fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Sieć Tati znów do wzięcia

www.groupe-eram.fr
Francuska sieć sklepów z tanią odzieżą ogłosiła utratę płynności i 4 maja ma być objęta przez sąd zarządem komisarycznym. Złożono 7 ofert jej ratowania, wszystkie częściowe

Izba handlowa sądu w Bobigny rozpatrzyła wniosek o ustawienie zarządu komisarycznego złożony 28 kwietnia przez Agora Distribution, filię grupy Eram i firmy matki Tati. Sad ogłosi swą decyzję we czwartek 4 maja.

Grupa Eram wystawiła w lutym na sprzedaż spółkę holdingową Agora Distribution, właściciela marek Tati, Fabio Lucci, Gigastore i Degrif'Mania. — Wśród 7 ofert, jakie otrzymaliśmy, sześć dotyczy przejęcia części, więc zarząd komisaryczny okazał się jedynym sposobem ochrony aktywów, które nie zostaną sprzedane — wyjaśnił dyrektor generalny Agora Distribution, Michel Resséquier.

Zarząd komisaryczny, o jaki zwrócono się, pozwala uniknąć likwidacji. Zwykle sąd wyznacza okres obserwacji i mianuje administratora.

Finanse Agory (145 sklepów, 1720 pracowników) pogorszyły się w 2016 r., spółka poniosła stratę operacyjną ponad 60 mln euro przy obrotach 345 mln. Nie ma długów bankowych, bo jej właściciel wziął je w lutym na siebie, aby ułatwić sprzedanie.

Dyrekcja Agory zaproponowała sądowi procedurę „prepack cession", pozwalającą przyspieszyć harmonogram działań, aby ostateczna decyzja była możliwa w połowie czerwca. — Naszym celem jest zachowanie jak najwięcej miejsc pracy, aby zatrudnieni wiedzieli co ich czeka — wyjaśnił Resséquier i liczy, że zarząd komisaryczny pozwoili na znaczne poprawienie ofert, zwłaszcza w pakiecie socjalnym.

Siedem ofert

Wśród 7 ofert znajduje się propozycja założyciela sieci Gifi, Philippe Ginesteta przejęcia 100 sklepów Tati, w tym historycznego w paryskiej dzielnicy Barbes i ok. 1200 pracowników. Warunków pozostałych 6 ofert nie ujawniono. Dyrektor generalny Agory ma nadzieję, że w połowie maja będzie mógł przedstawić załodze konkrety.

Sieć Tati z charakterystycznym znakiem firmowym, niebieskim napisem na biało-różowej kratce, założył w 1948 r. Jules Ouaki. Proponowała „najniższe ceny" odzieży. Ten pionier sprzedaży dyskontowej mający 115 sklepów we Francji, także w Barcelonie, Katowicach, Algierze, Tunisie i Casablance oraz załogę 1310 ludzi miał problemy od lat, szczególnie po kryzysie z 2008 r. Ponadto odczuwa konkurencję największej sieci Kiabi należącej do grupy Mulliez, H&M, Zary i od niedawna taniej sieci irlandzkiej Primark.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA