fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Trump mówi, że Korea Płd. powinna płacić USA więcej za "ochronę"

AFP
Donald Trump w czasie spotkania z dziennikarzami w Londynie, w związku ze spotkaniem przywódców państw NATO w stolicy Wielkiej Brytanii, oświadczył, że nadal ma zaufanie do przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una. Dodał jednak, że Kim "lubi wystrzeliwać rakiety, czyż nie?".

- Dlatego nazywam go Człowiekiem Rakietą (Rocket Man) - dodał Trump. Prezydent USA wyraził nadzieję, że Kim Dzong Un doprowadzi do denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego. - Przekonamy się - dodał.

Korea Północna w ubiegłym tygodniu wystrzeliła dwie rakiety krótkiego zasięgu w kierunku Japonii, w ramach testów nowej, wieloprowadnicowej wyrzutni rakiet. Powszechnie odebrano to, jako wywieranie presji na USA w związku z ultimatum przedstawionym Waszyngtonowi przez Kim Dzong Una po zakończonym fiaskiem szczytem w Hanoi.

W czasie szczytu strona północnokoreańska chciała uzyskać złagodzenie nałożonych na kraj w związku z rozwojem programu atomowego sankcji, w związku z krokami wykonanymi przez Pjongjang w celu denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego (chodzi m.in. o zamknięcie poligonu atomowego Punggye-ri). USA uzależniają jednak zniesienie sankcji nałożonych na Koreę Płn. od pełnej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego. 

Po szczycie w Hanoi Kim Dzong Un oświadczył, że USA mają czas do końca roku, by zmienić swoje podejście do Korei Północnej. Jeśli tak się nie stanie Korea Płn. może wznowić zawieszone po 2017 roku próby rakietowe z użyciem rakiet międzykontynentalnych i próby nuklearne.

Korea Północna wcześniej oskarżyła USA o próbę przeciągania rozmów ws. denuklearyzacji do wyborów prezydenckich w USA.

Trump powiedział też, że będzie prowadził dalsze negocjacje z Koreą Południową i Japonią, aby te ponosiły większe koszty stacjonowania żołnierzy USA w tych krajach. Dodał, że Korea Południowa zapłaciła już w ubiegłym roku o 500 mln dolarów więcej za "ochronę" USA i dodał, że Waszyngton oczekuje dalszych zobowiązań w tym zakresie.

Pytany czy stacjonowanie wojsk USA w Korei Południowej służy bezpieczeństwu USA i leży w ich interesie Trump odparł, że "może być to przedmiotem debaty". - Mogę znaleźć argumenty i za, i przeciw - dodał.

- Ale sądzę, że jeśli mamy to robić (stacjonować w Korei Południowej - red.), wówczas powinni bardziej uczciwie ponosić koszty - podsumował.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA