przez niego bezpośrednio zarządzane).

W sumie znalazło się tam obecnie ośmiu Ukraińców skazanych w Rosji na kary długoletniego więzienia (od 6 do 22 lat): za przygotowywanie zamachów terrorystycznych, szpiegostwo na rzecz Ukrainy, posiadania amunicji, a nawet udział w pierwszej wojnie czeczeńskiej (1994–1997).

Wśród przywiezionych do Lefortowa jest też Ołeksandr Kolczenko skazany razem z reżyserem Ołehem Sencowem, jednak nie wiadomo, co się dzieje z tym ostatnim, najsłynniejszym ukraińskim więźniem Rosji.

Wymiana od końca sierpnia?

Zwożenie więźniów do Moskwy przyjęto jako zapowiedź długo oczekiwanego ich wymienienia na Rosjan skazanych na Ukrainie. – Wymiana odbędzie się do końca sierpnia – powiedział gazecie „Kommiersant” anonimowy uczestnik rozmów.

Do ósemki z Lefortowa ma być też dołączonych 24 ukraińskich marynarzy wziętych do niewoli 25 listopada ubiegłego roku w Cieśninie Kerczeńskiej.

O zwożeniu więźniów do Moskwy aktywiści poinformowali dzień po spotkaniu prezydentów Emmanuela Macrona i Władimira Putina. – Wstępne porozumienie o wymianie zawarto właśnie na tym spotkaniu (19 sierpnia – red.), Francja intensywnie lobbuje ten temat – powiedział jednej z rosyjskich agencji prasowych uczestnik tych rozmów.

Inny dyplomata poinformował, że więźniów przywieziono do Lefortowa już 16 sierpnia, nim Putin odjechał do Paryża. – Rozumiemy, że ta sytuacja (przetrzymywanie więźniów – red.) jest toksyczna dla stosunków rosyjsko-ukraińskich – powiedział jeden z rosyjskich dyplomatów.

W zamian Rosjanie chcą 27 swoich obywateli skazanych na Ukrainie i 23, którzy mają zakaz opuszczania miejsca zamieszkania. Wśród tych pierwszych jest były szef kijowskiego biura agencji RIA Novosti Kiryłł Wyszinski skazany za zdradę państwa. Ale jego Ukraińcy chcą wymienić na reżysera Sencowa, o którego losie nie ma informacji. Jednak w Moskwie twierdzą, że cały czas „ustalane są listy osób do wymiany”. Przy czym formalnie Rosja zgodziłaby się wypuścić Ukraińców „do dalszego odbywania kary na Ukrainie”.

Postulat wymiany więźniów (przede wszystkim marynarzy z Cieśniny Kerczeńskiej) był jednym z głównych w kampanii wyborczej Wołodymyra Zełenskiego. Już jako prezydent dwukrotnie podejmował ten temat w telefonicznych rozmowach z Putinem (11 lipca i 7 sierpnia).

– Wymiana umożliwi spotkanie liderów „normandzkiej czwórki”, jak i osobiste spotkanie Zełenskiego z Putinem – uważa kijowski politolog Wadim Karasiew.

– Szybkie przeprowadzenie spotkania „czwórki” byłoby bardzo pożądane, ale do tego konieczna jest perspektywa realnego postępu w konkretnych punktach (porozumienia pokojowego z Mińska – red.) – powiedział szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas przed przyjazdem do Moskwy.

Po niedawnej rozmowie Putina z Macronem Francuz nic jednak nie mówił o „normandzkim formacie” (którego Paryż jest uczestnikiem), za to zaproponował przywrócenie członkostwa Rosji w grupie najbogatszych państw świata G7 i zrobienie z niej znów G8 (Rosja została z niej usunięta w 2014 roku). Kilka godzin wcześniej o tym samym tweetował prezydent Donald Trump, proponując zaproszenie Putina na szczyt G7 w 2020 w USA.

Jednak perspektywa wpuszczenia Putina do ekskluzywnego klubu natrafiła na ostry sprzeciw pozostałych jego członków: zaprotestował zarówno brytyjski premier Boris Johnson, jak i kanclerz Angela Merkel. Prezydent Zełenski natychmiast upomniał się o zwrot Krymu.

– Rosję wykluczono z G8 z powodu aneksji Krymu i wojny w Donbasie. Jak na razie obie sytuacje się nie zmieniły – powiedział rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert, uznając, że zapraszanie Putina „byłoby przedwczesne”.

Przy czym nie jest do końca jasne, co miał na myśli Trump – czy przywrócenie Rosji pełnoprawnego członkostwa, czy może jednorazowe zaproszenie na szczyt w USA (co może zrobić sam jako jego gospodarz w przyszłym roku).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA