fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Nike przyznaje się, że do obcinania wypłat ciężarnym zawodniczkom

Adobe Stock
Umowy sponsorskie z zawodniczkami nie uwzględniały prostego faktu, że kobieta może zajść w ciążę.

Amerykańska biegaczka Alysia Montano trafiła swego czasu na pierwsze strony gazet, gdy brała udział w zawodach będąc w zaawansowanej ciąży. Okazuje się, że Montano musiała wybierać pomiędzy obcięciem wypłat w ramach kontraktu sponsorskiego zawartego z Nike albo zaprzestaniem biegania na czas ciąży i niedługo po porodzie. W rozmowie z New York Times Montano twierdziła, że chcąc zachować wynagrodzenie trenowała ze specjalną klamrą wokół brzucha, by wspierać mięśnie w naturalny sposób uszkodzone przez jej stan. Montano odwróciła ironicznie hasło Nike „Dream Crazier" stwierdzając, że urlop macierzyński był dla firmy „zbyt szalonym krokiem".

Taka sama sytuacja dotyczyła innych zawodniczek, które miały problem z łączeniem macierzyństwa z kontraktem z Nike. Kara Goucher wyznała NYT, że musiała wybierać pomiędzy pozostaniem przy ciężko chorym synku (na którego leczenie zapewne potrzebowała pieniędzy, biorąc pod uwagę system opieki zdrowotnej w USA), a udziałem w półmaratonie, na który musiała się zapisać by utrzymać sponsoring. Problem z łączeniem macierzyństwa z kontraktem z Nike zgłaszała również Phoebe Wright.

- Zajście w ciążę to pocałunek śmierci dla zawodniczki. Nie ma mowy, że powiedziałabym cokolwiek Nike, gdybym była w ciąży – mówiła New York Timesowi Phoebe Wright.

Bloomberg

Według Nike sytuacja zawodniczek to „powszechna praktyka w branży", gdyż „umowy zawierają redukcje płatności w oparciu o wyniki". Wg koncernu, w przesłanym New York Timesowi oświadczeniu, kilka zawodniczek miało zredukowane wypłaty w związku z wydajnością. Jednak Nike twierdzi, że w 2018 roku znormalizowało podejście we wszystkich dyscyplinach sponsorowanych przez koncern, by „żadna zawodniczka nie została ukarana finansowo za ciążę".

New York Times twierdzi jednak, że jest w posiadaniu umowy z 2019 roku, w której Nike zastrzega sobie prawo do obniżenia wynagrodzenia jeżeli cele związane z wynikami nie zostały osiągnięte. Bez wyjątków dotyczących ciąży, porodu czy macierzyństwa.

Większość sportowców, szczególnie lekkoatletów zależy finansowo od umów sponsorskich. Nagrody za dobre miejsce w zawodach nie są bowiem najczęściej w stanie pokryć wszystkich wydatków. Wszyscy czterej menedżerowie Nike odpowiedzialni za negocjowanie kontraktów z lekkoatletami są mężczyznami.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA