fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Co zdrożeje w nadchodzącym roku

Słodzone napoje zostaną objęte opłatą cukrową już od stycznia 2021 r.
Rzeczpospolita
Gospodarstwa domowe muszą być gotowe na wyższe wydatki m.in. na prąd, napoje słodzone czy – ogółem – na zakupy w sklepach. Do tego wzrosną lokalne podatki i niektóre opłaty.

– Rok 2021 przyniesie tylko niewielki spadek inflacji w Polsce – mówi nam Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego. Według jego szacunków inflacja może sięgnąć 3,1 proc. (wobec 3,5 proc. w 2020 r.), a niektórych miesiącach przekroczy nawet 3,5 proc.

Do najważniejszych czynników proinflacyjnych w 2021 r. należeć będą decyzje administracyjne, w tym wprowadzenie opłaty mocowej, podatek cukrowy czy wzrost opłat za wywóz śmieci – podkreśla Benecki.

I tak, już od stycznia gospodarstwa domowe muszą się przygotować na wyższe nawet o 11–12 proc. rachunki za prąd, a firmy – na jeszcze wyższe – szacują eksperci Pracodawców RP. To efekt nowych cen za energię elektryczną, które wzrosną o 3,5–3,6 proc. zależnie od sprzedawcy (a które już zatwierdził prezes Urzędu Regulacji Energetyki), a także wzrostu pozostałych składników łącznej opłaty na rachunku (tu jeszcze nie wszystko zostało określone). Przykładowo nowa opłata mocowa w zależności od wielkości zużycia energii przez gospodarstwo domowe, wyniesie od 27,6 zł do 154,4 zł w skali roku.

Czytaj także: Ceny usług w Polsce prawie dogoniły Zachód

– Sama opłata mocowa, o ile rząd nie zdecyduje się wprowadzić działań osłonowych, doda do inflacji konsumenckiej ok. 0,4 pkt proc. – zaznacza Benecki. – A tzw. podatek cukrowy to kolejne 0,1–0,2 pkt proc. – podkreśla.

Ta ostatnia pozycja to właściwie dodatkowa opłata m.in. za napoje słodzone, która ma zacząć obowiązywać od stycznia. Celem tej regulacji jest obniżenie spożycia cukru w Polsce na mieszkańca. Opłatę będą ponosić producenci i trudno ocenić, czy całość zostanie przerzucona na konsumentów. Bank Credit Agricole wyliczył jednak, że gdyby tak się stało, ceny słodzonych napojów gazowanych o relatywnie wysokiej zawartości cukru i niskiej cenie (z dodatkiem np. kofeiny) wzrosłyby o ok. 35 proc. Soki, nektary i inne napoje, które mają przynajmniej 20 proc. zawartości soku, mogą zdrożeć przeciętnie o ok. 10 proc. Nieznacznie mniejszy wzrost cen miałby miejsce w przypadku napojów energetycznych o wysokich cenach. Napoje z niższej półki cenowej ze względu na swoją relatywnie niską cenę zdrożałyby stosunkowo silniej niż napoje z segmentu premium.

Zdaniem Jakuba Borowskiego, głównego ekonomisty Credit Agricole Bank Polska, skala wzrostu cen detalicznych będzie najprawdopodobniej wyraźnie niższa, niż wynikałoby to z samej konstrukcji opłaty cukrowej. – W konsekwencji prognozujemy, że zwiększy ona w styczniu roczną dynamikę cen w kategorii napoje bezalkoholowe o ok. 8 pkt proc., a całą inflację CPI o 0,2 pkt proc.

Od stycznia 2021 r. obowiązywać ma także nowy podatek handlowy. Tę daninę mają ponosić właściciele sklepów wielkopowierzchniowych, dzieląc się z państwem częścią swoich obrotów. Ale nikt nie ma wątpliwości, że w końcu zapłacą go kupujący.

To nie koniec nie najlepszych wiadomości dla konsumentów, bo 2021 r. to także wzrost innych podatków i opłat. Wzrosną stawki praktycznie wszystkich lokalnych podatków, np. od nieruchomości, część miast zapowiada też wyższe stawki za opłaty parkingowe czy bilety komunikacji miejskiej. Podobnie z opłatami za wywóz śmieci, które rosną nawet dwu-, trzykrotnie w związku z nowymi wymogami gospodarki odpadami. Część samorządów już wprowadziła tę rewolucję w 2020 r., część jeszcze musi ją zakończyć. – Szacujemy, że wzrost opłaty śmieciowej może sięgnąć średnio 40 proc. – ocenia Benecki.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA