fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Galerie mogą uniknąć odpowiedzialności za sprzedaż podróbek

materiały prasowe
Właściciel hali targowej, w której sprzedawane są nieoryginalne towary, może się uwolnić od odpowiedzialności za naruszenie znaków towarowych, jeśli wykaże, że walczył z nielegalnym procederem – wskazuje Joanna Piłka, rzecznik patentowy, szef działu znaków towarowych oraz wzorów przemysłowych w kancelarii Patpol.
Wydawałoby się, że znaków towarowych i rynku nieruchomości nie może wiele łączyć. Tymczasem od kilku miesięcy łączy dość sporo. Wszystko za sprawą noweli prawa własności przemysłowej.
Zgadza się. W ramach nowelizacji, która weszła w życie w marcu 2019 r., wprowadzony został zapis dotyczący kwestii związanych z naruszeniem znaków towarowych. Odpowiedzialność za ich naruszenie została rozciągnięta również poza bezpośrednich naruszycieli – na pośredników. A pośrednikiem zgodnie z ustawą może być tak naprawdę każdy – również właściciel bądź dzierżawca lokali, które później wynajmowane są osobom dokonującym sprzedaży różnych produktów i towarów.
Jak doszło do zmiany przepisów?
Polskie prawo nie było do tej pory zharmonizowane z przepisami unijnymi, a konkretnie z dyrektywą w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej. Zmiana to również skutek wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), który w ramach pytania prejudycjalnego określił, że odpowiedzialność pośredników rozciąga się na podmioty, które są właścicielami bądź dzierżawcami hal targowych poddzierżawiającymi stanowiska handlowe indywidualnym podmiotom handlującym podróbkami towarów markowych.
A sprawa dotyczyła sytuacji w praskich halach targowych.
To prawda. Do TSUE zwróciła się grupa firm, m.in. Burberry, Tommy Hilfiger czy Lacoste – a więc znane i często podrabiane marki. Co ciekawe, była to pierwsza sprawa, która dotyczyła pośrednika w naruszeniu praw do znaku towarowego niewywodzącego się z handlu elektronicznego. Dotąd na art. 11 dyrektywy i na odpowiedzialność pośrednika patrzono bowiem z punktu widzenia sprzedaży prowadzonej online. I na tej płaszczyźnie zazwyczaj zapadały wyroki.
Jak zatem kształtuje się odpowiedzialność pośrednika, którego najemca handluje nieoryginalnym towarem?
To ciekawa sytuacja. Po raz pierwszy mamy wyraźny przepis mówiący o odpowiedzialności pośrednika. Do tej pory właściciele znaków towarowych sięgać musieli po przepisy kodeksu cywilnego. Żądanie w tym trybie odszkodowania – co było jedyną możliwością – rodziło jednak szereg problemów. W tej chwili pośrednikowi można np. nakazać zaprzestanie naruszenia, co w praktyce sprowadza się do tego, że musi podjąć takie działania, żeby akt naruszenia dokonywany przez osobę trzecią – która wynajmuje od niego dany lokal – został zniwelowany.
Pośrednik ponosi jednak również odpowiedzialność odszkodowawczą za działanie osób trzecich, na które wpływu nie ma. Czy nie jest to o krok za daleko?
Trzeba pamiętać, że ta odpowiedzialność jest do pewnego stopnia ograniczona. Co więcej, na ten moment nie mamy orzecznictwa, które wyraźnie wskazywałoby, jak należy stosować przepisy. Generalnie przyjmuje się, że nakazy, które są nakładane na pośredników, muszą być słuszne i proporcjonalne. Myślę, że praktyka w przypadku rynku nieruchomości będzie podobna jak przy naruszeniach w handlu elektronicznym i jeśli już dojdzie do naruszeń (sprzedaży podrobionych towarów – red.) przez najemców, właściciele galerii poinformowani o powyższym przez właścicieli podrabianych znaków podejmować będą czynności prowadzące do wyeliminowania procederu. A powyższe będzie wystarczające, żeby zdjąć z nich odpowiedzialność.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA