fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes odpowiedzialny w Polsce

Raportowanie niefinansowe po roku – bilans i spojrzenie w przyszłość

Firmy nie będą mogły spocząć na laurach, bo Unia Europejska szykuje zmiany.

Raporty stanowiły wyzwanie dla dużych firm. Debata „Raportowanie niefinansowe – bilans pierwszego roku i lekcje na przyszłość" była podsumowaniem doświadczeń i próbą oceny działania nowego systemu sprawozdawczości.

Jak polskie firmy poradziły sobie z nowym obowiązkiem, jak wypadamy na tle Europy? Słabe i mocne strony raportów, rola audytorów. Inwestorzy wobec poszerzonego raportowania niefinansowego – czy doceniają nowe źródło informacji o spółkach? Jak zwiększyć zainteresowanie raportami? Znaczenie poszerzonego raportowania dla firm – czy i jakie zmiany wprowadził nowy obowiązek?

To główne pytania, na które odpowiadali uczestnicy debaty.

Dobra baza do analizy

– W ramach realizowanego przez Ministerstwo Finansów projektu „Raportowanie niefinansowe" chcieliśmy przeanalizować jak najwięcej raportów niefinansowych sporządzonych przez firmy. Do ich analizy powstał w naszym ministerstwie specjalny zespół, w skład którego weszli też przedstawiciele Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju, UKNF, Polskiej Izby Biegłych Rewidentów, Stowarzyszenia Księgowych w Polsce, Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych, Fundacji Standardów Raportowania, Forum Odpowiedzialnego Biznesu, Komitetu Standardów Rachunkowości oraz Instytutu Audytorów Wewnętrznych – mówiła Joanna Dadacz, dyrektor Departamentu Rachunkowości i Rewizji Finansowej Ministerstwa Finansów.

Zdaniem dyr. Dadacz dzięki temu możliwa była analiza dużej liczby dokumentów – 123 raportów niefinansowych, czyli ok. 63 proc. wszystkich raportów obowiązkowo sporządzonych przez emitentów.

– Nasza ocena tych raportów jest pozytywna, firmy poradziły sobie z nowym obowiązkiem zupełnie dobrze – oceniła dyr. Dadacz.

Tadeusz Joniewicz z Forum Odpowiedzialnego Biznesu ocenił, iż dla firm, które debiutowały, było to ogromne zadanie, a firmy z doświadczeniem w tej dziedzinie miały do wykonania mniejszą pracę. Ale i u nich widać zmiany – kiedyś starały się przede wszystkim, by ich raporty były zgodne z ustawą, teraz skupiły się na poprawie jakości sprawozdania. – Chodziło im o to, by było ono coraz bardziej atrakcyjne dla inwestorów – ocenił menedżer projektów FOB.

A jak wyglądało przygotowywanie raportu w przedsiębiorstwach, szczególnie w tych, które w tej dziedzinie nie miały dużych doświadczeń?

– Nie przypadkiem tytuł naszego debiutanckiego raportu brzmiał „Poznajmy się lepiej". Zależało nam na tym, aby po raz pierwszy tak szczegółowo pokazać firmę od środka. Dla nas to było duże wyzwanie, ponieważ jesteśmy firmą kreatywną, atmosfera jest u nas bliższa artyzmowi, aniżeli mnożeniu wskaźników. Ale okazało się, że raport odegrał bardzo ważną rolę – uświadomił każdemu z nas, jakie znaczenie mają nasze biznesowe decyzje dla społeczeństwa, dla środowiska, dla zrównoważonego rozwoju – mówiła Anna Miazga, koordynator ds. CSR LPP SA.

Jej zdaniem po publikacji raportu zainteresowanie inwestorów było spore, ale najbardziej cieszyło zainteresowanie klientów.

– Na końcu raportu podaliśmy adres, pod którym można się z nami kontaktować, przesyłać pytania czy prośby o wyjaśnienia. Dostawaliśmy e-maile dotyczące np. jakości obsługi, pytania czy w lakierze do paznokci, który sprzedajemy, jest olej palmowy. Reakcja klientów bardzo nas ucieszyła, bo pokazywała, że tematyka CSR jest dla nich ważna. Raport jest sporządzony zgodnie z profesjonalnymi standardami i nie jest to łatwa lektura. Dlatego z myślą o naszych klientach w social mediach umieszczamy na bieżąco niektóre informacje o naszej działalności CSR w bardziej przystępnej formie, np. dotyczące środowiska czy łańcucha dostaw – podkreślała Anna Miazga.

Powstawanie raportów wzbudziło zainteresowanie załogi. – Przy pisaniu drugiego raportu, koledzy sami szukali przykładów dobrych działań, które mogłyby się przydać w sprawozdaniu. Przychodzili do mnie pytając „Wszystkie nasze wieszaki idą do recyklingu. Czy możemy napisać o tym w naszym następnym raporcie?" – wspominała Anna Miazga.

Konsumenci i inwestorzy

Czy tego typu raporty mogą wzbudzić zainteresowanie konsumentów, np. klientów firm które je ogłaszają? – pytała prowadząca debatę red. Anita Błaszczak.

Elżbieta Szadzińska, wiceszefowa Federacji Konsumentów, uważała, że wśród konsumentów wiedza o tej sprawie nie jest powszechna, ale dorobiliśmy się już sporej grupy klientów, którzy poszukując informacji, wchodzą na strony firm i tam znajdują raporty.

– Dla naszej federacji sprawozdania te są ważnym źródłem informacji. Szczególnie szukamy tam danych dotyczących zrównoważonego rozwoju, ponieważ zakłada on również zrównoważoną produkcję i konsumpcję. Od lat udzielaliśmy rocznie po kilkadziesiąt tysięcy porad prawnych i dzięki temu mamy sporą wiedzę, jak wygląda w praktyce np. załatwianie reklamacji czy obsługa posprzedażowa. Możemy więc porównać, jak się ma praktyka do deklaracji firm zawartych w ich raportach – mówiła Elżbieta Szadzińska.

– Przez lata staraliśmy się zainteresować inwestorów raportami niefinansowymi, ale mieliśmy kłopot ze znalezieniem odpowiednio przygotowanych analityków. Nagle jesienią 2018 roku pojawiły się w Polsce czołowe zachodnie fundusze inwestorskie, które albo miały już gotowe grupy analityków albo je przygotowywały. Dlaczego tak się stało? Ponieważ przez lata nie było danych, nikt się tym nie interesował, gdy pojawił się w Polsce obowiązek raportowania, musiały pojawić się dane, a za nimi fachowcy od ich interpretowania – wspominał Piotr Biernacki, prezes Fundacji Standardów Raportowania i wiceprezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych.

Okazało się, że spora część analityków od dawna brała pod uwagę ryzyka niefinansowe, analizując czy warto inwestować w spółki. Dane te nie były zgromadzone w jednym raporcie, tak jak to jest teraz, ale znajdowały się różnych w dokumentach firm.

– Jako stowarzyszenie i fundacja przeprowadziliśmy badania wycinkowe. Z Agencją Poszanowania Energii sprawdzaliśmy jak spółki raportują sprawę zużycia energii i paliw, a z fundacją La Strada jak się odnoszą do kwestii praw człowieka. Wyniki nie były oszałamiające, niektóre spółki sobie z tym zagadnieniami poradziły, ale na ok. 150 raportów 26 spółek nie zauważyło, że zużywają energię i paliwa. W kilkunastu raportach w ogóle nie padało słowo „człowiek", a przecież odniesienie się do praw człowieka jest obowiązkiem sporządzającego raport – podkreślił prezes Biernacki.

Ocenił poziom raportów jako bardzo zróżnicowany – od takich, które są bardzo dobre, do takich które nawet nie wypełniają zaleceń ustawy. – Trzeba jednak przypomnieć, że przygotowano 150 raportów, ale dla około 120 spółek była to pierwsza przygoda z tego typu raportowaniem – mówił Biernacki.

Porównania i długi oddech

Czy da się porównać polskie raporty z podobnymi dokumentami przygotowywanymi przez kraje naszego regionu?

Zdaniem Rafała Rudzkiego, starszego menedżera w zespole ds. zrównoważonego rozwoju w Deloitte, za wcześnie na rozbudowane porównania. Ale już można powiedzieć, że autorzy tych polskich raportów, które oparte są na międzynarodowych standardach, prezentują dobrą jakość, a na tle naszego regionu ich autorzy radzą sobie nieźle. Rudzki uważa, że rewolucja w zakresie przejrzystości firm właśnie się w Polsce dzieje. Dwa lata temu raportów było kilkadziesiąt, teraz powinno ich już być kilkaset.

Ewa Sowińska, zastępca prezesa Krajowej Rady Biegłych Rewidentów, uznała raporty za źródło cennych informacji dla rewidentów. Pozwalają one im spojrzeć na firmę w dłuższej perspektywie, której raporty finansowe nie dają. Jej zdaniem w sprawie raportów niefinansowych zrobiono ukłon w stronę firm, dając im dużo dowolności w przygotowywaniu sprawozdań i była to dobra decyzja. – Choć my sami jako eksperci musieliśmy się spotkać kilka razy, by wypracować wspólny język, wspólną nomenklaturę dla właściwej oceny tak różnorodnych raportów – przyznała prezes Sowińska.

W jej ocenie są w niektórych raportach zagadnienia niezbyt dobrze opracowane, ale te sprawy, które są naprawdę ważne zwykle zostały dobrze przedstawione i są dla rewidentów źródłem wielu ciekawych danych. Oceniła te sprawozdania jako ważny krok na drodze do raportowania zintegrowanego.

O tym, jak ważne już teraz jest raportowanie niefinansowe, świadczy przykład. – Miałam dać rekomendację osobie do rady nadzorczej i bardzo podkreślałam jej kompetencje właśnie w raportowaniu niefinansowym. Firma rekruterska słysząc to dwa razy mnie pytała czemu to dla mnie takie ważne, bo się ode mnie – jako od rewidenta – spodziewała skupienia się na kompetencjach kandydata w raportowaniu finansowym – opowiedziała prezes Sowińska.

Pomoc dla biznesu

Przedstawicielka ministerstwa inwestycji przedstawiła, w jaki sposób resort pomaga firmom, szczególnie średnim i małym.

– Do naszego zespołu – oprócz przedstawicieli ministerstw, urzędów centralnych, przedsiębiorców i ich organizacji – zaprosiliśmy organizacje pozarządowe, które działają w różnych obszarach społeczno-gospodarczych, upowszechniając potrzebę zmian w kierunku zrównoważonego rozwoju. W pracach ukierunkowanych dla przedsiębiorców podejmujemy trzy wątki. Pierwszy: jak zmieniać naszą gospodarkę, by była ona środowiskowo zrównoważona. Podkreślamy rolę transformacji w kierunku gospodarki obiegu zamkniętego, której poświęcamy wiele uwagi. W opracowaniu jest zestaw rekomendacji, który pozwoli przedsiębiorcom ocenić cykl życia ich produktów pod kątem wpływu środowiskowego. Celem jest zwiększenie efektywności zużycia zasobów i optymalizacja ich wykorzystania na potrzeby powtórnego zastosowania. Drugi wątek wiąże się z wyzwaniami społecznymi rynku pracy. Przedsiębiorcy nie do końca dostrzegają istotę ochrony praw człowieka w kontekście prowadzonej przez nich działalności biznesowej. Obszar ten często jest wiązany z prawami pracowniczymi. Staramy się pokazać, że to różne obszary. Coraz większy udział cudzoziemców na polskim rynku pracy jest jednym z wyzwań, które wymaga od pracodawców nowego podejścia związanego z zarządzaniem różnorodnością. Trzeci obszar to szeroko pojęte innowacje w kierunku przemysłu 4.0, cyfryzacji i robotyzacji – mówiła Dominika Wierzbowska, naczelnik Wydziału CSR i współpracy z organizacjami pozarządowymi Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju.

Podkreśliła, że założeniem prac jest wypracowanie praktycznych instrumentów wsparcia dla przedsiębiorców. Aby osiągnąć cele dla obszaru innowacje resort podjął współpracę z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju.

– Kluczową grupą docelową prowadzonych przez nas działań są małe i średnie przedsiębiorstwa, które staramy się zainspirować do bardziej kompleksowego myślenia o swoim biznesie, nie tylko w kategorii zysków ekonomicznych, ale także oddziaływania społecznego i środowiskowego – mówiła Dominika Wierzbowska.

– Wytyczne, które Komisja Europejska wydała w sprawie raportowania niefinansowego, to bardzo przyjazny dla firm dokument. Gdy spółki mnie pytają, jak się nauczyć dobrego raportowania, to odsyłam do tych wytycznych oraz do informacji zamieszczonych na stronie internetowej Ministerstwa Finansów. Od chwili, gdy te informacje w formie pytań i odpowiedzi pojawiły się na stronie resortu, na 95 procent zadawanych mi pytań odpowiadam „Proszę zajrzeć na stronę resortu – tam znajdziecie odpowiedź" – twierdzi wiceprezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych.

Wygląda na to, że wkrótce pojawią się nowe wytyczne w sprawie raportowania zagadnień związanych ze zmianami klimatu i pewnie będą dość obszerne, bo projekt ma ponad 30 stron.

Spojrzenie w przyszłość

– Dużo się dzieje i dużo się będzie działo. Dla spółek wiadomości nie są dobre, ponieważ nie będą one mogły skupić się na doskonaleniu tworzenia raportów, bowiem zmienią się przepisy i trzeba będzie spełnić nowe wymogi – twierdził prezes Biernacki.

Jesienią 2018 r. dyrekcja generalna Komisji Europejskiej ds. rynków finansowych zorganizowała spotkanie dotyczące kolejnych zmian. – Przekonywałem tam, żeby dać firmom co najmniej trzy pełne cykle raportowania, potem ocenić te dokumenty i dopiero na podstawie tej analizy wprowadzać kolejne zmiany – wspominał Biernacki. Jego zdaniem jednak presja, którą odczuwa Komisja ze strony zewnętrznych interesariuszy, głównie ubezpieczycieli, rynków finansowych, instytucji pozarządowych, związków zawodowych, może spowodować szybkie zmiany. Presja ta wynika z przeświadczenia, iż skoro zostało podpisane porozumienie paryskie, powinno być ono bezwzględnie wykonane.– Nie dadzą firmom odpocząć – zapowiada prezes Fundacji Standardów Raportowania.

Komisja Europejska może zmienić wytyczne raportowania niefinansowego i to już w połowie roku. Jesienią 2018 r. grupa ekspertów już pracowała nad nowymi wytycznymi. – Rozporządzenia w sprawie zrównoważonych środowiskowo inwestycji jeszcze nie ma, a już trwają prace nad aktami wykonawczymi do niego. To pokazuje, jak silna jest presja na Komisję, by realizować porozumienie paryskie – podkreślał prezes Biernacki.

Są też konsultacje w sprawie ewentualnej zmiany unijnej dyrektywy. Postulaty dotyczą m.in. zmniejszenia liczby pracowników firm – z 500 do 250 – które będą miały obowiązek sporządzania raportów niefinansowych. Ta zmiana spowodowałaby, iż obowiązkiem tym zostanie objętych wielokrotnie więcej firm. Kolejny postulat dotyczy niektórych branż, np. deweloperów i zarządców nieruchomości – chodziłoby o większe niż do 250 osób obniżenie limitu zatrudnienia, a nawet jego zniesienie. Deweloper na stałe zatrudnia zwykle niewielką grupę osób, a budynki odpowiadają za emisję 35–40 proc. wszystkich gazów cieplarnianych. To więcej niż przemysł.

Zdaniem prezes Sowińskiej międzynarodowa organizacja zrzeszająca profesjonalnych księgowych uważa, iż już wkrótce korzyści - np. w postaci niższego oprocentowania kredytów dla firm raportujących kwestie niefinansowe - będą już tak znaczące, iż nawet mniejsze przedsiębiorstwa podejmą się tego zadania.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA