fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Biden nieoczekiwanie poparł zawieszenie patentów na szczepionki. UE zdystansowana

Fotorzepa/ Marian Zubrzycki
Joe Biden proponuje zawieszenie patentów na szczepionki przeciw Covid-19. UE apeluje do niego o zniesienie zakazu eksportu.

Korespondencja z Brukseli

Prezydent USA nieoczekiwanie ogłosił swoje wsparcie dla popieranego już przez 60 państw postulatu czasowego zawieszenia ochrony patentowej dla szczepionek przeciw Covid-19. Aby inicjatywa stała się faktem, musi mieć jednak poparcie większej liczby państw, a w szczególności UE, w której zostały opracowane szczepionki BioNTech/Pfizer, Johnson & Johnson czy CureVac. Bruksela zgadza się na dyskusję, ale uważa, że ta propozycja niczego nie rozwiąże.

– Naszym priorytetem jest zwiększenie produkcji w celu uzyskania globalnych szczepień. Jesteśmy gotowi ocenić, w jaki sposób propozycja USA mogłaby pomóc w osiągnięciu tego celu – oświadczyła Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej. – Jednak na krótką metę wzywamy wszystkie kraje produkujące szczepionki do natychmiastowego zezwolenia na eksport i do unikania środków, które zakłócają łańcuchy dostaw – powiedziała.

To wyraźna aluzja do Waszyngtonu, który wprowadził zakaz eksportu szczepionek w sytuacji, gdy UE wyeksportowała ich już 200 mln, niewiele mniej niż dostały państwa członkowskie. I tę proporcję – około połowy na potrzeby własne i około połowy na eksport – zamierza utrzymać. Tymczasem USA nie uwalniają nawet tych szczepionek, których same nie autoryzują i nie stosują u siebie – AstraZeneca.

Z naszych nieoficjalnych rozmów w instytucjach UE wynika, że rezerwa Brukseli wobec pomysłu Bidena ma kilka źródeł. Po pierwsze, sam proces znoszenia ochrony patentowej będzie na pewno długotrwały – ocenia się, że prace w WTO mogą zająć 12–15 miesięcy. To oznacza, że ewentualne skutki nastąpiłyby najwcześniej w 2022 roku, podczas gdy szczepionki najbardziej potrzebne są teraz. Za rok znacząco już będą zwiększone moce produkcyjne (trwają np. rozmowy o ich produkcji w Polsce), pojawią się też szczepionki kolejnych firm. Po drugie, problemem nie są same prawa własności intelektualnej, ale przede wszystkim możliwości produkcyjne. Wreszcie po trzecie, istnieją obawy, jak zawieszenie patentów wpłynie na innowacyjność sektora biotechnologicznego, który dzięki tej ochronie jest w stanie finansować wieloletnie procesy inwestycji w innowacje.

Bruksela szczególnie obawia się o technologię mRNA, która nieoczekiwanie okazała się wielkim zwycięzcą w procesie produkcji szczepionek przeciw Covid-19. To prawdopodobnie ona pozostanie w UE jako główna broń na kolejne warianty. Co więcej, ta rozwijana od 20 lat technologia ma teraz wielką przyszłość i może okazać się przydatna dla innych szczepionek, choćby przeciw grypie czy w pracach nad terapiami antyrakowymi, dla których zresztą była pierwotnie stworzona. Zniesienie patentów na mRNA oznaczałoby zatem oddanie za darmo innym – np. Chinom – technologii, która na najbliższe lata będzie decydować o przewadze konkurencyjnej UE czy USA w biotechnologii.

Dyskusja o patentach jest jednak odzwierciedleniem poważnego problemu. Poza najbogatszymi krajami kampania szczepionkowa postępuje bardzo wolno, co ostatecznie będzie miało negatywne skutki dla całego świata, bo będą się mnożyć kolejne odmiany wirusa. Dlatego Bruksela proponuje, żeby wspierać firmy w zwiększaniu mocy produkcyjnych, znieść zakazy eksportu i dzielić się szczepionkami. W UE część swoich dawek Szwecja przesłała na Bałkany Zachodnie, Francja przekaże dawki Mauretanii, do darowizn szykują się Hiszpania i Portugalia. Komisja ma nadzieję, że dołączą do nich inne państwa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA