fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Kutz i Żuławski, jakich nie znamy

Uciekłem ze Śląska, ale śląskich genów pozbyć się trudno – mówił o sobie Kazimierz Kutz. I uparcie pokazywał Śląsk na ekranie. Kadr z filmu „Śmierć jak kromka chleba”
EAST NEWS/INPLUS
Biografie i autobiografie gigantów polskiego kina zachęcają do poznania ich dorobku, który jest dostępny w sieci.

„Moja matka miała do mnie stosunek osobny. Uważała, że jestem jej jedynym udanym dzieckiem i cały czas się o mnie bała". Tak zaczyna się autobiografia Kazimierza Kutza „Będzie skandal", która ukazała się rok po śmierci artysty. Pisał ją do ostatnich chwil.

Bez kompleksów

To nie była jego pierwsza książka. Wspaniały reżyser, autor „Nikt nie woła", śląskiego tryptyku, „Śmierci jak kromka chleba" o pacyfikacji strajku w kopalni Wujek publikował mądre, błyskotliwe felietony, w 1999 roku wydał „Klapsy i ścinki", pięć lat później „Portrety godziwe". Wreszcie powieść „Piąta strona świata" poświęconą Śląskowi. Miejscu, gdzie się urodził, skąd uciekał i dokąd zawsze wracał.

Powiedział mi kiedyś w wywiadzie: „To jest moje ograniczenie, moje przekleństwo, moja religia. Uciekłem ze Śląska. Od nędzy, gwałtu, cierpień. Od paranoi: ojciec w powstaniu, a brat, ciężko ranny, w Wehrmachcie. Od brudu i pseudookupacji komunistów. Chciałem być wolnym człowiekiem. Wyjechałem »do Polski«, wykształciłem się, coś osiągnąłem. Ale nie można się wyrzec własnych genów".

O Ślązakach mówił, że są prości, bo nie nauczyli się sku...stwa, cenili uczciwość. I taka jest jego autobiografia. Nie zakłamana, prosta. To opowieść o drodze, jaką przeszedł, ale przede wszystkim o ludziach, jakich spotkał, o filmach poruszających powikłaną historię Śląska czy PRL. Ale także o spektaklach Teatru TV, którego stał się największą gwiazdą w latach 80., dając szanse na kreacje m.in. Januszowi Gajosowi. O przyjaciołach wielkich artystach, m.in. Tadeuszu Konwickim, Marianie Brandysie, Stanisławie Dygacie. O dziesiątkach nietuzinkowych osób, z którymi się zetknął. Może nawet książka jest bardziej o nich niż o nim.

W „Będzie skandal" czytelnik pozna historie, które rozgrywały się za kulisami filmów. Są tu wątki osobiste, niemal plotkarskie, ale i polityczne, wyznaczane przez walkę o kolejne filmy. A przede wszystkim jest w tej barwnej książce czas, jaki przetoczył się przez Polskę. XX wiek.

Kazimierz Kutz przyzwyczaił nas do swojego trzeźwego spojrzenia na świat, odrobiny złośliwości, humoru, dystansu do siebie i innych, braku zahamowań i kompleksów, barwnego stylu opowiadania. Skandalu nie ma, ale jest soczysta, świetna lektura.

Jednocześnie warto sięgnąć po biografię reżysera „Cały ten Kutz" autorstwa Aleksandry Klich. Ta świetnie napisana rzetelna i pasjonująca książka wyszła w 2009 roku, niedawno ukazało się jej drugie, uzupełnione wydanie. Spotkanie ze śląskim mistrzem można uzupełnić lekturą pracy „Powtórka z Kutza" Andrzeja Gwoździa. Są tam zarówno analizy filmoznawcze, jak i zapisy rozmów z Kutzem, które autor przeprowadzał w latach 1979–2018.

Ze światem na dystans

Drugie książkowe spotkanie z mistrzem kina warto odbyć z Andrzejem Żuławskim, nieszablonowym artystą i człowiekiem. „On emanował ludzką naturą, której nie próbował okiełznać ? powiedział mi kiedyś jego syn Xawery Żuławski. ? Szedł i za głosem instynktu, i za głosem rozumu. A był inteligentnie autystyczny. Odsuwał świat od siebie, widział go w krzywym zwierciadle".

Twórca „Trzeciej części nocy", ‚Najważniejsze to kochać", „Opętania", „Szamanki", „Kosmosu" był intelektualistą, erudytą zanurzonym w kulturze polskiej, europejskiej, światowej. Artystą niespokojnym, wykorzystującym rozmaite gatunki do budowania alegorii, stawiania ważkich społecznych diagnoz, zaglądania do duszy. Człowiekiem pełnym sprzeczności. Cynikiem albo po prostu uważnym obserwatorem pozbawionym złudzeń i na swój sposób interpretującym świat. Prowokatorem i skandalistą albo kimś, kto próbuje dotrzeć do namiętności głęboko ukrytych w każdym z nas.

W życiu, w sztuce chciał zrozumieć zło i podłość, a jednocześnie stale szukał nadziei. Światła w tunelu. Może kluczem do jego osobowości jest wolność? Taka totalna, bez strachu, żeby czegoś nie zrobić, nie powiedzieć?

Śląsk i Europa

Warto sięgnąć po znakomitą biografię „Żuławski. Szaman" Aleksandry Szarłat. To portret wielostronny, sumiennie zdokumentowany, skreślony z dystansem, ale jednocześnie wciągający i osobisty. Niełatwy, bo Żuławskiego nie da się zamknąć w żadnym schemacie. I Szarłat próbuje właśnie oddać całe skomplikowanie artysty. Są tu historie jego filmów, burzliwe życie osobiste, romanse i historie jego miłości, m.in. związków z Małgorzatą Braunek i Sophie Marceau. Emigracja, niezależność, ale też samotność. O artyście mówią przyjaciele, współpracownicy. Z ich wspomnień autorka buduje opowieść o człowieku barwnym i niepospolitym. Mrówcza praca przyniosła znakomity efekt.

A tę lekturę warto uzupełnić o publikację „Żuławski" – świeże, uzupełnione wydanie wywiadu rzeki, jaki z reżyserem przeprowadzili Piotr Kletowski i Piotr Marecki.

Kazimierz Kutz i Andrzej Żuławski. Artyści bardzo różni – pierwszy zakorzeniony w Śląsku, drugi – obywatel Europy. A przecież obaj byli równie mocno osadzeni w polskości. No i łączyła ich wspólna pasja – do kina. Dziś warto też wrócić do ich filmów.

KUtz i żuławski do obejrzenia w sieci

Filmy Kazimierza Kutza można oglądać nieodpłatnie na portalach vod.pl czy ipla.pl. Są tam pierwsze z nich, w tym złożony z trzech nowel „Krzyż Walecznych" i „Nikt nie woła". Ale także słynna trylogia śląska: „Sól ziemi czarnej", „Perła w koronie" i „Paciorki jednego różańca". Przełomowy spektakl telewizyjny „Opowieści Hollywoodu" jest do obejrzenia w Ninatece.pl.

Pierwsze filmy Andrzeja Żuławskiego, jak „Trzecia część nocy" czy „Diabeł", są również dostępne gratis na ipla.pl czy vod.pl. Można tam też znaleźć niedokończoną, zrekonstruowaną po zniszczeniach cenzury, produkcję „Na srebrnym globie".

Francuskie dzieło reżysera „Opętanie" jest do obejrzenia na vod.tvp.pl, podobnie jak „Szamanka". „Kosmos" oparty na powieści Witolda Gombrowicza- można znaleźć na Amazonie. „Mowę ptaków" Xawerego Żuławskiego, nakręconą według ostatniego scenariusza Andrzeja Żuławskiego, można obejrzeć w Netflixie.

Większość filmów obu artystów wyszła również na płytach DVD, zarówno pojedynczo, jak w boxach, i jest dostępna w sprzedaży wysyłkowej. –b.h.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA