fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

Budownictwo, czyli wróżenie z fusów

ROL
Mimo że od rekonstrukcji rządu minęło już sporo czasu, to wciąż nie wiadomo, co dalej z budownictwem, komu konkretnie przypadnie. Podobno dowiemy się we wtorek.
Takiego obrotu sprawy nikt się nie spodziewał. Czas mija, a wciąż nie ma oficjalnych wiadomości, co dalej z budownictwem. W czwartek miała zapaść decyzja, kto w rządzie się nim zajmie. I co? Cisza. Informacji jak nie było, tak nie ma. Krążą tylko plotki – a to o reaktywacji Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, a to o rozparcelowaniu schedy po budownictwie między premiera i dwóch ministrów.

Jest tylko projekt

Na razie upubliczniony został projekt ustawy o działach administracji rządowej. W czwartek zajął się nim Komitet Stały Rady Ministrów, a we wtorek, zgodnie z zapewnieniami rzecznika rządu, ma trafić pod obrady Rady Ministrów. I dopiero wówczas premier oficjalnie w świetle jupiterów ma poinformować, co dalej z budownictwem.
Na razie we wtorkowym porządku obrad Rady Ministrów punktu dotyczącego projektu o działach administracji rządowej nie ma.

Między premierem a kulturą

Projekt jest bardzo lakoniczny. Przewiduje jedynie , że dział budownictwo, planowanie i zagospodarowanie przestrzenne oraz mieszkalnictwo obejmie również nadzór nad samorządem zawodowym architektów oraz inżynierów. Natomiast dział kultury i ochrony dziedzictwa narodowego obejmie architekturę w zakresie estetyki przestrzeni publicznej. Oznaczałoby to, że minister kultury i dziedzictwa narodowego przejmie częściowo architekturę.
Natomiast całe budownictwo łącznie z zagospodarowaniem przestrzennym oraz nadzorem nad samorządami zawodowymi przypadnie w udziale ministrowi infrastruktury.
Coraz częściej mówi się jednak o tym, że zostanie ono przyporządkowane Ministerstwu Inwestycji i Rozwoju. Trafi więc pod skrzydła nowo powołanego ministra Jerzego Kwiecińskiego.

Koordynator od Morawieckiego

Projekt ustawy o działach administracji rządowej przewiduje, że prezes Rady Ministrów określi cele i środki polityki mieszkaniowej państwa. Oznacza to, że zajmie się szeroko rozumianym mieszkalnictwem, czyli programem Mieszkanie+, spółdzielniami mieszkaniowymi, wspólnotami mieszkaniowymi czy też lokalami komunalnymi i gospodarką nieruchomościami.
W tym celu podobno planuje powołanie w kancelarii Rady Ministrów koordynatora, który zająłby się mieszkalnictwem.
Z uzasadnienia projektu wynika, że następnie zarządzeniem scheda po Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa zostanie podzielona. Z oceny skutków regulacji tego projektu wynika, że Ministerstwo Kultury przejmie 10 pracowników, którzy zajmowali się architekturą w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa, z wyłączeniem spraw dotyczących nadzoru nad samorządem architektów i inżynierów budownictwa.
Natomiast KPRM przejmie 14 pracowników, którzy zajmowali się polityką mieszkaniową.
Takie sztuczne dzielenie nie wróży budownictwu dobrze. Zejdzie ono raczej na drugi plan. Powstaje pytanie np., co dalej z kodeksem budowlanym oraz przepisami przekształcającymi prawo użytkowania wieczystego gruntu pod blokami we własność.
Po ostatnich zmianach w rządzie z apelem do premiera Mateusza Morawieckiego wystąpiła Polska Izba Inżynierów Budownictwa. Wyraża w nim zaniepokojenie tym, że budownictwo jako podstawowa gałąź gospodarki nie doczekało się ministerstwa. 17 stycznia Andrzej R. Dobrucki, prezes Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa, spotkał się w tej sprawie również z Andrzejem Adamczykiem, ministrem infrastruktury.
Natomiast tydzień temu w piątek w Dzienniku Ustaw pojawiło się rozporządzenie prezesa Rady Ministrów z 11 stycznia 2018 r. w sprawie szczegółowego zakresu działania ministra infrastruktury. Zostawiło ono w gestii tego ministra budownictwo, mieszkalnictwo oraz ład przestrzenny.
Nikt jednak nie wierzy, że na długo. ©?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA