fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

Zmiany w prawie. Użytkowanie wieczyste odejdzie do lamusa

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Prawo użytkowania wieczystego wkrótce może być już tylko reliktem minionej epoki. Rząd dąży konsekwentnie do jego likwidacji. Jednak prace się przedłużają.

O uwłaszczeniu gruntu pod blokami i domami jednorodzinnymi jest głośno od roku. Najpierw przekształcenie prawa użytkowania wieczystego miało nastąpić 1 stycznia 2017 r., następnie 1 lipca, a teraz coraz częściej mówi się o 1 października 2017 r.

Nasuwa się pytanie, jaki jest powód ciągłego przesuwania terminu. Czyżby rząd po cichu chciał się wycofać z pomysłu uwłaszczenia? Na razie się na to jednak nie zanosi. Wielokrotnie rozmawiałam na ten temat z Kazimierzem Smolińskim, wiceministrem infrastruktury i budownictwa. Zapewniał, że rząd nie zrezygnuje ze swoich pierwotnych planów, a przesunięcia terminu wynikają z prozaicznej przyczyny: mianowicie konieczności modyfikacji projektu regulującego przekształcenie.

Faktycznie projekt był mocno krytykowany. W trakcie konsultacji publicznych i międzyresortowych wpłynęło pod jego adresem dużo uwag. Wiele z nich Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa uwzględniło. Jak teraz wygląda projekt? Niedawno nową jego wersję opublikowano na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji.

Projekt przewiduje przekształcenie z mocy prawa we własność udziałów w prawie użytkowania gruntów pod blokami, w których znajduje się co najmniej jedno mieszkanie na własność. Ponadto rozszerzono uwłaszczenie na działki, na których stoją także domy jednorodzinne. Oznacza to, że z chwilą wejścia w życie tych przepisów, czy właściciele sobie tego życzą czy nie, staną się właścicielami udziałów w prawie użytkowania wieczystego. I tu pojawia się kolejne pytanie. Czy jest to uszczęśliwianie na siłę, czy też będzie z tego jakaś korzyść dla właścicieli mieszkań i domów jednorodzinnych?

Prawo własności jest na pewno silniejsze od prawa użytkowania wieczystego. Czas jego trwania nie jest ograniczony, tak jak w wypadku tego ostatniego. Gdy zbliża się okres, na jaki ustanowiono prawo użytkowania wieczystego, trzeba je przedłużyć. Przy prawie własności tak nie jest. Poza tym w jego wypadku płaci się podatek od nieruchomości, który jest o wiele niższy od rocznych opłat z tytułu prawa użytkowania wieczystego.

A jego podwyżki nie są tak drastyczne i skokowe, jak w wypadku rocznych opłatach. Tych różnic jednak szybko się nie odczuje. Po przekształceniu prawa użytkowania we własność przez 20 lat trzeba będzie wnosić opłatę przekształceniową. A właściciele lokali użytkowych w blokach, w tym garaży podziemnych, muszą to robić przez 33 lata.

Opłata przekształceniowa wyniesie tyle, ile ostatnia roczna opłata z tytułu użytkowania wieczystego, jako płacił właściciel lokalu lub domu. Będą od niej bonifikaty. Same samorządy będą decydowały, czy je przyznać czy nie. Upust może maksymalnie wynieść 50 proc. opłaty przekształceniowej. Na bonifikaty nie mają co liczyć firmy i osoby prowadzące działalność gospodarczą. W ten sposób rząd chce uniknąć ryzyka, że dojdzie do naruszenia unijnych przepisów dotyczących pomocy publicznej.

Podstawę ujawnienia nowego właściciela w księdze wieczystej nieruchomości będzie stanowiło zaświadczenie o przekształceniu wydane przez starostę (w wypadku nieruchomości Skarbu Państwa) lub wójta, burmistrza, prezydenta miasta na prawach powiatu (w wypadku nieruchomości komunalnych).

Z zaświadczenia będzie wynikał okres, przez jaki będzie wnosiło się opłatę przekształceniową, oraz jej wysokość. Obowiązek jej zapłaty powstanie z dniem wydania zaświadczenia.

Dokumenty te mają być podstawą zmiany wpisu właściciela w księdze wieczystej (mają o to zadbać same starostwa lub gminy), jednocześnie będzie w niej wpisane roszczenie z tytułu obowiązku wnoszenia opłaty przekształceniowej.

Rząd wydłużył też termin wydania zaświadczeń, tych z urzędu z dziewięciu do 12 miesięcy, a na wniosek z dwóch do czterech miesięcy.

W projekcie nie uwzględniono postulatów samorządu, by przesunąć datę wejścia w życie projektu na 1 stycznia 2018 r.

Dzięki temu wszystkie zdążyłyby podwyższyć użytkownikom wieczystym roczną opłatę z tytułu użytkowania. Okazało się bowiem, że na wieść o rozpoczęciu prac nad projektem ustawy przekształceniowej wiele gmin i starostw wygospodarowało dodatkowe środki na aktualizację i rozpoczęło procedury z nią związane. Objęły nią przede wszystkim grunty, dla których od dawna nie było podwyżki.

Projekt przewiduje więc nadal, że opłata przekształceniowa będzie wynosiła tyle, ile roczna opłata 1 stycznia 2017 r.

Zawiera jednak przepis przejściowy, że aktualizacje rozpoczęte w 2016 r. można zakończyć w 2017 r., i będzie ona brana pod uwagę przy ustalaniu wysokości opłaty przekształceniowej.

W projekcie zrezygnowano z przekształcenia z mocy prawa gruntów, na których znajdują się garaże lub miejsca postojowe. Ich wykup będzie możliwy, tylko jeżeli zgodzi się na to właściciel gruntu, czyli najczęściej gmina lub starostwo. Nie dotyczy to parkingów podziemnych pod blokami. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA