Handel

Roboty pomogą w zakupach

123RF
Sklepy różnych formatów z impetem ruszyły z inwestycjami w nowe technologie. To efekt zachowań konsumentów i sytuacji na rynku pracy.

Wśród dużych sieci handlowych trudno dzisiaj wskazać takie, które nie inwestowałyby w nowe technologie. Co kilka dni firmy prezentują nowe formaty sklepów czy ustawienia asortymentu. To pokazuje, że polski rynek zdecydowanie idzie za trendem światowym. Nowinek technologicznych będzie coraz więcej, bo mają one pomagać w zakupach i przyciągać klientów do sklepu.

Konsumenci zaś coraz częściej zaglądają do sklepów i wolą robić jednorazowo mniejsze zakupy, zatem potrzebują coraz mniejszych placówek. Jak wynika z raportu firmy Planet Retail, w ujęciu globalnym średnia powierzchnia sklepu to już 930 mkw. – co roku spada o 20–30 mkw.

Naszpikowane nowinkami i stosunkowo niewielkie sklepy otworzył Amazon pod marką Go – ma ich już cztery – czy chińska grupa Alibaba pod szyldem Hema – na ten rok zapowiada 30 nowych. U nas aż tylu nowości nie ma. Na razie oficjalnie nikt nie testuje też w sklepach robotów, co w USA czy Azji już się dzieje.

Ekrany i fakturomaty

W Polsce firmy stawiają na ekrany do wyświetlania reklam czy informacji o promocjach zamiast tradycyjnych bannerów. Także etykiety na półkach coraz częściej są elektroniczne, co pozwala na szybszą reakcję np. na promocję ogłoszoną przez konkurencję w sąsiedztwie. E. Leclerc podaje, że ma je już w części sklepów – poza ceną dostarczają one klientom również dodatkowych informacji o produktach, np. liczbie sztuk w magazynie, pełnych danych o sprzęcie RTV i AGD. – Kolejne sklepy też je wdrożą – zapowiada przedstawiciel firmy. W pięciu swoich placówkach firma postawiła już też fakturomaty, a pozostałe rozważają ich wprowadzenie.

Carrefour najwięcej nowych rozwiązań pokazał w sklepie w centrum Promenada w Warszawie. W tej chwili trwają analizy – które z nich w poszczególnych lokalizacjach mogą zostać wykorzystane. To szereg ekranów – można na nich zamawiać produkty, których akurat w tym sklepie nie ma. Są też nowe metody płatności. Mogą się również pojawić inne sklepy podobne do tego z Promenady. – W tym roku uruchomimy też nowy format z ofertą produktów bio – mówi Christophe Rabatel, prezes Carrefour Polska.

Skanery bez kas

Nowe metody płatności to jeden z priorytetów i duże ułatwienie dla konsumentów. – W ośmiu sklepach działa usługa Scan & Shop, dzięki której klienci mogą przyspieszyć zakupy i jednocześnie zaoszczędzić pieniądze za sprawą ciągłej kontroli wydatków na ekranie ręcznego skanera czy telefonu – mówi Michał Sikora, rzecznik Tesco. – Wybrane i zeskanowane podczas zakupów produkty trafiają bezpośrednio do siatek w wózkach. Pod koniec zakupów klienci udają się do kas samoobsługowych, by bez ponownego wypakowywania produktów zapłacić za swoje zakupy – dodaje.

W ciągu miesiąca usługa zadebiutuje w dwóch kolejnych hipermarketach – w Jeleniej Górze i Gorzowie Wielkopolskim. Ma ją też Piotr i Paweł, zapłacić można aplikacją – w Carrefour również.

Najmocniej na nowinki stawia Żabka, która pokazała sklep przyszłości z masą rozwiązań. To m.in. półki skanujące zawartość i informujące obsługę o brakach bądź omyłkowo odstawionych produktach. Do tego kasy, które niewielkie, kilkuproduktowe zakupy będą mogły zeskanować, a klient je sam opłaci. – Nasi franczyzobiorcy będą decydowali, które z innowacji chcą wdrożyć w swoim sklepie – mówi Tomasz Suchański, prezes Żabka Polska.

Nowy format sklepu pokazała też Biedronka. To choćby ujednolicony system zamieszczania cen według kolorów, ale również system komunikacji głosowej. Działa już w ponad 1 tys. sklepów sieci, informuje o dostępności kas lub ich zamknięciu, pozwala przywołać kasjera, pracownika ochrony czy kierownika sklepu, a także umożliwia włączenie muzyki.

Czytaj także: Blik w Biedronce. Na zakupy pójdziemy z samym telefonem

– Layout 2.0 wprowadzamy w nowych placówkach sieci oraz placówkach modernizowanych. Opiera się on na nowym, zoptymalizowanym ustawieniu produktów, bardziej przystępnym dla klientów – mówi Szymon Sochacki, dyrektor ds. marketingu operacyjnego w sieci Biedronka.

Opinia

Kacper Nosarzewski, współwłaściciel firmy 4CF

W handlu widać prawdziwy wyścig na innowacje, sklepy pokazują rozwiązania, które klienci widzą, ale i pracują nad takimi, które są dla nich niewidoczne. To choćby szeroko rozumiane uczenie maszynowe, czyli zaawansowana analiza danych, by skuteczniej przewidywać zachowania klientów. Niemniej w sklepie najbardziej liczy się to, co klient widzi, ponieważ w ten sposób przywiązuje się – lub nie – do sprzedawcy. Nie obawiałbym się, że wprowadzanie technologii do sklepów docenią tylko młodsi klienci, a na starszych podziała to wręcz zniechęcająco. W zakupach liczy się głównie wygoda i klienci szybko docenią rozwiązania, które będą dla nich korzystne. W końcu z myślą o tym są wdrażane, nikt nie inwestuje bez powodu.

Tama na tanie produkty

Zakupy z Chin będą droższe

Ministerstwo Finansów pokazuje pierwsze propozycje uszczelnienia systemu poboru ceł i podatków od zakupów z Chin. Główną częścią projektu zmiany rozporządzenia w sprawie urzędów celno-skarbowych jest propozycja powołania oddziału celnego pocztowego w Lublinie, nowej zewnętrznej komórki organizacyjnej Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego z pełnym zakresem działań, jakie można realizować wyłącznie w pocztowym. – Pozwoli to na zapewnienie lepszego poziomu kontroli przesyłek pocztowych w imporcie, co jest istotne dla ochrony bezpieczeństwa państwa i obywateli, a także dla podniesienia wpływów Skarbu Państwa z tytułu cła i podatku VAT w imporcie – wyjaśnia Ministerstwo Finansów.

Stworzonych zostanie 35 etatów dla funkcjonariuszy, którzy zajmą się kontrolą celną przesyłek z Chin. W ocenie skutków regulacji resort nie był w stanie oszacować, ile podmiotów śle przesyłki do Polski.

Projekt został właśnie skierowany do uzgodnień międzyresortowych, które potrwają tydzień. Zostanie też przesłany do konsultacji z Pocztą Polską, Krajową Izbą Gospodarczą, Polską Izbą Spedycji i Logistyki oraz Zrzeszeniem Międzynarodowych Przewoźników Drogowych – podaje resort.

Poczta Polska informuje o dwucyfrowym wzroście liczby przesyłek z Chin. Na skalę importu z tego kraju skarży się e-handel, który w Polsce płaci podatki, omijane przez przesyłki z Chin. Traci na tym fiskus. Według szacunków o których pisaliśmy już w „Rzeczpospolitej", może to być nawet 1 mld zł rocznie z tytułu niezapłaconego VAT i cła od tych przesyłek.

 

Land Rover Discovery Sport – teraz 0% wpłaty własnej i rata 1.539 zł netto/mies. SPRAWDŹ!

 

Advertisement

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL