Reklama

Konferencja w Warszawie: Iran nie został wskazany jako główny sprawca

Antyirańska retoryka dla wyborców w USA i Izraelu, ale konferencję zakończyła delikatna deklaracja.
Od lewej: premier Izraela Beniamin Netanjahu, szef MSZ Jemenu Khaled Al Yamani, sekretarz stanu USA

Od lewej: premier Izraela Beniamin Netanjahu, szef MSZ Jemenu Khaled Al Yamani, sekretarz stanu USA Mike Pompeo i szef polskiego MSZ Jacek Czaputowicz

Foto: AFP

W projekcie oświadczenia końcowego konferencji bliskowschodniej nie ma w ogóle słowa „Iran". „Rzeczpospolita" widziała dokument w czwartek po południu. Do zamknięcia tego numeru gazety nie udało nam się potwierdzić oficjalnie, czy w projekcie nie wprowadzono żadnych zmian. Ale nieoficjalnie nawet ze strony irańskiej uzyskaliśmy potwierdzenie, że słowo „Iran" w oświadczeniu nie pada. Jakie stanowisko zajmie Teheran? Czy obniży za karę za zorganizowanie konferencji rangę stosunków dyplomatycznych z Polską – nie było jeszcze w czwartek wieczorem wiadomo. Wcześniej Iran sugerował, że kara będzie wtedy, gdy zostanie wskazany z imienia jako główny kraj destabilizujący sytuację na Bliskim Wschodzie.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama