W 2025 r. Robyg sprzedał 2750 mieszkań, o 35 proc. więcej niż rok wcześniej. Szczególnie mocno wypadł ostatni kwartał. Na całym rynku widać, że sprzedaż się poprawia. Jak zapowiada się 2026 rok?
Jesteśmy zadowoleni z wypracowanego wyniku, ubiegły rok potwierdził, że rynek mieszkaniowy w Polsce ma nadal silne fundamenty. Grudzień okazał się dla nas znakomity, sprzedaliśmy 300 mieszkań – to nowy rekord, a nie stosowaliśmy jakichś nadzwyczajnych promocji czy upustów. Jeszcze w ostatnich dniach grudnia zawierane były umowy, czegoś takiego dawno nie widziałem.
W styczniu widzimy, że nastroje konsumentów trochę się uspokoiły, ale popyt jest cały czas bardzo dobry. Gdybym dziś miał nawet 8 tys. mieszkań z pozwoleniem na budowę, nie widziałbym problemu ze znalezieniem na nie nabywców. Stopy procentowe spadły w 2025 r. i będą jeszcze spadać – tak prognozuje rynek. Z jednej strony to uaktywnia nabywców kredytowych. Z drugiej, ludzie mają mnóstwo gotówki w bankach i coraz niższe oprocentowanie lokat skłania ich do powrotu na rynek nieruchomości. Mieszkania są postrzegane jako bezpieczna przystań i dobrej jakości lokale powinny takie bezpieczeństwo pomóc zapewnić.
Mamy zdywersyfikowaną ofertę i bank ziemi w Warszawie, Trójmieście, Wrocławiu, Poznaniu i od niedawna w Łodzi. Jesteśmy więc pozytywnie nastawieni, jeśli chodzi o możliwości wzrostu sprzedaży w tym roku. Cały czas obserwujemy Kraków pod kątem potencjalnej ekspansji.
Elektrovnia Garbary, czyli nowa wizytówka Poznania budowana przez spółkę Robyg.
W 2026 r. ruszacie także z wyjątkowym projektem – rewitalizacją terenu dawnej elektrowni na Ostrowie Tumskim w Poznaniu.
Tak, budujemy mieszkania w Polsce od ćwierć wieku, ale Elektrovnia Garbary to z wielu względów projekt wyjątkowy. Pierwszy polegający na rewitalizacji dużego terenu, przywracaniu go miastu. Będziemy modernizować istniejące pofabryczne budynki pod okiem konserwatora zabytków.
Plan przewiduje budowę w etapach łącznie 1-1,2 tys. mieszkań w ciągu pięciu, sześciu lat, w zależności od tempa sprzedaży. Elektrovnia Garbary to coś więcej niż mieszkania, to projekt mixed-use. W odrestaurowanych budynkach dawnej elektrowni chcemy zorganizować przestrzenie komercyjne – food court, biura, hotel, lokale usługowe i handlowe. Uważamy więc, że osiedle stanie się nową ikoną Poznania, miastotwórczym miejscem spotkań.
Elektrovnia Garbary to dla nas projekt wyjątkowy także pod względem ponoszonych nakładów na infrastrukturę. Negocjując z miastem zobowiązaliśmy się do licznych inwestycji. Nakłady na całą infrastrukturę w tym m.in. przebudowę ulicy św. Wincentego, budowę mostów nad Kanałem Ulgi i Cybiną, kładki pieszo-rowerowej nad Wartą oraz nowego wiaduktu drogowego nad ulicą Panny Marii szacujemy na ponad 80 mln zł, a uwzględniając oczyszczanie gruntu na około 100 mln zł. To największa wartość nakładów na inwestycje w przeliczeniu na jeden projekt.
W innych miastach, przy innych projektach, też partycypujemy w kosztach infrastruktury i uważamy, że deweloperzy powinni to robić, bo w końcu wpływają na przestrzeń miejską. Problem jest tylko jeden – takie negocjacje trwają bardzo długo. Wszelkie procedury administracyjne w Polsce zabierają mnóstwo czasu, a czas to pieniądz. Przy zakupie gruntu deweloperzy korzystają z długu, więc każdy miesiąc czekania to kolejny miesiąc płacenia odsetek. Od dawna powtarzam, że to nie firmy podnoszą ceny mieszkań, tylko urzędnicy.
Poznań to jedno z miast z największą ofertą wobec tempa sprzedaży. To dobry moment na ruszanie z nowym projektem?
W Poznaniu realizujemy teraz dwie inwestycje i jesteśmy bardzo zadowoleni z tempa sprzedaży. Dla dwóch kolejnych inwestycji spodziewamy się w tym roku pozwolenia na budowę. Mamy teraz około 5-proc. udział w rynku, a naszym celem jest zdobycie przynajmniej 10 proc.
Zainteresowanie Elektrovnią Garbary jest bardzo duże, co mnie nie dziwi, jeśli spojrzymy na lokalizację. Teren znajduje się na cyplu, jest otoczony z trzech stron wodą i zielenią. Z drugiej strony, jesteśmy w sercu miasta, niedaleko starówki. Mieszkania będą sprzedawane pod naszą marką Grand Selection – a to oznacza podwyższony standard. Klienci coraz częściej interesują się czymś więcej niż ceną – analizują koszty użytkowania i zwracają uwagę na rozwiązania obniżające zużycie energii – od lepszej izolacji po instalacje fotowoltaiczne. I to wszystko Elektrovnia Garbary będzie uwzględniać.
Elektrovnia Garbary, czyli nowa przestrzeń mixed-use Poznania tworzona przez spółkę Robyg
Kiedy Elektrovnia Garbary wejdzie do sprzedaży?
Ruszamy ze sprzedażą I etapu osiedla, czyli 180 mieszkań, z początkiem lutego. Budowa rozpocznie się, jak tylko odpuszczą mrozy, co umożliwi prace ziemne.
Czy adaptacja postindustrialnych budynków oznacza, że w ofercie znajdą się także lofty?
Tak jak powiedziałem, budynki po elektrowni zostaną zaadaptowane na cele komercyjne. Osiedle będzie się składać z całkowicie nowych budynków o zróżnicowanym rozkładzie. Na najwyższych piętrach znajdą się penthousy z tarasami.
Jakie będą ceny?
Ceny zaczynają się od 15,5 tys. zł za mkw.
Na jakich klientów liczycie? Także tych zainteresowanych kupowaniem na wynajem?
To projekt przede wszystkim dla mieszkańców Poznania, a jeśli na wynajem – to długoterminowy. Kupowanie na najem krótkoterminowy ma sens, jeśli budynek stoi blisko atrakcji. Elektrovnia Garbary, choć blisko starówki, jest jednak osiedlem na cyplu, to nie jest praktyczne dla turystów szukających lokalu na doby.
Gdzie jeszcze oferujecie mieszkania pod marką Grand Selection?
Ta linia została uruchomiona w maju zeszłego roku. W tej chwili lokale pod marką Grand Selection dostępne są w Warszawie w inwestycji Royal Residence oraz w Trójmieście w projektach: Nowa Wałowa, Nadmotławie i Wendy. Wkrótce przybędą kolejne projekty.
Materiał we współpracy z firmą Robyg.