fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Exodus pracowników z Wysp

Adobe Stock
Brytyjskie hotelarstwo i handel detaliczny szczególnie mocno odczuły odpływ zagranicznych kadr po brexicie. Nie wiadomo, czy pracownicy kiedyś powrócą.

Zagraniczni pracownicy wyjeżdżają z Wielkiej Brytanii w najszybszym tempie od czasu II wojny światowej. To nawet ponad milion osób. Nie wpływa to dobrze na perspektywy miejscowej gospodarki. Skutkiem będą niższe wpływy podatkowe, problemy branży nieruchomości i wolniejsze tempo wzrostu PKB.

Odczuwalne koszty

Najnowsze badania pokazują, że tylko stolicę Wielkiej Brytanii opuściło w ciągu ostatniego roku 700 tys. osób. Ucieczka zagranicznych pracowników oznacza gwałtowny odwrót od trendu z ostatnich 20 lat. Obywatele UE, którzy kiedyś lgnęli na Wyspy kuszeni perspektywą lepszych płac, teraz wracają do swoich krajów, które w początkowym etapie pandemii radziły sobie znacznie lepiej od Wielkiej Brytanii.

Konsekwencje tego będą poważne m.in. dla brytyjskiego skarbu państwa. Spadek liczby migrantów oznacza mniejsze wpływy podatkowe. To szczególnie zła wiadomość w dobie kryzysu, który wymusił potrzebę zaciągania przez rząd ogromnych długów na ratowanie przedsiębiorstw i gospodarstw domowych.

– Ryzyko polega na tym, że ludzie nie wrócą, więc mamy niedobory umiejętności i siły roboczej i trwale tracimy część produkcji, wzrostu i dochodów z podatków – powiedział cytowany przez Bloomberga Jonathan Portes, profesor ekonomii z King's College w Londynie. Szacuje on, że wyjechać mogło nawet ponad milion zagranicznych pracowników. – Biorąc pod uwagę fakt, jak migracja wpłynęła na wzrost gospodarczy, szczególnie w Londynie, może to być zła wiadomość – dodał Portes.

Szacunki pokazują, że opuszczanie Wysp przez imigrantów będzie miało znaczny wpływ na gospodarkę Zjednoczonego Królestwa. Jeśli pracownicy zagraniczni będą wyjeżdżać, zamiast przyjeżdżać w liczbie 100 tys. rocznie, obniży to PKB o 1 proc. po pięciu latach – wynika z kalkulacji brytyjskiego Biura Odpowiedzialności Budżetowej (OBR). Jednocześnie wpłynęłoby to na wzrost deficytu budżetowego o 0,7 proc.

Exodus pracowników odczują także właściciele domów i mieszkań, którzy je wynajmowali, a w efekcie – cała branża nieruchomości. Grainne Gilmore, dyrektor w Zoopla, platformie do wyszukiwania nieruchomości, informuje, że około trzech czwartych przybyszów z zagranicy w ostatnim czasie mieszkało w wynajmowanych lokalach prywatnych.

Sektorami, które szczególnie mocno odczuły odpływ zagranicznych pracowników, są hotelarstwo i handel detaliczny. Pracownicy zagraniczni stanowili odpowiednio 30 proc. i 18 proc. zatrudnionych w tych sektorach.

Jakie perspektywy

Odpływ pracowników odbywa się w czasie, kiedy Wyspy dotyka wyjątkowo wysoka fala bezrobocia. W czwartym kwartale 2020 r. jego stopa była najwyższa od 2016 r. Stało się tak, ponieważ brytyjski PKB spadł w ub.r o 9,9 proc., co jest największym tąpnięciem w ujęciu rocznym od 1709 r. Perspektywy dla gospodarki nie są zachwycające mimo imponującego tempa szczepień przeciwko Covid-19. Z danych Bloomberga wynika, że w Wielkiej Brytanii zaszczepiono już 29 na 100 mieszkańców. To jeden z najwyższych wskaźników na całym świecie.

Jednak według Andrew Baileya, gubernatora Banku Anglii, nawet szybkie tempo szczepień i ogłoszony niedawno plan znoszenia obostrzeń nie wpływają na prognozy gospodarcze banku centralnego na ten rok. Bailey powiedział, że PKB w pierwszym kwartale 2021 r. będzie poniżej wcześniejszych oczekiwań. Gospodarka na Wyspach ma wzrosnąć w całym roku o 5 proc. w porównaniu z listopadowymi szacunkami na poziomie 7,25 proc.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA