fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Wariant Delta zagraża Polsce? Problem z Wielką Brytanią

AFP
Izabela Kacprzak
Karolina Kowalska
Zuzanna Dąbrowska
Nowa mutacja Covid-19 roznosi się błyskawicznie, m.in. w Wielkiej Brytanii. Przez najbliższy miesiąc przyleci do Polski z tego kraju 4000 samolotów.

Delta, nowa mutacja wirusa Covid-19, zaczyna coraz mocniej niepokoić Europę. Polski rząd wciąż nie zdecydował, czy wzorem Włoch, które wprowadziły obowiązkową kwarantannę dla podróżnych z Wysp, zastosuje ostrzejsze sito na granicach dla osób przybywających z Wielkiej Brytanii. Polska ma tam największą liczbę emigrantów, szacowaną na ok. 800 tys. osób. Wielu z rodaków będzie chciało spędzić urlop w kraju lub przywieźć dzieci na wakacje.

Świadczą o tym dane Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej dla „Rzeczpospolitej" o zarezerwowanych lotach na tej trasie w wakacje. Od dziś do 1 sierpnia na trasie Polska–Wielka Brytania zaplanowano ich aż 3953.

Teraz podróżowanie na Wyspy jest utrudnione przez obowiązkowe testy i kwarantannę dla przyjezdnych. Ale to ma się zmienić. – Wielka Brytania, choć jest już poza UE, będzie honorować paszporty covidowe obywateli Unii – zapewnia Andrzej Halicki, europoseł, w rozmowie z „Rzeczpospolitą".

Problem w tym, że na Wyspach aż 99 proc. tych, którzy ostatnio zarazili się chorobą z Wuhanu, złapało właśnie odmianę Delta. A ich liczba szybko rośnie. To już 33 tys. przypadków w ciągu tygodnia.

Dlatego premier Boris Johnson przesunął termin ostatecznego zniesienia ograniczeń w życiu społecznym, które miały zniknąć w tę niedzielę, na 19 lipca.

Nowy wariant rozwija się też w Portugalii. W Lizbonie to 60 proc. wszystkich przypadków, których jest aż tysiąc dziennie. Władze wprowadziły całkowity lockdown w stolicy.

Pfizer i Moderna podają, że ich szczepionki zapewniają 88-proc. osłonę na Deltę, niewiele mniej niż na pozostałe odmiany (93 proc.). Ale nawet w Wielkiej Brytanii, gdzie akcja szczepionkowa rozwija się bardzo dobrze, 40 proc. ludności wciąż nie otrzymało drugiej dawki. Chodzi przede wszystkim o młodych, dla których Delta jest groźna.

– Wariantu Delta należy obawiać się przede wszystkim ze względu na jego zwiększoną o ok. 60 proc. łatwość transmisji w porównaniu z wariantem Alfa, który już charakteryzował się szybszą transmisją. Łatwość szerzenia może jednocześnie przełożyć się na zwiększoną liczbę osób hospitalizowanych – mówi dr Matylda Kłudkowska, wiceprezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych.

Dr Tomasz Imiela, internista i wiceprezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie, dodaje, że im bardziej zakaźny jest wirus, tym więcej osób musi zostać zaszczepionych, by uzyskać odporność zbiorową. – Dlatego jak najwięcej osób powinno jak najszybciej się zaszczepić, by uniknąć kolejnej fali zakażeń mutacjami, z którymi potencjalnie nie będziemy mogli sobie poradzić – przekonuje.

Prof. Marcin Czech, epidemiolog, kierownik zespołu ds. zakażeń szpitalnych Instytutu Matki i Dziecka, uspokaja, że „dostępne szczepionki przeciw Covid-19 w większości chronią przed zakażeniem koronawirusem, oczywiście po przyjęciu pełnej dawki". Zastrzega jednak: – Nie szczepiąc się, zostawiamy wirusowi przestrzeń, by mutował. Pamiętajmy, że w świecie wirusów wygrywają mutacje najbardziej zaraźliwe i odporne na późniejsze szczepienia – ostrzega prof. Czech.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA