fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Piotr i Paweł: Apostołowie niezłomni

Nawrócenie św. Pawła w drodze do Damaszku – XVII-wieczny obraz Bartolomé Estebana Murilla
Wikipedia
29 czerwca Kościół katolicki obchodzi dzień dwóch najważniejszych świętych chrześcijaństwa: św. Piotra i św. Pawła z Tarsu. Piotr jest uznawany za pierwszego w historii papieża. Paweł za apostoła narodów i twórcę obowiązującej w chrześcijaństwie interpretacji nauczania Chrystusa. Za ikoniczną fasadą świętości, w którą Kościół ubrał prostego rybaka znad jeziora Genezaret i faryzeusza pochodzącego z Cylicji, kryją się niezwykłe życiorysy dwóch całkowicie różnych osobowości, które połączyło przekonanie, że pewien młody cieśla z Galilei jest synem samego Stwórcy.

Ewangelie opisują Syme'ona (co w języku hebrajskim oznacza „Jahwe wysłuchał") jako prostego niepiśmiennego rybaka, który zostaje wyznaczony przez Zbawiciela na przywódcę wspólnoty jego uczniów. Mistrz z Nazaretu nadaje mu nowe imię, które w narzeczu judeo-aramejskim brzmi: ???? – Kyp', co oznacza skałę. Imię Piotr nie jest zatem jedynie przydomkiem nadanym przez Zbawiciela, ale tytułem do władzy nad rodzącym się Kościołem. Nie wiemy jednak, czy w ogóle takie wydarzenie miało miejsce. Jedynie Ewangelia Mateusza opisuje rozmowę Jezusa z Szymonem, która kończy się słowami Mesjasza: „Ty jesteś Piotr – Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół". Sam Piotr nigdy ewangelii nie czytał. Nie tylko dlatego, że był niepiśmienny, ale i dlatego, że wszystkie starożytne opisy życia Jezusa spisano najwcześniej 60 lat po jego męczeńskiej śmierci.

Ewangelii nie mógł też znać Paweł z Tarsu. W dodatku w przeciwieństwie do Szymona Piotra nigdy nie poznał Jezusa. Jego nauki znał tylko ze szczątkowych przekazów świadków. Dla ortodoksyjnego Żyda należącego do stronnictwa faryzeuszy taka forma przekazu była trudna do zaakceptowania. Faryzeusze wierzyli bowiem jedynie w słowo pisane, nad którym nieustannie debatowali.

Paweł był bez wątpienia postacią niezwykłą. Chrześcijaństwo podzieliłoby losy innych pomniejszych kultów lokalnych, gdyby nie jego niezwykła misja od Jerozolimy aż po Hiszpanię. Ten natchniony wędrowiec niósł własną interpretację tego, co usłyszał od świadków życia Jezusa. Możemy sobie jedynie wyobrazić, jak szczątkowe musiały to być informacje. Ale to nie słowa przeobraziły fanatycznego faryzeusza w równie fanatycznego chrześcijanina. Jeżeli nawet ktoś ma wątpliwości co do historyczności postaci Jezusa, to nie może być wątpliwości co do autentyczności zdumiewającej przemiany Szawła w drodze do Damaszku.

Zresztą obaj, Piotr i Paweł, są ludźmi odmienionymi, którzy porzucają swoje rodziny, przyjaciół, dom i codzienne zajęcia dla głoszenia zdumiewającej jak na ich czasy historii o brutalnie zamordowanym cieśli z Galilei. To ich nowe życie jest okupione bolesnymi wyrzeczeniami i nieustanną walką z własnymi rozterkami. Wywołują one także spory między nimi – widoczny przejaw zagubienia w interpretacji nauczania Jezusa. Nie mają przecież jeszcze żadnych ustalonych kanonów wiary, ewangelii czy jakichkolwiek zapisków kronikalnych. Zakonspirowane wspólnoty chrześcijańskie, którymi kierują, to zaledwie kropelki w oceanie pozornie niezwyciężonej kultury hellenistycznej. Od Persji po Gibraltar chrześcijanie są postrzegani jako obłąkani fanatycy pijący krew skazańca z Judei. Jak poprowadzić taką społeczność? Jak interpretować przykazania Jezusa, z których zapewne większość przepadła w odmętach zawodnej ludzkiej pamięci? Czy należy jeszcze przestrzegać prawa mojżeszowego, czy całkowicie je odrzucić?

Mimo tylu przeciwności ci dwaj religijni Żydzi, rzuceni niespodziewanie w wir wielkiej historii, ostatecznie zmienią świat, choć sami się o tym nigdy nie dowiedzą. Umrą w cierpieniu i być może w przekonaniu, że ich prozelityczna misja się nie powiodła. Wybitna włoska archeolog Margherita Guarducci ustaliła, że Szymon Piotr został ukrzyżowany głową do dołu na Wzgórzu Watykańskim 13 października 64 r. Dzisiaj w tym miejscu stoi bazylika pod jego wezwaniem.

Prawdopodobnie w tym samym 64 r. (lub w 67 r. ) z rozkazu cesarza Nerona został zabity także Paweł z Tarsu. Jako obywatel rzymski nie mógł być ukrzyżowany ani zabity w granicach Wiecznego Miasta. Został zatem ścięty za jego murami, w miejscu, które 300 lat później ktoś oznaczy kamienną inskrypcją  PAVLO APOSTOLO MART. Dzisiaj wznosi się nad tym miejscem bazylika św. Pawła za Murami.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA