fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekologia

Za kilkaset lat największym ssakiem świata będzie krowa?

123RF
Ekspansja ludzi doprowadziła do tego, że na świecie wymierały największe gatunki ssaków, które padały ofiarą polowań przedstawicieli naszego gatunku, dla którego były głównym źródłem mięsa. Proces wymierania dużych ssaków trwa nadal i może sprawić, że za kilkaset lat największym ssakiem na świecie zostanie krowa.

- Jest jasny wzór, który wskazuje, że rozmiar ssaków miał znaczenie w kwestii ich wymierania wraz z imigracją hominidów z Afryki - mówi Felisa Smith, badaczka z Uniwersytetu w Nowym Meksyku, jedna z autorek artykułu w "Science".

Nasi przodkowie doprowadzili do wyginięcia takich ssaków jak mamuty czy tygrysy szablozębne.

Autorzy artykułu przyjrzeli się historii gatunków obejmującej 125 tys. lat i zwrócili uwagę, że największe szanse na przeżycie miały niewielkie ssaki - takie jak gryzonie.

I tak w Ameryce Północnej średnia masa ciała lądowych ssaków wraz z pojawieniem się człowieka zmniejszyła się z 98 do 7,6 kg.

Jeśli trend ten się utrzyma "największym ssakiem na Ziemi w perspektywie kilkuset lat może być krowa ważąca ok. 900 kg" - czytamy w artykule.

Gdyby tak się stało oznaczałoby to wyginięcie takich zwierząt jak słonie, żyrafy i hipopotamy.

Badacze podkreślają, że trend ten nie dotyczy ssaków morskich - takich jak np. płetwal błękitny. Mimo że są one na liście gatunków zagrożonych, to jednak moratorium na polowania na nie doprowadziło do tego, że populacja tych ogromnych ssaków się zwiększa.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA