fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Pobieranie opłat za parking przez automat bez kasy fiskalnej

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Gdy świadczenie usług odbywa się przy wykorzystaniu urządzenia wydającego bilety, ale to pracownicy przyjmują należności i wydają resztę klientowi, nie są spełnione warunki do zastosowania zwolnienia z obowiązku ewidencjonowania obrotu i kwot podatku należnego za pomocą kas rejestrujących.

Tak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 21 marca 2019 r. (I FSK 453/17).

Spółka świadczy usługi z zakresu pobierania opłat parkingowych z użyciem kasy automatycznej i ręcznej. W przypadku kasy automatycznej pobór opłaty odbywa się w sposób samoobsługowy, przez klienta korzystającego z parkingu. Natomiast obsługa kasy ręcznej odbywa się przy udziale pracownika obsługującego parking. W przypadku kasy automatycznej wydawanie reszty realizowane jest z zasobników bilonu kasy, a w przypadku kasy ręcznej kasjer sam wydaje resztę. Do tej pory spółka otrzymywała regularnie potwierdzenia z urzędu skarbowego oraz izby skarbowej stwierdzające, że świadczone przez systemy usługi są zwolnione z obowiązku ewidencjonowania obrotu i kwot podatku należnego przy zastosowaniu kas rejestrujących.

Spółka zwróciła się do organu podatkowego z pytaniem dotyczącym możliwości zwolnienia w 2015 r. z obowiązku ewidencjonowania obrotu i kwot podatku należnego przy zastosowaniu kas rejestrujących. Zdaniem spółki, w związku z brakiem zmian w działalności spółki, dalsze zwolnienie z obowiązku ewidencjonowania obrotu i kwot podatku należnego przy zastosowaniu kas rejestrujących jest zasadne.

Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji indywidualnej z 12 maja 2015 r. (IPPP2/4512-80/15-4/IZ) uznał jednak stanowisko spółki za nieprawidłowe. Podkreślił, że w poz. 41 załącznika do rozporządzenia ministra finansów z 4 listopada 2014 r. wyraźnie wskazano, że ze zwolnienia z obowiązku ewidencjonowania korzystają usługi świadczone przy użyciu urządzeń, w tym wydających bilety, które bezobsługowo przyjmują należność i są obsługiwane wyłącznie przez klienta.

Sprawa trafiła do sądu i ostatecznie NSA przyznał rację organowi. W ocenie sądu w przypadku kiedy świadczenie usług odbywa się przy wykorzystaniu urządzenia wydającego bilety, ale to pracownicy przyjmują należności za usługę i wydają resztę klientowi, nie są spełnione warunki do zastosowania zwolnienia z obowiązku ewidencjonowania obrotu i kwot podatku należnego.

Autorka jest współpracowniczką zespołu zarządzania wiedzą podatkową Deloitte

komentarz eksperta

Tomasz Bojarczuk, konsultant w dziale doradztwa podatkowego Deloitte

Istotą problemu w niniejszej sprawie jest wykładnia normy prawnej, zgodnie z którą zwolnieniu z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących podlegają usługi świadczone przy użyciu urządzeń, w tym wydających bilety i przyjmujących należności, obsługiwanych przez klienta, w sytuacji, gdy ewidencja dokonywana jest „również w systemie bezobsługowym". Spór zaistniał na tle przepisu z nieobowiązującego już rozporządzenia ministra finansów, jednak norma prawna o tej samej treści wciąż obowiązuje, gdyż uwzględniana jest corocznie w kolejnych rozporządzeniach. Spółka, która w wystąpiła z wnioskiem o wydanie interpretacji indywidualnej, uważała, że zwolnienie to przysługuje jej w przypadku stosowania kas rejestrujących zarówno automatycznych, jak i ręcznych.

W uzasadnieniu swojego stanowiska spółka powoływała się m.in. na interpretacje indywidualne, wydawane w przeszłości na gruncie analogicznych regulacji, potwierdzające możliwość stosowania ww. zwolnienia przy świadczeniu usług parkingowych, także w przypadku ewidencji przy użyciu kas ręcznych. Ponadto, zdaniem spółki, przyjmowanie należności za ww. usługi nie musi być procesem w pełni zautomatyzowanym, a użycie słowa „również" w treści normy prawnej wskazuje na katalog otwarty przypadków, które mogą korzystać ze zwolnienia, a w konsekwencji możliwość zastosowania tej normy także w sytuacji, gdy należności przyjmowane są za pośrednictwem pracowników.

Minister finansów w wydanej interpretacji nie zgodził się z taką szeroką wykładnią omawianego zwolnienia. Wskazał, iż sam fakt pobierania należności przez pracowników wyklucza kwalifikację tej czynności do działania w systemie „bezobsługowym". Podobnie sądy obu instancji uznały argumentację spółki za bezzasadną. Wskazały, że zwolnienie to dotyczy usług świadczonych przy użyciu urządzeń, które bezobsługowo wydają bilety oraz przyjmują należności, a obie te przesłanki muszą zostać spełnione łącznie.

Z punktu widzenia treści normy prawnej i w świetle wyrażanej wielokrotnie w orzecznictwie zasady, że zwolnienia podatkowe trzeba interpretować ściśle (np. wyrok NSA z 19 września 2018 r., II FSK 2547/16), należy zgodzić się ze stanowiskiem NSA. Z drugiej strony nie sposób nie dostrzec, że do pewnego momentu wydawane były, na gruncie analogicznych regulacji, korzystne dla podatników interpretacje indywidualne. Zasadne pozostaje zatem pytanie, czy ewentualne kwestionowanie rozliczeń dokonywanych, szczególnie w przeszłości, przez podatników na podstawie korzystnej dla nich wykładni przepisów, pozostawałoby w zgodzie z zasadą zaufania do organów podatkowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA