Wygląda na to, że inwestorzy czekają już na dzisiejsze posiedzenie Fedu, decyzję w sprawie stóp procentowych i komunikat. Kluczowy ma być ten ostatni, a właściwie jego wydźwięk. Im bardziej będzie gołębi, tym teoretycznie lepiej dla rynków akcji. Nie da się ukryć, że Warszawie taki impuls popytowy byłby na rękę. Zwłaszcza, że technicznie WIG20 i mWIG40 wyglądają cały czas obiecująco. Pierwszy trzyma się w krótkoterminowym kanale wzrostowym i wczoraj wyszedł na nowe lokalne maksimum. Drugi natomiast cały czas ma aktywny sygnał kupna wynikający z formacji podwójnego dna i broni uparcie wsparcia na 4000 pkt. Szkoda tylko, że Wall Street nie kwapi się do odbicia po poniedziałkowym przełamaniu przez S&P500 wsparcia 2600 pkt.