fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Farmacja

Bayer pomoże CureVac i BioNTech w produkcji szczepionek

Bloomberg
Niemiecka firma biotechnologiczna z Tybingi podpisała z Bayerem i z producentem leków Rentschler umowę o pomocy w produkcji jej szczepionki na COVID-19. Francuska Sanofi udostępni z kolei swój zakład we Frankfurcie nad Menem firmie BioNTech.

Gigant chemiczno-farmaceutyczny z Leverkusem zawarł 7 stycznia z CureVac umowę partnerską o pomocy w jej pracach nad szczepionką, Po raz pierwszy od 160 lat istnienia Bayer wszedł do tego działu, ale nie zamierza na razie kupować udziału w firmie w Tybingi, mającej już finansowe wsparcie inwestora Dietmara Hoppa, Fundacji Billa i Melindy Gates, GlaxoSmithKline i rządu federalnego (ma 23 proc. za danie firmie 300 mln euro). Podczas zawierania tej umowy prezes CureVac, Franz-Werner Haas podkreślił, że „dzięki swemu doświadczeniu i infrastrukturze Bayer może nam pomóc w tym, aby nasza szczepionka jeszcze szybciej stała się dostępna dla jak największej liczby ludzi”.

Firma CureVac przystąpiła dopiero w grudniu do końcowych testów klinicznych swej szczepionki na 36 tysiącach ochotników, a wstępne wyniki ma ogłosić w tym kwartale. Zgody na dopuszczenie jej preparatu do rynku oczekuje w najbliższych miesiącach i zakłada wyprodukowanie do 300 mln dawek w 2021 r. i od 600 mln do miliarda w 2022 r. — poinformował teraz na konferencji prasowej prezes Haas. Obecny na tej konferencji premier Nadrenii Płn-Westfalii, Armin Laschet obiecał przyspieszyć procedurę dot. uruchomienia produkcji szczepionki przez Bayera — podała Deutsche Welle.

Bayer zamierza z kolei wypuścić w 2022 r. 160 mln dawek szczepionki typu mRNA ze swego zakładu w Wuppertalu — poinformował na konferencji szef działu leków, Stefan Ölrich. Bayer podał wprawdzie planowaną wielkość produkcji za rok, ale ma nadzieję, że uda mu się uruchomić ją jeszcze w bieżącym roku. — Największą dla nas trudnością w stworzeniu linii produkcyjnej jest zainstalowanie w terminie całej aparatury — powiedział Ölrich Reuterowi.

CureVac wraz z partnerem Rentschler Biopharma SE pracuje nad przyspieszeniem i zoptymalizowaniem procesów produkcyjnych swej szczepionki. Oczekuje się, że zakład firmy Rentschler Biopharma w Laupheim w Badenii-Wirtembergii będzie mógł wytwarzać ponad 100 mln dawek rocznie.

Pierwszą najbardziej znaną parą współpracującą nad szczepionką były koncern Pfizera i niemiecka firma biotechnologiczna BioNTech z Moguncji, która jako pierwsza na świecie dysponowała szczepionką dopuszczoną do użytku. Do tej pary dołączyła w końcu stycznia francuska firma farmaceutyczna Sanofi, gdy zorientowała się, że nie ma szans w tym roku na zgłoszenie swej szczepionki. Francuzi udostępnią Niemcom swą bazę produkcyjną, od lata chcą dostarczyć krajom Unii Europejskiej ponad 125 mln dawek szczepionki. Jej produkcja ruszy latem w zakładzie Sanofi we Frankfurcie nad Menem, który zostanie odpowiednio dostosowany, bo wcześniej wytwarzał leki przeciwko cukrzycy.

Prezes Sanofi Paul Hudson wyraził w wywiadzie dla „Le Figaro” chęć pomocy niemieckiej firmie w napełnianiu fiolek ze szczepionką. Jak zaznaczył, musi to być robione w sterylnym środowisku i w bardzo niskiej temperaturze. A ponieważ produkcja Sanofi we Frankfurcie znajduje się blisko centrali BioNTech w Moguncji, ułatwia to jeszcze całą sprawę. – Do końca roku powinniśmy być w stanie dostarczyć ponad 100 mln dawek przeznaczonych dla Unii Europejskiej — ogłosił Hudson. Sanofi zamierza równoległe kontynuować wspólne prace z brytyjską GlaxoSmithKline nad dwiema szczepionkami na COVID-19.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA