fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Polskie nieruchomości wciąż atrakcyjne dla inwestorów

materiały prasowe
REIT-y w Polsce to dobry pomysł, ale zasady ich działania musiałyby być bardzo dobrze przygotowane – mówi Bartomiej Zagrodnik, partner zarządzający w Walter Herz.
 
W 2018 r. padł rekord wartości inwestycji na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce – ponad 7 mld euro. Czy macie już szacunki, jak wypadł rok 2019?
Szacujemy, że wartość inwestycji w ubiegłym roku wyniosła 7,4 mld euro, a więc mamy nowy rekord.
Na szczególną uwagę zasługuje rynek biurowy, gdzie wartość transakcji wyniosła 4 mld euro. Obserwujemy trend wchodzenia do Polski inwestorów, których jeszcze u nas nie było, ale także ci, którzy są tu od dawna, kupują kolejne nieruchomości. Świadczy to o tym, że nasz rynek jest stabilny, i nie tylko Warszawa, ale i główne rynki regionalne: Kraków, Wrocław, Gdańsk.
Na rynku handlowym zawarto transakcje o wartości 2 mld euro, co jest bardzo dobrym wynikiem. 2019 r. był rekordowy dla magazynów, które cieszą się zainteresowaniem szczególnie azjatyckich inwestorów.
Jakie są perspektywy na ten rok, rynek jest rozgrzany, ale słychać o spowolnieniu...
Warszawa jest bardzo dynamicznym rynkiem biurowym, jest jednym z najgorętszych w Europie, w tym i przyszłym roku zostaną oddane bardzo duże obiekty, m.in. najwyższa wieża w UE, do tego obiekty wielofunkcyjne. Siłę pokażą ponownie miasta regionalne – również takie jak Katowice, gdzie spotka się kilku deweloperów, co świadczy o potencjale kadrowym tego miasta. To także Łódź czy Poznań, a patrząc długofalowo – nowe miasta, widzimy zainteresowanie inwestorów Bydgoszczą, Toruniem, Szczecinem czy Rzeszowem.
Obserwujemy jednocześnie trend spadku nowych zapytań, oznacza to, że inwestorów z sektora usług wspólnych jest mniej niż kiedyś. Na rynku widzimy też konsolidacje. Duże organizacje, które prowadziły działalność w kilku lokalizacjach, zbierają wszystko pod jeden dach – jak np. mBank w Warszawie. Firmy zaczynają widzieć duże oszczędności, jakie daje konsolidacja.
Z trendów zauważamy też m.in. zakupy firm deweloperskich, a także zainteresowanie inwestycjami aleternatywnymi: mieszkaniami na wynajem długoterminowy, mieszkaniami dla seniorów czy prywatnymi akademikami.
Mówił pan o nowych inwestorach, to m.in. podmioty z Azji. Co ich do nas sprowadza?
Przede wszystkim wolumen, skala i wartość obiektów, które można kupić. Wcześniej nie było projektów, które spełniałyby oczekiwania tych graczy. Ale podobnie jest z nowymi inwestorami z Europy.
Czy wielkie zamieszanie wokół sądów może mieć wpływ na decyzje inwestorów o lokowaniu w Polsce, jest to odbierane jako ryzyko biznesowe?
Cały świat boryka się z problemami natury geopolitycznej. Myślę, że inwestorzy nie patrzą przez pryzmat tego, że będą musieli oddać jakąś sprawę do sądu. Raczej starają się unikać ryzyk, więcej analizują, dobierają skrupulatnie doradców.
Polski kapitał ma śladowy udział w transakcjach. Co można zrobić, by to zmienić? REIT-y, by pomogły?
REIT-y działają w wielu krajach świata. To dobry pomysł, m.in. z punktu widzenia naszych emerytur. Ważne, by przepisy były dobrze napisane, by REIT-y nie miały w portfelach nieruchomości np. kiepsko zlokalizowanych czy takich, które się słabo wynajmują.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA