Reklama

Wierzymy w biura w Polsce

Rynek płynnie przystosował się do nowych realiów bez istotnego uszczerbku dla wydajności – podkreśla Rafał Nowicki, prezes Apollo-Rida Poland.

Aktualizacja: 21.04.2021 13:28 Publikacja: 21.04.2021 13:11

Rafał Nowicki, prezes Apollo-Rida Poland

Rafał Nowicki, prezes Apollo-Rida Poland

Foto: materiały prasowe

Od roku żyjemy w rzeczywistości mocno zmienionej przez pandemię, jak dziś wygląda zarządzany przez was portfel i jak covid wpłynął na znajdujące się w nim nieruchomości?

Portfel nieruchomości zarządzanych przez nas w 2020 r. obejmował blisko 150 tys. mkw. biur i lokali usługowych. Wraz z wybuchem pandemii i wprowadzeniem pierwszego lockdownu z dnia na dzień nasze budynki opustoszały. Stan ten trwał praktycznie przez cały II kwartał ub.r., jednak wraz z luzowaniem obostrzeń obserwowaliśmy stopniowy powrót pracowników do biur - w zależności od budynku było to od 15 do nawet 50 proc. pierwotnych stanów osobowych. Jednak wobec kolejnej fali wysokich statystyk zachorowalności obecne wykorzystanie biur nie przekracza 25 proc. W oczywisty sposób przekłada się na ograniczone zapotrzebowanie na usługi świadczone przez najemców lokali usługowych, szczególnie w naszych parkach biurowych, takich jak kafeterie, przedszkola, sklepy spożywcze, czy centra coworkingowe. Wierzymy jednak, że usługi te są istotną częścią naszej oferty dla najemców biurowych stanowiących trzon naszego biznesu i staramy się bardzo elastycznie reagować na zgłaszane przez nich problemy z płynnością.

Czy pełnicie funkcję zarządcy waszych nieruchomości?

Samodzielne zarządzanie portfelem nieruchomości jest trwałym elementem naszej strategii. Bezpośrednia komunikacja z najemcami i służbami technicznymi pozwala nam na o wiele głębsze i szybsze zrozumienie potrzeb nieruchomości, podczas, gdy bezpośredni nadzór poprawia decyzyjność i umożliwia sprawniejsze zarządzania kosztami eksploatacji.

Taka forma zarządzania wymaga jednak pewnej minimalnej skali portfela, dzięki której usprawiedliwione stają się inwestycje w sferach takich jak IT czy standaryzacja procesów. Element skali przekłada się również na możliwość tworzenia atrakcyjnej oferty pozapłacowej dla pracowników. Rynek outsourcingu z drugiej strony jest bardzo konkurencyjny i pełen innowacji stanowiąc atrakcyjną alternatywę dla właścicieli mniejszych lub bardziej rozczłonkowanych portfeli.

Reklama
Reklama

Mimo niepewnej przyszłości, co do świadczenia pracy w nowej rzeczywistości oraz spadku popytu na powierzchnie w czerwcu ub.r. i w styczniu br. zainwestowaliście w duże kompleksy biurowe...

W makroskali wierzymy w dalszy rozwój rynku biurowego w Polsce. Jestem przekonany, że zadziałają tu te same czynniki, które leżały u podstaw niebywałego rozwoju Warszawy i miast regionalnych w okresie przed pandemią, to jest poziom edukacji, ilość absolwentów, rozwijająca się i dywersyfikująca gospodarka. Wierzę też, że płynność z jaką szeroko pojęty polski sektor biurowy przystosował się do nowych realiów bez istotnego uszczerbku dla wydajności, będzie jego dodatkowym atutem i wyznacznikiem konkurencyjności.

Najlepszym tego dowodem jest fakt, że wielu z naszych najemców dostarczało swoim macierzystym organizacjom rozwiązań w zakresie pracy zdalnej, czy korzystania z biur w okresie ograniczeń, a obecnie, jako pierwsi opracowują i wdrażają programy „nowej" normalności. Siłę polskiego rynku biurowego potwierdza również relatywnie duża aktywność najemców, tylko w naszym portfelu w ostatnich kilku miesiącach udało nam się wynegocjować przedłużenia czterech bardzo istotnych umów najmu.

Kupiliście Equal Business Park w Krakowie i Jerozolimskie Business Park w Warszawie. Dlaczego wybraliście te właśnie projekty?

Warszawa i Kraków to nie tylko najważniejsze ośrodki na biurowej mapie polski, ale także miasta o bardzo atrakcyjnym profilu demograficznym. To miasta młode, centrotwórcze, a znaczącej sile oddziaływania w swoich regionach. Oba projekty to kompleksy biurowe oferujące wielowymiarową dywersyfikację, zarówno pod względem liczby i wielkości najemców, ale także branż, które reprezentują i zakresu działalności przez nich prowadzonej. Oba projekty cechuje także doskonała lokalizacja, dostępność infrastruktury komunikacyjnej oraz oferty usługowej i handlowej. W przypadku Jerozolimskie Business Park mamy również możliwość rozbudowy kompleksu o dalsze budynki. Są to kluczowe kryteria brane przez nas pod uwagę w ocenie długookresowych perspektyw inwestycyjnych. Oba miasta pozostają w obszarze naszych przyszłych zainteresowań.

W portfelu macie projekt mieszkaniowy w Gdańsku, który był częścią wielofunkcyjnej inwestycji. Czy planujecie kolejne deweloperskie inwestycje mieszkaniowe? Wchodzimy podobno w erę przedsięwzięć mixed use.

Reklama
Reklama

Stale analizujemy możliwości podobnych realizacji. Podaż gruntów pod tego rodzaju projekty jest niestety bardzo ograniczona, a konkurencja o nie niebotyczna. Poza deweloperami dysponującymi starymi bankami ziemi, oferta projektów mixed use, szczególnie w tak centralnych lokalizacjach jak Heweliusza i Rajska w Gdańsku, będzie bardzo ograniczona.

Dziś wszyscy przez wszystkie przypadki odmieniają magazyny i najem instytucjonalny mieszkań. Z rynkiem magazynowym mieliście już flirt, czy wrócicie na niego?

Tak, nasz pierwszy projekt magazynowy w Warszawie zrealizowaliśmy już w latach 90-tych i byliśmy w tym obszarze pionierami. Łącznie naszym udziałem było ponad 100 tys. mkw. budynków typu inner city logistics. I tu jednak konkurencja przybiera nieoczkiwane formy, ziemię pod nasz ostatni, niedoszły projekt tego typu sprzedaliśmy deweloperowi mieszkań. Intensywność zagospodarowania połączona z istotnie wyższymi marżami mieszkaniowymi umożliwia tego rodzaju arbitraż. Aktywnie jednak obserwujemy rynek magazynowy w poszukiwaniu możliwości inwestycyjnych.

Czy rynek PRS was interesuje – jako inwestora czy zarządcę?

W wielu przypadkach oferta PRS jest bardzo mało zróżnicowana pod względem chociażby wielkości mieszkań. Struktura realizowanych lokali adresowana jest głównie do bardzo ograniczonej grupy użytkowników, głównie singli bądź bezdzietnych par. Z jednej strony, brakuje w mojej ocenie oferty umożliwiającej harmonijne zaplanowanie swoich potrzeb mieszkaniowych w oparciu o najem w horyzoncie więcej niż kilku lat, z drugiej, tak homogeniczna oferta będzie bardzo podatna nad wykreowanie nadpodaży. Rynek najmu, aby stał się w pełni wartościową alternatywą dla własnego M musi ulec istotnemu przedefiniowaniu. Oczywiści rozumiem, że pozostajemy we wstępnej fazie jego rozwoju i gdzieś ten pierwszy krok trzeba postawić. Na tę chwilę jednak, będziemy z uwagą obserwować trendy i poszukiwać oznak równoważenia oferty.

CV

Reklama
Reklama

Rafał Nowicki kieruje Apollo-Rida w Polsce od 1995 r. Założona przez Davida Mitznera spółka to jeden z prekursorów rynku nieruchomości w Polsce.

Nieruchomości
Mieszkanie z pierwszej czy drugiej ręki. Co wybierają klienci?
Nieruchomości
Dobry finisz deweloperów
Nieruchomości
Czy wynajem mieszkań na doby wciąż da zarobić
Nieruchomości
Rynek deweloperski. „Wojna cenowa jeszcze potrwa”
Nieruchomości
Sprzedaż mieszkania. Jaka prowizja dla pośrednika
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama