fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

Płyta trzyma się mocno

Fotorzepa
Co 19. nowe mieszkanie powstaje w bloku z wielkiej płyty - podaje HRE Investments.

- Jesteśmy świadkami renesansu technologii wielkopłytowej. Z kwartału na kwartał rośnie liczba mieszkań budowanych z betonowych elementów prefabrykowanych - podkreśla Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments. - Gonimy tym samym Zachód, gdzie budowanie z gotowych modułów pomaga w rozwiązaniu problemów rosnących kosztów budowy, ekologii czy długiego procesu budowlanego.

Ekspert podaje, powołując się na dane GUS, że w ciągu dziewięciu miesięcy tego roku w technologii wielkopłytowej powstało 7,7 tys. mieszkań. - To znaczy, że ta technologia odpowiada w Polsce za oddanie do użytkowania co 19. nowego mieszkania. Wszystko wskazuje, że w całym 2019 roku w wielkiej płycie powstać może nawet ponad 10 tys. mieszkań - szacuje Bartosz Turek. - Dla porządku warto uściślić, że chodzi tu o budowy, w których całe ściany przyjeżdżają na plac budowy jako gotowe elementy betonowe.

Analityk HRE Investments podkreśla, że na naszych oczach dokonuje się renesans tej niesłusznie zapomnianej przez lata technologii. - Warto przypomnieć, że jeszcze w latach 2014-17 mieszkań w blokach z wielkiej płyty powstawało dosłownie po kilkaset sztuk - przypomina. - Przełomowy był rok 2018 z produkcją mieszkań w wielopłytowym budownictwie na poziomie prawie 4,7 tysięcy. I choć wielu Polakom może się to wydawać zaskoczeniem, to na Zachodzie o budownictwie prefabrykowanym mówi się dziś w superlatywach. W Polsce mamy do czynienia z ugruntowanymi przez lata uprzedzeniami. Ich źródeł należy szukać w betonowych blokach budowanych w okresie PRL-u. Ich mankamenty można wymieniać długo - toporna architektura, współdzielona z sąsiadami wentylacja, niedomagające instalacje wodne i elektryczne czy chociażby akustyka i krzywe ściany i podłogi - wylicza.

Turek podkreśla, że nowoczesna technologia prefabrykowana ma się tak do budownictwa wielkopłytowego z okresu PRL, jak czekolada do innego wynalazku czasów słusznie minionych, czyli wyrobu czekoladopodobnego. - Technologia wielkopłytowa może ponadto rozwiązać kilka problemów, z którymi boryka się mieszkaniówka - mówi ekspert. - Są to na przykład rosnące koszty i brak pracowników budowlanych. Przy budowie bloku z gotowych, wstępnie wykończonych elementów, prace postępują błyskawicznie, przez co zamiast kilkunastu czy kilkudziesięciu pracowników na budowie wystarczy, aby budynek wznosiło kilku. Do tego kupujący bardzo szybko po wbiciu pierwszej łopaty mogą nie tylko zobaczyć jak wyglądają gotowe mieszkania, ale też szybko mogą się do nich zacząć wprowadzać. W efekcie proces budowlany można skrócić z kilkunastu miesięcy do kilku. To oznacza możliwość szybszego dostarczania nowych mieszkań na rynek w odpowiedzi na zgłaszany popyt.

Analityk dodaje, powołując się na raport firmy McKinsey, że dzięki prefabrykacji czas budowy może zostać ograniczony o od 20 do 50 proc. Do tego koszty budowy mogą być nawet o 20 proc. niższe – sugeruje firma doradcza. - Od razu uzupełnia jednak, że wymaga to specjalizacji i optymalizacji, a więc dużej skali i powtarzalności inwestycji. W Polsce mówimy dopiero o odkrywaniu na nowo uroków tej technologii. Choć więc nowoczesna prefabrykacja niesie za sobą możliwość optymalizacji kosztów, to niestety nie daje gwarancji, że mieszkania wznoszone w tej technologii będą tańsze w budowie - zauważa Bartosz Turek.

Dodaje, że atutem prefabrykacji jest też wcześniej wspomniana dokładność trudna do osiągnięcia przy tradycyjnych metodach wznoszenia budynków. - Rozwiązuje to problem z tym, że obiecana w umowie powierzchnia mieszkania nie pokrywa się z rzeczywistością. Dzięki temu nie są konieczne z tego tytułu późniejsze rozliczenia pomiędzy deweloperem i nabywcami mieszkań. Mamy też mniejsze ryzyko popełnienia błędów przy budowie i szansę na uzyskanie lepszych parametrów energetycznych - zauważa. - Nie powinno więc dziwić, że na Zachodzie budownictwo prefabrykowane jest popularne. Jak bowiem donosi portal Deluxe Modular, 84 proc. nowych budynków jednorodzinnych w Szwecji powstaje w technologii prefabrykowanej (króluje tam technologia oparta o elementy drewniane). W USA jest to 5 proc., w Niemczech 9 proc., w Holandii 20 proc., a w Japonii 28 proc.

Technologie budowy uwzględniane w statystykach GUS:

tradycyjna udoskonalona — to ta, w której powstaje wciąż większość budynków mieszkalnych w Polsce. W tym przypadku konstrukcją nośną są ściany wykonane z cegły, bloczków lub pustaków o ciężarze i wymiarach umożliwiających ich ręczne wbudowywanie,

wielkopłytowa - konstrukcja nośna ścian składa się z montowanych na miejscu elementów prefabrykowanych betonowych lub żelbetonowych. Wymiary elementów ściennych odpowiadają wysokości całej kondygnacji i mają szerokość co najmniej 2,40m,

wielkoblokowa - jak wyżej, ale elementy o szerokości mniejszej niż 2,40m. W potocznym rozumieniu technologia ta także nazywana byłaby wielkopłytową. Wciąż mówimy bowiem o budownictwie prefabrykowanym betonowym. Różnica jest tylko w wielkości elementów, z których montuje się budynek,

monolityczna - o konstrukcji z betonu lub żelbetonu realizowanej na miejscu budowy, z zastosowaniem deskowań,

konstrukcja drewniana - taka, w której konstrukcja budynku powstała z drewna posadowiona jest na fundamencie. W tej kategorii znajdujemy budynki drewniane szkieletowe, prefabrykowane lub z bali.

Źródło: HRE Investments

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA