fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Hutnictwo

Pandemia: W hutach stali coraz goręcej

Podczas pandemii koronawirusa huty musiały dostosować produkcję do zmniejszonego poziomu zamówień
shutterstock
Producenci wyrobów stalowych w czasie pandemii muszą mierzyć się z kiepską koniunkturą i studzić rozgrzane do czerwoności nastroje pracowników.

Po trzech miesiącach długich i ciężkich negocjacji Huta Pokój znajduje się w przededniu finalizacji transakcji, podczas której ustalono warunki porozumienia między PKO BP a Węglokoksem w sprawie niespłaconego przez hutę kredytu – poinformowały władze Węglokoksu. I dodały: – Niektórzy przedstawiciele huty próbują ten proces zaburzyć.

To przytyk do związków zawodowych, które rozpoczęły akcję protestacyjną. Domagają się spełnienia wcześniejszych obietnic, mających na celu ratowanie miejsc pracy. O interwencję i przyjazd do Rudy Śląskiej zaapelowali do premiera Mateusza Morawieckiego. „Zapraszamy na szczerą rozmowę z hutnikami, drżącymi dziś o swoje miejsca pracy i o byt swoich rodzin. Dziś, oprócz Huty Pokój, upadają również kopalnie i zakłady zaplecza górniczego, bo Polskę zalewa rosyjski węgiel i stal ze Wschodu, z czym pański rząd nie umie nic zrobić" – czytamy w liście związkowców z Sierpnia 80 do premiera.

Obecne zadłużenie zakładu wynosi ponad 230 mln zł, z czego 52 mln zł to kredyt bankowy. Węglokoks, który jest większościowym udziałowcem rudzkiej huty, zapewnia, że dzięki jego zaangażowaniu udało się utrzymać produkcję i zachować miejsca pracy. Przekonuje, że wywiąże się z obietnic dotyczących inwestycji w zależnej Hucie Pokój Profile. – Konieczne jest zmodernizowanie linii produkcyjnych, z których najmłodsze mają ponad 20 lat. Nikogo nie trzeba przekonywać, że tylko unowocześnienie zakładu daje mu szanse na skuteczną rywalizację na trudnym rynku – podkreśla zarząd Węglokoksu.

Nieaktualne zapisy

W konflikt z załogą wszedł także ArcelorMittal Poland, który wypowiedział obowiązujący w firmie Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy. Związkowcy nie wykluczają rozpoczęcia akcji protestacyjnej. Tłumaczą, że dokument zawiera korzystne dla pracowników regulacje, w tym np. wysokość i zasady wypłaty różnego rodzaju dodatków do płacy zasadniczej, a także gwarancje corocznych negocjacji podwyżek płac. Wypowiedziany układ będzie obowiązywał jeszcze przez 12 miesięcy.

Producent stali wyjaśnia, że zapisy obecnego układu pracy są już nieaktualne. – Dlatego chcemy jak najszybciej usiąść do stołu negocjacyjnego z naszymi partnerami społecznymi, by w jak najkrótszym okresie wypracować takie zapisy, które będą dostosowane do nowoczesnego rynku pracy – podkreśla Monika Roznerska, dyrektor personalny w ArcelorMittal Poland.

Spółka na czas pandemii musiała dostosować produkcję do zmniejszonego poziomu zamówień. Podpisała też porozumienie ze związkami zawodowymi dotyczące wynagrodzenia postojowego dla części pracowników. Ponadto odłożyła w czasie wznowienie pracy wielkiego pieca i stalowni w Krakowie. Obecnie ArcelorMittal zatrudnia w Polsce w sześciu oddziałach 11 tys. osób.

Powolne ożywienie

Szacunki za kwiecień pokazują, że pandemia koronawirusa wpłynęła na mocny spadek produkcji stali niemal we wszystkich regionach świata. W samej Unii Europejskiej produkcja tąpnęła o 23 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym, World Steel Association prognozuje, że w całym 2020 r. globalne moce wytwórcze spadną o 6 proc., do 1,65 mld ton stali.

– Spodziewamy się znacznego spadku popytu na stal w większości krajów, zwłaszcza w II kwartale. Po rozpoczętym w maju łagodzeniu ograniczeń związanych z pandemią oczekujemy, że sytuacja będzie się stopniowo poprawiać, ale ścieżka ożywienia będzie powolna – stwierdził Al Remeithi, przewodniczący Komisji Gospodarczej WorldSteel.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA