Johnson powiedział w czwartek w Izbie Gmin, że jest przeciwny backstopowi - mechanizmowi, który miałby zapobiec powrotowi twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną w przypadku załamania się rozmów z Unią Europejską i twardego brexitu.
Jak zwraca uwagę agencja Reuters, wielu zwolenników brexitu jest przeciwnych backstopowi, który wymagałby aby aby Irlandia Północna albo całe Zjednoczone Królestwo pozostało w unii celnej UE, ponieważ utrudniłoby to Wielkiej Brytanii negocjowanie umów o wolnym handlu z innymi krajami.
- Oświadczenia brytyjskiego premiera wczoraj w Izbie Gmin były bardzo niepomocne w tym procesie - powiedział Coveney dziennikarzom w piątek w Belfaście.
- Wydaje się, że (Johnson) podjął świadomą decyzję, by postawić Brytanię na kursie kolizyjnym z Unią Europejską i Irlandią w związku z negocjacjami w sprawie brexitu - dodał Coveney.
Backstop stanowi część umowy o rozwodzie Wysp z UE, którą Theresa May, poprzedniczka Johnson, wynegocjowała w ubiegłym roku z Brukselą. Brytyjski parlament trzy razy odrzucił porozumienie, ostatecznie zmuszając Maj do rezygnacji.
UE stwierdziła jednak, że ??mechanizm jest niezbędny dla każdej umowy przejściowej i jest warunkiem wstępnym do rozmów w sprawie długoterminowej umowy handlowej.
- Wydaje się, że podejście, które obecnie przyjmuje brytyjski premier, nie będzie podstawą porozumienia, a to jest zmartwieniem dla wszystkich - ocenił Coveney.
Zwycięstwo Johnsona w wyborach na nowego lidera torysów ogłoszono 23 lipca. 160 tys. członków partii wybierało nowego lidera spośród dwójki: Boris Johnson (były szef MSZ, były mer Londynu) i Jeremy Hunt (obecny szef MSZ). Ten pierwszy otrzymał 92 153 głosów. Hunta wybrało 46 656 członków Partii Konserwatywnej. Frekwencja w głosowaniu wyniosła 87,4 procent.