Reklama
Reklama

„Szarlatan” Agnieszki Holland czeskim kandydatem do Oscara

Czesi kochają ten film. W pierwszy, pandemiczny przecież weekend wyświetlania obejrzało go 250 tys. widzów, a teraz uhonorowała go Czeska Akademia Filmu i Telewizji.
„Szarlatan” Agnieszki Holland czeskim kandydatem do Oscara

Foto: materiały prasowe

Agnieszka Holland jest absolwentką praskiej szkoły filmowej FAMU, zawsze też chętnie do Czech wraca.

— Bardzo lubię tam pracować – powiedziała mi ostatnio Agnieszka Holland. — Czuję się w Czechach jak w domu. Nawet w takim lepszym domu, bo nie ma tam konfliktów, podziałów. To wspaniały kraj do robienia kina. Ekipy i aktorzy mają mnóstwo entuzjazmu i otwartości. Relacje są bardzo demokratyczne. Nie ma hierarcii, jaką czuje się na przyklad na planie w Stanach.

Ta historia czeskiego uzdrowiciela, w której odbijają się traumy i reżimy XX wieku będzie zapewne mocnym kandydatem do Oscarowej nominacji w kategorii filmu zagranicznego.

Wcześniej w tej kategorii nominacje dostały dwa inne filmy Holland „Gorzkie żniwa” i „W ciemności”. Polska reżyserka na również nominację za scenariusz filmu „Europa, Europa”.

Na razie nie wiadomo jeszcze, z jakimi tytułami będzie on rywalizować „Szarlatan”, bo do tej pory niewiele krajów, w związku z przedłużonymi terminami zgłoszeń, wybrało swoich kandydatów. Zgłoszenia nadeszły z Singapuru, Tajwanu, Wybrzeża Kości Słoniowej, Kosowa, Gruzji, Ukrainy, Bośni, Szwajcarii i Polski, którą będzie reprezentować obraz Małgorzaty Szumowskiej „Śniegu już nigdy nie będzie”. „Szarlatan” jest koprodukcją czesko-polsko-irlandzko-słowacką. Z polskiej strony współprodukowała go Klaudia Śmieja z firmy Madants.  

Reklama
Reklama
Film
Nie żyje Chuck Norris. Bohater kina akcji miał 86 lat
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Film
Halina Kowalska-Nowak nie żyje, aktorka znana z ról w „Alternatywy 4” i „Nie ma róży bez ognia”
Film
Wrzawa wokół filmu Krzysztofa Zanussiego. Aktorzy nie chcieli grać w „Całopaleniu”
Film
Krzysztof Zanussi i szum medialny wokół „Całopalenia” oraz rezygnacji dwójki aktorów
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama