Komercyjne

Hotele złowią gości także w międzynarodowe sieci

123RF
Do końca 2020 roku w najważniejszych kurortach i największych polskich aglomeracjach powstanie około 13,5 tysiąca pokojów hotelowych. Czy rynek to wchłonie?

Nowe obiekty rosną i w aglomeracjach, i w niedużych kurortach. W najbliższych dwóch latach największego wzrostu liczby pokojów hotelowych – o ponad 40 proc. – można się spodziewać w Trójmieście. 15 nowych obiektów zaoferuje tam ponad 2,6 tys. pokojów – prognozuje firma Emmerson Evaluation w raporcie, który „Rzeczpospolita" publikuje pierwsza.

Wielkie i butikowe

Do końca 2020 r. trójmiejski rynek ma mieć 100 hoteli i 9 tys. pokojów. – Znaczna część obiektów powstaje na Wyspie Spichrzów, która dzięki rewitalizacji jest jednym z najintensywniej rozwijających się obszarów Gdańska – zauważa Dariusz Książak, prezes spółki Emmerson Evaluation. – Powstają tam nie tylko klasyczne obiekty, ale też condohotele i apartamenty wakacyjne. W najbliższych miesiącach mają być otwarte czterogwiazdkowe obiekty: Deo Plaza, który będzie zarządzany przez sieć Radisson Blu, i Granaria Holiday Inn sieci InterContinental.

Do końca 2020 r. o prawie 40 proc. zwiększy się także liczba pokojów hotelowych w Łodzi (o ponad 1,1 tys.) i w popularnych miejscowościach pasa nadmorskiego – Kołobrzegu, Świnoujściu i na Półwyspie Helskim (o ponad 1,4 tys.).

– Gros przygotowywanych tam inwestycji to obiekty condo, które pozwalają deweloperom uzyskać wyższe marże – komentuje Książak. – W Łodzi powstają częściej obiekty indywidualne, niezrzeszone w międzynarodowej sieci lub działające w ramach lokalnych mniejszych struktur, jak np. Boutique Hotel's.

Dużym wzrostem bazy pokojów hotelowych – o ok. 25 proc. – będzie się mógł pochwalić Śląsk – głównie Katowice i Gliwice. – Pojawią się obiekty zarówno polskich sieci – np. biznesowy Diament, jak i międzynarodowych marek, jak Kyriad, która wznawia działalność na polskim rynku po zamknięciu w 2011 r. hotelu w Warszawie, oraz Premiere Classe należąca do grupy Louvre Hotels będącej operatorem znanych już w Polsce sieci Golden Tulip czy Campanile – wymienia prezes Emmerson Evaluation.

Warszawa do końca 2020 r. ma się wzbogacić o ponad 3,3 tys. pokojów (ok. 20 proc. wzrostu). – Najbardziej zyskają Mokotów, Wola (łącznie ok. 1 tys. nowych pokojów) i Śródmieście (ponad 800) – podaje Dariusz Książak. – Kumulacja hotelowych inwestycji w zagłębiach biurowych dowodzi, że obiekty będą skierowane głównie do klientów biznesowych i pracowników korporacji służbowo odwiedzających stolicę – mówi. Dodaje, że nadpodaż biur na Służewcu powoduje, że budynki, które pierwotnie miały być biurowcami, są przekształcane w hotele. Tak było np. z Vienna House.

W tym roku otwarto w Warszawie m.in. pięciogwiazdkowy hotel luksusowej sieci Raffles Hotel & Resort (dawny Europejski) przy ul. Krakowskie Przedmieście i Marriott Renaissance Warsaw Airport Hotel w pobliżu lotniska.

We Wrocławiu oferta hotelowych pokojów na koniec 2020 r. zwiększy się o ok. 20 proc. – Inwestycje w województwie dolnośląskim to zarówno mniejsze, butikowe obiekty na wrocławskim Starym Mieście lub okolicach (Altus Palace, Indygo), jak i duże budynki dostosowane do klienta biznesowego (projekt sieci Q Hotel w Bielanach Wrocławskich w pobliżu specjalnej strefy ekonomicznej i portu lotniczego.

W Krakowie w ciągu trzech kwartałów 2018 r. otwarto 13 obiektów, które oferują 790 pokojów. Do końca 2020 r. w tym mieście ma być 176 hoteli z ponad 12 tys. pokojów. – W Krakowie powstają często butikowe obiekty oferujące do kilkudziesięciu pokojów, nierzadko w standardzie pięciu gwiazdek. Pojawią się tu zupełnie nowe na polskim rynku marki, jak Radisson Red, które są nastawione głównie na klientów biznesowych z całego świata – zauważa Książak.

Hotel luksusowej sieci Raffles Hotel & Resort (dawny Europejski) otwarto w Warszawie w tym roku

Także na dłużej

Dariusz Książak komentuje, że na polskim rynku hotelowym w ostatnich kilku latach panowała bardzo dobra koniunktura. – Jeżeli jednak porównamy średnie tempo przyrostu miejsc noclegowych w hotelach, to okazuje się, że w 2017 r. nieco spowolniło – zauważa. – Na koniec 2016 r. współczynnik CAGR wyniósł 6,34 proc., podczas gdy na koniec 2017 r. już tylko 5,71 proc. – podaje. Według niego może być to sygnał pierwszych symptomów kryzysu. – Część bardziej doświadczonych deweloperów i sieci hotelowych z większą rozwagą niż kilka lat wcześniej obserwuje nasz rynek, choć załamania na razie nie widać – zastrzega. – Wydaje się jednak, że koniunktura minęła już swój szczytowy punkt i wchodzimy w fazę spowolnienia.

W najbliższych latach najbardziej ryzykowne będą rynki, na których podaż jest największa. – Rynek, nie będąc w stanie wchłonąć tylu obiektów, będzie się stawał coraz bardziej wymagający dla potencjalnych inwestorów – podkreśla Dariusz Książak.

Z kolei Katarzyna Tencza, dyrektor w dziale hotelowym firmy Walter Herz, ocenia, że nasz rynek w porównaniu z państwami Europy Zachodniej jest wciąż rozwijającym się. – Zbliża się jednak do dojrzałości, którą osiągnie w najbliższych kilku latach – ocenia. – Przyzwoitej bazy hotelowej brakuje jeszcze w większości miejscowości turystycznych. Z brakiem odpowiedniego zaplecza boryka się też wiele mniejszych miast. Mamy wiele przestarzałych obiektów, wymagających nakładów i zarządzania według nowego sposobu myślenia o hotelarstwie.

Dodaje, że na hotelowej mapie Polski swojego miejsca poszukują marki z segmentu upper upscale/luxury. To m.in. sieć Hyatt i Kempinsky. – Na drugim biegunie są koncepty ekonomiczne, a także projekty hostelowe ze Skandynawii, Niemiec, W. Brytanii, które również planują swój debiut u nas – mówi Katarzyna Tencza.

Według Jacka Tokarskiego, eksperta firmy Hotels Profesionals, rosnący popyt na rynku hotelowym i przesycenie rynku biurowego i handlowego rodzi apetyt inwestorów na rozwijanie lub otwieranie tej właśnie gałęzi biznesu. – Najwięcej pokojów hotelowych pojawia się tam, gdzie są potrzebne – podkreśla. – Warszawa od co najmniej dwóch lat ma ich wyraźny niedobór. Ponadto wiele obiektów dobrze wpisuje się w zapotrzebowanie, m.in. poprzez odpowiedni dobór kategorii. Powstające inwestycje mają komercyjne uzasadnienie – podkreśla.

Nieco inaczej jest w miejscowościach wypoczynkowych. – Liczba powstających aparthoteli przyprawia o zawrót głowy. Pokoje sprzedają się świetnie, a obłożenie, pomimo sezonowości, zazwyczaj jest zadowalające – ocenia Tokarski. – Czas pokaże, czy wszystkie inwestycje przyciągną chętnych.

Marlena Kosiura, ekspert portalu InwestycjewKurortach.pl, pytana, jakich hoteli nam brakuje, mówi, że bardziej niż na gwiazdkach powinniśmy się skupić na potrzebach gości. – Statystyki mówią, że w Polsce brakuje hoteli 3-gwiazdkowych. Tymczasem nie jest to kluczowe – podkreśla. – W dużych miastach brakuje hoteli dla rodzin, czyli takich, które mają duże pokoje czy wręcz pokoje z aneksami kuchennymi. W efekcie rodziny z dziećmi wybierają na nocleg apartamenty z Airbnb.

– Widać już jednak pierwsze zmiany. Do Polski wchodzi właśnie sieć Adagio międzynarodowej grupy Accor, która specjalizuje się w zarządzaniu obiektami typu aparthotel. Pierwszy obiekt tej marki niebawem otworzy się w Krakowie – wymienia Marlena Kosiura. – Na stołecznym Ursynowie rozpoczęła się budowa jednego z pierwszych w Polsce hotelu w formule long stay, czyli na długie, nawet kilkutygodniowe pobyty. Będzie to Staybridge Suites, marka do tej pory nieobecna w naszym kraju, należąca do grupy InterContinental Hotels Group. Tu także w pokojach goście będą mieć aneksy kuchenne. ©?

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL