fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Posłanki Razem apelują o zasiłek lockdownowy w wysokości 100 proc. pensji

Marcelina Zawisza i Magdalena Biejat
Marcelina Zawisza i Magdalena Biejat
fot. Biuro Prasowe Razem
Posłanki partii Razem - Magdalena Biejat, Daria Gosek-Popiołek i Marcelina Zawisza, wystosowały pismo m.in. do premiera Mateusza Morawieckiego, z apelem o zwiększenie dodatkowego zasiłku opiekuńczego do 100 proc. miesięcznego wynagrodzenia oraz o odprowadzanie od niego składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Zgodnie z decyzją rządu, od 27 marca do 9 kwietnia w Polsce zamknięte są m.in. żłobki i przedszkola. W środę minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował o przedłużeniu wprowadzonych ograniczeń do 18 kwietnia. - Trzeba się liczyć, że w okresie majówki również będą obecne obostrzenia - ostrzegł. 

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje rodzicom dzieci do lat 8 w przypadku zamknięcia żłobka, przedszkola, szkoły lub klubu dziecięcego z powodu Covid-19 oraz w przypadku niemożności zapewnienia opieki przez te placówki w związku z ograniczeniem ich funkcjonowania.

Dowiedz się więcej: Jak dostać dodatkowy zasiłek opiekuńczy?

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy wynosi 80 proc. podstawy wymiaru. Nie wlicza się go do 60-dniowego okresu „zwykłego" zasiłku opiekuńczego przysługującego w roku kalendarzowym. Finansowany jest z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i nie obciąża budżetu pracodawców. Nawet gdy pracodawca wypłaca zasiłek, to pomniejsza o jego kwotę składki, które powinien odprowadzić do ZUS.

- Mnóstwo ludzi nie może pracować zdalnie, aby równocześnie pilnować dzieci. To nie tylko medycy, ale także ekspedientki, kasjerki czy personel sprzątający, czyli często osoby, które i tak nie zarabiają dużo. Obcięcie pensji o 20 proc. to dla nich dramat i ryzyko popadnięcia w długi. Zwłaszcza, jak lockdown się przedłuża - podkreśliła w środę Magdalena Biejat, posłanka partii Razem.

Biejat razem z partyjnymi koleżankami, posłankami Darią Gosek-Popiołek i Marceliną Zawiszą, wystosowały pismo w tej sprawie do premiera Mateusza Morawieckiego, ministra Jarosława Gowina i minister Marleny Maląg. W swoim apelu podkreślają konieczność zwiększenia dodatkowego zasiłku opiekuńczego do 100 proc. miesięcznego wynagrodzenia oraz o odprowadzanie od niego składek do ZUS.

Posłanki Razem zwróciły uwagę, że obecnie dodatkowy zasiłek opiekuńczy nie jest podstawą wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne. - A to oznacza, że osoby, które zostają w domu, żeby zajęć się dziećmi, gdy żłobek i przedszkole nie może działać normalnie, dostaną w przyszłości niższą emeryturę. Ogromna większość z nich to kobiety, które i tak doświadczają dyskryminacji, jeśli chodzi o wysokość płac i emerytur. Obecna formuła zasiłku nie tylko uszczupla ich aktualny budżet, ale i naraża na biedę w przyszłości - powiedziała Marcelina Zawisza.

- Rozumiemy, że obostrzenia w pandemii są konieczne, żeby ograniczyć liczbę zachorowań. Ale nie mogą uderzać w rodziny wychowujące dzieci. Jeśli rząd PiS naprawdę chce wspierać rodziny, to liczymy, że wprowadzi rozwiązania, które proponujemy - zaapelowała Zawisza.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA