Reklama

Nowa Zelandia "zaniepokojona" zdjęciem z Twittera rzecznika MSZ Chin

Premier Nowej Zelandii Jacinda Ardern oświadczyła we wtorek, że jej rząd "wyraził zaniepokojenie działaniem Chin, po tym jak rzecznik chińskiego MSZ umieścił na Twitterze fotomontaż przedstawiający australijskiego żołnierza trzymającego nóż przy gardle afgańskiego dziecka.

Aktualizacja: 01.12.2020 06:20 Publikacja: 01.12.2020 05:23

Nowa Zelandia "zaniepokojona" zdjęciem z Twittera rzecznika MSZ Chin

Foto: AFP

W poniedziałek przeprosin od Chin za zachowanie rzecznika MSZ zażądał premier Australii, Scott Morrison. Morrison nazwał zdjęcie "odrażającym".

Wpis rzecznika chińskiego MSZ, towarzyszący zdjęciu brzmiał: "Zaszokowani mordowaniem afgańskich cywilów i więźniów przez australijskich żołnierzy. Zdecydowanie potępiamy takie działania i wzywamy do pociągnięcia do odpowiedzialności winnych".

Wpis nawiązywał do ujawnienia przed kilkunastoma dniami, że australijscy komandosi dopuszczali się zbrodni wojennych w Afganistanie, zabijając nieuzbrojonych Afgańczyków.

- Nowa Zelandia przekazała bezpośrednio chińskim władzom nasze zaniepokojenie użyciem tego zdjęcia - powiedziała Ardern dziennikarzom.

Reklama
Reklama

- To był niezgodny z faktami wpis, co oczywiście nas niepokoi - dodała.

Nową Zelandię łączą bliskie relacje z Australią, z kolei Chiny są największym partnerem handlowym tego kraju.

Rząd Ardern, wbrew ostrzeżeniom Chin, poparł w ostatnim czasie udział Tajwanu w pracach WHO. Chiny uważają Tajwan za zbuntowaną prowincję, która - jako taka - nie może przynależeć do organizacji międzynarodowych, których członkami są suwerenne państwa.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama