fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Georgette Mosbacher: Nie sufluję polskiemu rządowi

Rzeczpospolita/ Robert Gardziński
Podczas spotkań z premierem Mateuszem Morawieckim nie sugerowałam jakichkolwiek zapisów prawnych - mówi Georgette Mosbacher, ambasador USA w Polsce.

Kilka mediów zarzuciło pani lobbing w sprawie rozporządzenia dotyczącego sieci 5G. Robert Winnicki z Konfederacji wysłał interpelację, w której pyta, jak często spotykała się pani z premierem Mateuszem Morawieckim w KPRM i willi przy Parkowej. Ile było takich spotkań? Czy były odnotowane w księdze wejść i wyjść?

Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób są odnotowywane takie spotkania, bo nie posiadam wiedzy o obowiązujących tu mechanizmach. Wydaje mi się, że spotkania związane z 5G były trzy, i to w ubiegłym roku. Dotyczyły m.in. deklaracji w sprawie bezpieczeństwa sieci 5G, którą mieli podpisać premier Morawiecki i wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Mike Pence.

Podczas tych spotkań sugerowała pani jakieś konkretne zapisy prawne?

Chciałabym jasno powiedzieć, że nie miało to miejsca. Nie sufluję w jakikolwiek sposób polskiemu rządowi. Natomiast deklaracja, podpisana ostatecznie przez premiera Morawieckiego i wiceprezydenta Pence’a we wrześniu ubiegłego roku, jest jawnym i ogólnie dostępnym dokumentem. Tekst został wypracowany w normalnej procedurze.

Czy wie pani coś na temat działań Andrzeja Dudy w sprawie 5G? W kwietniu po rozmowie telefonicznej Donalda Trumpa z Dudą Biały Dom poinformował, że amerykański prezydent podziękował polskiemu za „twarde stanowisko dotyczące bezpieczeństwa sieci 5G”.

Nie mam wiedzy na temat rozmów Donalda Trumpa z Andrzejem Dudą. Wiem, że takie kontakty odbywały się na linii Pence–Morawiecki. Sądzę, że były potem komunikowane na linii Trump–Duda. Być może prezydenci rozmawiali o poufności i ochronie informacji w kontekście firmy Huawei. Jednak to tylko moje przypuszczenia, bo nie uczestniczyłam w tych rozmowach i nie znam ich szczegółów.

Czy chciałaby się pani odnieść do działań na rzecz innych firm? W internecie pojawiła się strona lobbingmosbacher.pl, której twórcami są osoby ze środowiska Konfederacji. Wynika z niej, że skutecznie miała pani zabiegać o interesy takich firm amerykańskich, jak Uber, Discovery i Genentech.

Po pierwsze, strona zawiera fałszywe informacje. Po drugie, moim zadaniem jest praca na rzecz amerykańskich podmiotów, ale ma ona na celu wyłącznie zapewnienie, by działały na sprawiedliwym rynku. Zabiegam o to, by nie były dyskryminowane i miały równe szanse z innymi. Pamiętajmy, że amerykańskie firmy zainwestowały w Polsce 42 mld dolarów. W odniesieniu do przykładów, które pan wymienił, występowały kwestie, które wymagały wyjaśnienia, jednak zależało mi wyłącznie na zapewnieniu równej konkurencji, której my się nie boimy.

Uważa się pani za osobę wpływową?

Nie mnie to oceniać. Mogę tylko z dumą powiedzieć, że działam na rzecz amerykańskich podmiotów. Chcę zarazem podkreślić, że darzę Polaków ogromnym szacunkiem i sympatią, na co najlepszym dowodem jest to, jak ciężko pracowałam, by Polska została zaliczona do programu ruchu bezwizowego. Pracując, działam na rzecz obu krajów. Jedyną dobrą transakcją jest taka, gdzie obie strony odnoszą korzyści.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA