fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dobra osobiste

Polityka senioralna - czego potrzeba starszym ludziom

Fotolia.com
Polityka senioralna ma luki. Nie znamy ich potrzeb.

Od ponad dziesięciu lat obchodzony jest Światowy Dzień Świadomości Znęcania się nad Osobami Starszymi (15 czerwca). Niby trochę czasu już upłynęło, ale świadomość i wiedza o tym zjawisku do dyskursu publicznego przechodzi powoli. Pewne działania prewencyjne zostały podjęte na szczeblu rządowym, ale wiele jest jeszcze do zrobienia.

Ponad 30 proc. respondentów w badaniu Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej z 2015 r. zaobserwowało we własnych rodzinach przynajmniej jedną formę przemocy wobec osób starszych i osób z niepełnosprawnością – fizyczną, psychiczną, ekonomiczną lub seksualną. Jednym z kluczowych wniosków płynących z badania była konstatacja powszechnej obojętności. Połowa z nas nie chce się wtrącać do spraw związanych z przemocą wobec tych grup osób lub nie wie, jak by na nie zareagowała.

Dane z europejskiego badania zdrowia EHIS z 2014 r. pozwalają oszacować, że 200 tys. osób w Polsce ma trudności w wykonywaniem czynności życia codziennego – jak ubieranie się i jedzenie – a nie ma do kogo zwrócić się o pomoc. Ta liczba tworzy przyczynek do dyskusji o skali przemocy w formie porzucenia i zaniedbania.

Kontrole jako prewencja

Pewna część osób potrzebujących wsparcia znajduje się w opiece instytucjonalnej (rzecznik praw obywatelskich postuluje deinstytucjonalizację wsparcia). Ustawa o pomocy społecznej obok innych regulacji wprowadziła obowiązek regularnych kontroli domów pomocy społecznej, w których obecnie rezyduje około 90 tys. osób – nie tylko seniorów. Kontrole mają również zapobiegać nadużyciom. Ponadto w tego rodzaju placówkach wyznaczone są dyżury dyrektorów, aby pensjonariusz mógł przyjść i zgłosić czyjeś niepożądane zachowania. Nie jest to jednak wystarczająca ścieżka zgłaszania problemów dla osób leżących, o słabszych możliwościach poznawczych czy osób z demencją. A przede wszystkim dla osób, które nie widząc możliwości zmiany swej sytuacji, nie widzą sensu w zgłaszaniu czegokolwiek.

Kodeks karny na pomoc

Mamy również przepisy kodeksu karnego (art. 207, art. 209, art. 210), na podstawie których często rozpatrywane są sprawy przemocy wobec osób starszych, zwłaszcza tych zależnych od innych lub nieporadnych życiowo. Porzuconych. W statystykach brakuje jednak wskazania, jaki jest wiek lub grupa wiekowa osób, których sprawa dotyczy. Na podstawie takich danych można byłoby stwierdzić, czy mamy odpowiednią bazę pomocową.

Owszem, są dane odnoszące się do liczby starszych osób, których sprawy zostały ujęte w procedurze niebieskiej karty (w 2017 r. było 21 tys. spraw rozpatrywanych przez grupy robocze i 13,5 tys. spraw przez zespoły interdyscyplinarne działające w tej procedurze). Ale czy to wszystkie? Tego nie wiemy.

Nie wiemy też, czy informacja o możliwych środkach wsparcia dociera do wszystkich krzywdzonych, zwłaszcza do osamotnionych. Potężne badanie Polsenior z 2010 r. pokazało, że 8 proc. wszystkich osób starszych zasadniczo z nikim się nie widuje lub nie ma rodziny, a 18 proc. żyje samotnie. Tej grupy nie obejmują bezpośrednio działania realizowane na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz na podstawie Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie. Przykładem niech będzie wspierająca sąsiadka, która pewnego dnia zabiera starszej pani 40 tys. zł.

Zapewne jeśli takie sytuacje zostaną zgłoszone, to nie pozostaną bez odpowiedzi. Wyzwaniem pozostaje jednak dotarcie do tych osób, pokazanie im opcji wyboru życia bez przemocy. Informacja powinna być przekazywana na tyle skutecznie, by stanowić remedium na emocjonalne opory związane ze wstydem, zależnością od innych, potrzebą bycia potrzebnym, bycia u siebie, wśród swoich.

Wyzwanie dla biurokracji

Do tego dochodzą uwarunkowania odnoszące się do kondycji psychicznej, depresji, która stanowi kolejną barierę by samodzielnie szukać pomocy. To wymaga przemyślanych strategii na poziomie lokalnym i powszechnego wdrożenia dobrych praktyk, szkoleń i kampanii ułatwiających zgłaszanie nadużyć. Wypracowania ścieżki sięgania po pomoc bez konieczności składania oficjalnej skargi. To wyzwanie dla biurokracji.

To również kamyczek do ustawy o osobach starszych z 2015 r., która pomija przemoc wśród 13 obszarów odnoszących się do sytuacji seniorów poddawanych corocznemu rządowemu monitoringowi. Przyjęta w 2018 r. „Polityka społeczna wobec osób starszych do 2030 r. Bezpieczeństwo. Uczestnictwo. Solidarność" definiuje bezpieczeństwo szeroko, odwołując się do ogólnego dobrostanu seniorów, ale już wskaźniki, które mają mierzyć efekty, w ogóle się nie odnoszą do niej, lecz do liczby działań. Trudno mówić więc o dobrej podstawie oceny skuteczności działań oraz do wnioskowania o potrzebnych korektach.

Mamy więc dużo niewiadomych. Za to wiemy, że za sześć lat w wiek 80+ zacznie wchodzić powojenny wyż i liczba osób najstarszych oraz zapotrzebowanie na dobrze skoordynowaną i zaplanowaną politykę państwa – także w zakresie bezpieczeństwa – zaczną gwałtownie rosnąć.

Autorka jest główną specjalistką w Zespole ds. Równego Traktowania w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA