Megaplatformy, które będą zapewne głównym płatnikiem planowanego przez rząd podatku od reklamy (szacuje się, że jego wymiar w 2022 r. wyniesie około 800 mln zł), powinny być opodatkowane na rzecz polskiego fiskusa już dawno temu. Na przeszkodzie stały zasada unikania podwójnego opodatkowania w ramach Unii Europejskiej i ich rezydencja podatkowa. Mimo iż zarabiały na rynkach narodowych, podatek dochodowy płaciły w krajach, w których mogły liczyć na niskie stawki i specjalne traktowanie. To rzecz jasna musiało prowadzić do frustracji. Nie tylko ministrów finansów, ale również lokalnych konkurentów, którym nikt podobnych warunków nie proponował.