fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Klęski żywiołowe

Zachodnie wybrzeże USA z najgorszym powietrzem na świecie

AFP
Miasta na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, po szalejących w kraju pożarach, borykają się z najgorszą jakością powietrza na świecie. Dym z ognia dotarł już prawie do Hawajów i Michigan.

Cztery miasta na zachodnim wybrzeżu w USA znalazły się w pierwszej dziesiątce pod względem najgorszej jakości powietrza na świecie. Związane jest to z pożarami, które szaleją na zachodnim wybrzeżu kraju. Dym zasłonił już niemal cały region.

Miasta Portland w stanie Oregon i Seattle w stanie Waszyngton zajmują obecnie pierwsze i drugie miejsce w rankingu miejsc z najgorszym powietrzem na świecie. San Francisco i Los Angeles zajmują natomiast miejsce czwarte i szóste. Dym z pożarów sprawił, że miasta te wyprzedziły pod tym względem każdą chińską metropolię, która znajdowała się wcześniej w pierwszej dziesiątce.

Po pożarach lasów, które pochłonęły ponad 3,3 mln akrów w Kalifornii, jeden mln akrów w Oregonie i ponad 620 000 akrów w stanie Waszyngton, dym dotarł już prawie do Hawajów na zachodzie i Michigan na wschodzie.

Pożary nazywane są "historycznymi", bo statystyki wskazują, że tak wielu ogromnych ognisk pożarowych do tej pory jeszcze nie zanotowano.

Popiół od tygodni spada na miasta takie jak Oakland, San Francisco, Sacramento, Los Angeles i San Diego, pokrywające niemal wszystkie powierzchnie. Lokalne władze ostrzegają mieszkańców, aby nie wychodzili z domów i unikali aktywności fizycznej na świeżym powietrzu. Szczególne problemy z oddychaniem mogą mieć osoby z chorobami układu oddechowego, w tym COVID-19. Biorąc pod uwagę dodatkowe ryzyko, ważne jest, abyśmy wszyscy przyczynili się do zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza i podjęcia środków ostrożności w celu zmniejszenia narażenia - zaapelowały miejscowe władze.

Mieszkańcy Oregonu i Waszyngtonu doświadczają teraz tego, przez co przeszli w połowie sierpnia mieszkańcy Kalifornii. W ubiegłym tygodniu pożary ogarnęły całe dzielnice, zabijając w Oregonie co najmniej dziesięć osób. Mieszkańcy stanu Waszyngton spotkał podobny los w weekend. Pożary w Oregonie i dziesiątki kolejnych pożarów w Waszyngtonie spowodował, że nad stanem unosiły się gigantyczne chmury dymu.

Naukowcy ostrzegają, że skutki zdrowotne narażenia mieszkańców na dym z pożarów, mogą być tragiczne. Uniwersytet Stanford odnotował w ostatnim czasie wzrost liczby przyjęć do szpitala z powodu astmy o 10 proc., a incydentów naczyniowo-mózgowych, takich jak udary, o 23 proc.

Źródło: The Guardian
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA