Reklama

Szułdrzyński: Między tęczową poprawnością a zdziczeniem prawicy

Trzeba wziąć w obronę prof. Aleksandra Nalaskowskiego. Ale robię to z wysiłkiem, bo jego felieton jest trudny do obrony.
Szułdrzyński: Między tęczową poprawnością a zdziczeniem prawicy

Foto: adobestock

Zawieszenie prof. Aleksandra Nalaskowskiego przez władze Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu to niebezpieczny precedens. Jeśli ściga się naukowca za słowa z felietonu, to oznacza, że polskie uniwersytety idą w złym kierunku. Powinny być bowiem miejscem, gdzie ścierają się nawet najbardziej skrajne punkty widzenia. Jeśli zamiast wolnego sporu będzie dyktat politycznej poprawności, uniwersytet przestanie być uniwersytetem. Tym bardziej że ostatnimi czasy decyzje rozmaitych ciał uczelnianych szły w kierunku lewicowym. Odwoływanie spotkań z działaczami antyaborcyjnymi nie jest wyjątkiem. A radykalne i obraźliwe wypowiedzi wygłaszane przez uczonych niekryjących się ze swoimi lewicowymi sympatiami na razie nie kończyły się głośnymi sankcjami.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama