Reklama

Czy tragedii na obozie można było zapobiec?

Drużynowy starał się wyprowadzić dzieci z lasu, ale było za późno. Dwie uczestniczki obozu zginęły.

Aktualizacja: 14.08.2017 06:06 Publikacja: 13.08.2017 19:06

Czy tragedii na obozie można było zapobiec?

Foto: PAP, Dominik Kulaszewicz

Związek Harcerstwa Rzeczpospolitej, organizator tragicznego obozu, w specjalnym komunikacie twierdzi, że „człowiek jest bezradny wobec potęgi i sił natury" i zapewnia, że nie było sposobu, by uniknąć nieszczęścia. – Taką burzę dało się przewidzieć i można było przed nią ostrzec – uważa Piotr Żurowski, rzecznik Stowarzyszenia Łowcy Burz.

W obozie w miejscowości Suszek nad jeziorem Śpierwnik w powiecie chojnickim obozowało 140 harcerzy i harcerek. Burza zaskoczyła ich w piątek ok. godz. 23. Zginęły dwie osoby, 37 zostało rannych.

– Obudził nas drużynowy. Zrobił zbiórkę przed namiotami, zobaczyliśmy, że drzewa walają się po ziemi, wszystkie są powywracane. Drużynowy kazał nam biec do miejsca, gdzie jest najmniej drzew – relacjonował w mediach jeden z uczestników.

– Uczestnicy obozu zostali przetransportowani do szkoły w Nowej Cerkwi koło Chojnic – informował w komunikacie ZHR.

Związek tłumaczy, że już kilka lat temu wydał instrukcje postępowania w sytuacjach kryzysowych. Jak mówi „Rzeczpospolitej" Grzegorz Bielawski, rzecznik prasowy Okręgu Łódzkiego ZHR, zgodnie z nią komendant obozu decyduje o ewakuacji, biorąc pod uwagę ostrzeżenia meteorologiczne. – On współpracuje ze służbami ratowniczymi i z przedstawicielami gminy. Wcześniej jest opracowywany plan ewakuacji i ustalane miejsce, a uczestnicy obozu dowiadują się o tym już pierwszego dnia pobytu. Poznają regulamin dotyczący pożar, wody i sytuacji kryzysowych – tłumaczy Grzegorz Bielawski.

Reklama
Reklama

Śledztwo, które w tej sprawie wszczęła prokuratura w Chojnicach, będzie prowadzone trzytorowo. Badana będzie kwestia nieumyślnego spowodowania śmierci dwóch dziewczynek w wieku 13 i 14 lat, sprawa „uszkodzenia ciała pod kątem osób rannych", a także kwestia „bezpośredniego narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia". Śledczy będą badać m.in. czy organizatorzy obozu odpowiednio zadbali o bezpieczeństwo uczestników.

W piątek wczesnym popołudniem IMiGW wydał ostrzeżenie drugiego stopnia o burzach dla województwa pomorskiego. Spodziewano się opadów deszczu od 25 do 50 mm. Wiatr miał wiać z prędkością 90–100 kilometrów na godzinę.

– W powiatach lęborskim i chojnickim wiatr był silniejszy, bo wiał z prędkością 110 kilometrów na godzinę, ale już 90 km na godzinę to duża prędkość – zauważa Anna Nemec, meteorolog z IMiGW.

„Łowca burz" Piotr Żurowski twierdzi, że bardzo silny wiatr i tę gwałtownie rozbudowaną burzę dało się przewidzieć. – Ta burza nadciągnęła od strony granicy polsko-czeskiej i w kolejnych regionach kraju nasilała się – opowiada Piotr Żurowski. Jego zdaniem problem w tym, że resortowy system ostrzegania nie zadziałał. – Komunikaty ukazują się zbyt rzadko – tłumaczy.

– Były ostrzeżenia lokalne, ale wraz z rozwojem burzy powinny pojawić się ostrzeżenia wyższego, trzeciego stopnia – twierdzi przedstawiciel Łowców Burz.

I dodaje, że on nie widział żadnych ostrzeżeń na paskach w telewizji, a z aplikacji mobilnej nie każdy mógł skorzystać, bo nie każdy ma smartfona. – Brakuje systemu, który na bieżąco wydawałby ostrzeżeniach na podstawie danych z radarów opadów i detektorów wyładowań atmosferycznych – dodaje Piotr Żurowski.

Reklama
Reklama

Innego zdania jest Marek Kujawa, wicedyrektor warszawskiego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. – Trudno w takiej chwili winić kogokolwiek za to, co się stało, nikt nie wie, co się może wydarzyć – twierdzi. – Warto jednak pamiętać, że systemy – szczególnie te oparte na sieci komórkowej – są zawodne, lepiej sprawdzają się np. radiotelefony. Niestety w przypadku, gdy takie nieszczęśliwe zdarzenie już zaistnieje, dojazd odpowiednich służb na miejsce jest również utrudniony – dodaje.

Po tragedii na Pomorzu na polecenie szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka trwają kontrole bezpieczeństwa miejsc obozowych w całej Polsce.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama