fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Brexit

Brexit Party oskarża torysów: oferowali pracę za rezygnację

AFP
Nigel Farage twierdzi, że Downing Street dzwoniło do kandydatów Brexit Party, oferując pracę w celu skłonienia ich do rezygnacji z wyborów. Torysi zdecydowanie zaprzeczają.

Lider Brexit Party w rozmowie ze Sky News stwierdził, że kandydaci z jego ugrupowania są zastraszani. Mówił o przychodzących do nich „tysiącach telefonów i e-maili”. ony. Tysiące telefonów, e-maili.

- Nawet urzędnicy z Downing Street 10 (dzwonili) do kandydatów i oferowali im pracę, jeśli się wycofają - stwierdził. - Czyni nas to bardziej podobnymi do Wenezueli niż Wielkiej Brytanii - dodał, oceniając to jako „najbardziej niezwykłe nadużycie całego procesu demokratycznego”.

W udostępnionym później w mediach społecznościowych nagraniu Farage powiedział, że że propozycje miano złożyć ośmiu ważnym politykom jego partii.

Na oskarżenia Farage'a zdecydowanie zareagowali politycy Partii Konserwatywnej. Rzecznik torysów powiedział, że „ani Partia Konserwatywna, ani jej urzędnicy nie oferowali kandydatom Brexit Party pracy ani przywilejów (tytułów szlacheckich)”. - Nie zawieramy paktów wyborczych - dodał.

Ian Lavery z Partii Pracy mimo tych zaprzeczeń stwierdził, iż „to daje powiew skorumpowanego sposobu działania establishmentu” za rządów Borisa Johnsona.

Wyznanie lidera Brexit Party nastąpiło już po zakończeniu procesu nominacji kandydatów w nadchodzących wyborach powszechnych. Farage ogłosił w tym tygodniu, że nie będzie wystawiał kandydatów w okręgach, w których konserwatyści wygrali w 2017 roku. Zapowiedział jednak, że jego ugrupowanie wystawi kandydatów tam, gdzie wygrywali laburzyści.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA