fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Pandemia: Centra handlowe chcą powrotu handlowych niedziel

Centra handlowe domagają się handlowych niedziel
Fotorzepa, Robert Gardziński
Ich zamknięcie w ten dzień hamuje możliwości odrabiania strat zarówno po lockdownie, tłok w sobotę oznacza też większe ryzyko dla klientów

Jak apeluje Polska Rada Centrów Handlowych dzisiaj każda inicjatywa pobudzająca handel ma ogromne znaczenie, ponieważ może przyczynić się do poprawienia sytuacji w gospodarce i co najważniejsze na rynku pracy, któremu grozi wzrost bezrobocia. Zakończenie okresu wsparcia dla firm z powodu pandemii mocno zweryfikuje sytuację przedsiębiorstw.

Czytaj także: Klientów w centrach nadal za mało

Galerie tworzą miejsca pracy. Te mogą zniknąć

W centrach handlowych pracuje ponad 400 tys. osób. Jeśli właściciele popularnych marek nie odrobią strat spowodowanych lockdownem, zaczną weryfikować swoje strategie rozwoju oraz szczegółowo analizować rentowność poszczególnych punktów, co w konsekwencji może spowodować, że znikną tysiące etatów, które dziś obsadzane są głównie przez ludzi młodych, w tym studentów. Skutki odczują zwłaszcza lokalne rynki pracy i to zarówno w małych, jak i dużych miastach - podaje organizacja.

PRCH informuje, że centra handlowe stymulują gospodarkę również poprzez zlecanie istotnej części obsługi obiektów podwykonawcom, na co wydawane jest ok. 3,4 mld zł rocznie. Każda z galerii współpracuje z kilkunastoma firmami zewnętrznymi, które zajmują się m.in. utrzymaniem czystości, pielęgnacją terenów zielonych, ochroną czy usługami marketingowymi. Konieczność szukania oszczędności po stronie właścicieli i zarządców galerii, a co za tym idzie zmniejszenie zakresu współpracy z podwykonawcami, może sprawić, że także w tych firmach etaty mogą być zagrożone.

Pomoc dla najemców w częściowym odrobieniu strat

Przywrócenie handlu w niedziele może pozytywnie wpłynąć na obroty najemców szczególnie z tych branż, które dziś najmocniej zmagają się ze skutkami pandemii - gastronomicznej, rozrywkowej czy usługowej. - Należy podkreślić, że w dalszym ciągu obiekty handlowe nie odbudowały wskaźników odwiedzalności do poziomów sprzed pandemii. Dane z września br. wskazują, że footfall utrzymuje się, na średnim poziomie 81 proc. w stosunku do analogicznego miesiąca ubiegłego roku. Największy ruch jest zauważalny w soboty, we wrześniu br. przewyższył on średnio aż o 44 proc. wskaźnik odwiedzalności odnotowany dla średniej z pozostałych dni handlowych tygodnia, co oznacza, że klienci wybierają weekend jako najbardziej wygodny czas na zakupy - czytamy w stanowisku.

W ostatnie niedziele handlowe – w czerwcu i sierpniu br. footfall był znacząco wyższy niż w pozostałe dni tygodnia, zbliżony do wartości ubiegłorocznych, a w niektórych obiektach nawet do 40 proc. wyższy niż w analogiczne niedziele handlowe w roku 2019. Dane te potwierdzają, że klienci preferują zakupy w weekendy i korzystają z tej możliwości w dodatkowy dzień weekendu.

Otwarcie centrów handlowych w niedziele umożliwiłoby ograniczenie sobotnich kolejek i rozłożenie ruchu klientów odwiedzających galerie z dotychczasowych 6, na 7 dni, poprawiając bezpieczeństwo i komfort robienia zakupów w warunkach konieczności zachowania dystansu społecznego .

Jednocześnie Polska odnotowuje największy spadek PKB od 30 lat. - Handel jest jednym z filarów rozwoju gospodarczego, a jego pobudzenie poprzez zniesienie zakazu handlu w niedziele miałoby pozytywny wpływ na całą gospodarkę, przyczyniając się do oczekiwanego przez rząd efektu odbicia. Tym bardziej, że udział handlu w wartości dodanej brutto stanowi 17,6 proc. (dane GUS, 2018 r.), a centra handlowe odpowiadają za około 30 proc. handlu detalicznego w Polsce - czytamy w opracowaniu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA