fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Białoruś

Kandydatka na prezydenta Białorusi boi się o dzieci. Wysłała je za granicę

AFP
Czołowa opozycyjna kandydatka na prezydenta Białorusi wysłała swoje dzieci za granicę do nieujawnionego miejsca w Unii Europejskiej po tym, jak otrzymała pogróżki, że zostaną jej odebrane, jeśli nie zrezygnuje ze startu w wyborach.

Swietłana Cichanouska chce pozbawić władzy prezydenta Aleksandra Łukaszenkę w wyborach prezydenckich 9 sierpnia. W maju jej mąż, popularny antyrządowy bloger, został aresztowany.

Od tego czasu Cichanouska stała się główną rywalką prezydenta Białorusi. Uzyskała poparcie ze strony czołowych przedstawicieli opozycji, którym zakazano startu w wyborach. W niedzielę zorganizowała swój pierwszy oficjalny wiec wyborczy, w którym wzięły udział tysiące osób.

Dziennikarka opozycyjna Natalia Radina poinformowała, że Cichanouska wywiozła z kraju dzieci po groźba, jakie otrzymała. Poinformowano ją, że zostanie aresztowana, a dzieci zostaną jej odebrane.

Radina poinformowała, że dzieci przebywają za granicz babcią. Nie wiadomo, w jakim kraju obecnie się znajdują.

Białoruski portal informacyjny, tut.by, zacytował kandydatkę na prezydenta, która powiedziała, że jej 4-letnia córka i 10-letni syn są w bezpiecznym miejscu.

Łukaszenko rządzi na Białorusi od 1994 roku, jednak załamanie gospodarki z powodu pandemii koronawirusa i gniew obywateli wywołany łamaniem praw człowieka powoduje, że prezydent stoi przed największym politycznym wyzwaniem od lat.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA