fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Lekarz rodzinny będzie kierował na test na koronawirusa

Fotorzepa, Jakub Czermiński
Umożliwienie lekarzom rodzinnym kierowanie pacjentów na badania pod kątem koronawirusa, zmniejszenie liczby szpitali jednoimiennych do jednego na dwa województwa oraz utworzenie izolatek w pozostałych szpitalach - o takich rozwiązaniach z jesiennej strategii Ministerstwa Zdrowia poinformował wiceszef resortu Waldemar Kraska.

Rano Ministerstwo Zdrowia poinformowało o śmierci 17 osób zakażonych koronawirusem. W ciągu doby potwierdzono 735 nowych przypadków zakażenia - najwięcej w województwach śląskim (160), małopolskim (140) i mazowieckim (126). Dane wskazują na wzrost liczby nowych zakażeń po trzech dniach, gdy dobowa liczba przypadków nie przekraczała 600.

- Nie mamy w tej chwili dużych ognisk zakażenia koronawirusem, są to małe ogniska, które pojawiają się szczególnie w tej chwili, gdy ludzie niestety wracają z wakacji - skomentował na konferencji prasowej wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

- To jest skutek tego, że zapomnieliśmy, że koronawirus w dalszym ciągu jest w Polsce, że może nas zakażać. Dlatego ciągle apelujemy o to, abyśmy o tym koronawirusie myśleli, a z wakacji przywozili tylko miłe wspomnienia i piękne zdjęcia, a nie koronawirusa - dodał.

Wiceminister poinformował o szczegółach strategii walki z epidemią na jesień. Przekazał, że we wtorek na posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego przedstawił strategię premierowi. Jak oświadczył, w porównaniu z okresem wiosennym będą zmiany.

Jeden szpital jednoimienny na dwa województwa

- Jedną z takich zmian, myślę, że dość istotną, będzie modyfikacja szpitali jednoimiennych - powiedział Kraska dodając, że na wiosnę były 22 takie szpitale, a w szczytowym momencie wykorzystanie łóżek wynosiło w nich 25 proc.

- Dlatego chcemy zmniejszyć liczbę szpitali jednoimiennych. Chcemy, żeby taki szpital był mniej więcej na dwa województwa, przystosowany do obsługi pacjentów z różnymi schorzeniami - oświadczył.

Wiceminister zdrowia dodał, że szpitale, które stracą status jednoimiennych, powinny posiadać "oddziały zakaźne z zapleczem OIOM-owym dla tych pacjentów, którzy trafiają z zaburzeniami oddychania".

- Chcemy w praktycznie wszystkich szpitalach w Polsce, czyli w szpitalach wojewódzkich i powiatowych, stworzyć izolatki, w których mogliby być diagnozowani pacjenci, którzy trafiają do tych placówek z podejrzeniem koronawirusa - mówił Kraska. - Chcemy, aby było przynajmniej jedno stanowisko OIOM-owe przy tych izolatkach - dodał.

Zapewnił, że w przypadku pogorszenia się stanu pacjenta oczekującego na wynik będzie możliwość transportu takiej osoby do szpitala jednoimiennego. - Mamy już opracowaną logistykę, czy to transportu przez zespoły ratownictwa medycznego, czy też przez lotnicze pogotowie ratunkowe. Chcemy, aby ci pacjenci jak najszybciej trafiali do oddziałów, które będą im niosły specjalistyczną pomoc - zadeklarował.

Lekarz rodzinny skeruje na badanie na koronawirusa

Kraska mówił też o zwiększeniu roli Podstawowej Opieki Zdrowotnej. - Chcemy, aby lekarz rodzinny uzyskał dostęp do skierowania pacjenta na badanie w kierunku koronawirusa - oświadczył.

Według strategii, podczas teleporady lekarz rodzinny ma posługując się przygotowaną listą uzyskiwać wiedzę o stanie pacjenta. Jeżeli pacjent uzyska wymaganą liczbę punktów, zostanie automatycznie skierowany do punktu pobrań. - Dostanie także zwolnienie, zostanie także z automatu poddany kwarantannie. W przypadku wyniku ujemnego zdjęcie z kwarantanny będzie następowało automatycznie - tłumaczył Kraska. Ocenił, że to "dość dobry" pomysł na odciążenie Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

- Myślę, że to będzie dość sprawnie przebiegało, pacjenci będą wiedzieli, że od razu po tym badaniu są w kwarantannie - komentował.

Wiceminister zdrowia został zapytany, czy w związku z umożliwieniem lekarzom rodzinnym kierowania na badania pod kątem koronawirusa w Polsce nie zabraknie testów. Waldemar Kraska odparł, że obecnie w Polsce jest 180 laboratoriów wykonujących te testy, które mogą wykonywać średnio niespełna 60 tys. testów na dobę. - Wiem, że szpitale, poradnie kupują te aparaty. Myślę, że do jesieni dobowa liczba testów może ulec zwiększeniu - dodał.

Dopytywany o termin wprowadzenia zmian dotyczących lekarzy rodzinnych Kraska powiedział, że data nie została jeszcze ustalona. - Myślę, że na początku września będziemy mieli taką możliwość, żeby także i lekarz rodzinny mógł kierować pacjenta na test na koronawirusa - zaznaczył.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA