fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bezpieczeństwo

Wszystkich Świętych przez wirusa będzie na raty

Cmentarz, święto Wszystkich Świętych
Adobe Stock
Rząd zwleka z ostateczną decyzją o cmentarzach 1 listopada. O czym na pewno trzeba pamiętać?

Za kilka dni Wszystkich Świętych. Od zawsze święto gromadzi na cmentarzach miliony Polaków. To także pretekst do rodzinnych spotkań. W tym roku 1 listopada może wyglądać zupełnie inaczej. Ale do końca nie wiadomo jak. Rząd zwleka z ogłoszeniem zasad, jakie mają panować przez najbliższe świąteczne dni. Na razie ogranicza się tylko do zaleceń. Podstawowe to: zostań w domu, a groby odwiedź później. Problem w tym, że zalecenia nie są prawem. Co więc wiadomo? Potrzebne będą maseczki, bezpieczna odległość i limit osób ma mszach w kościołach – 1 osoba na 7 mkw. Taka sama zasada obowiązywać będzie w całej Polsce – od soboty cały kraj należy do czerwonej strefy. Warto też pamiętać, że niełatwo się będzie dostać na cmentarz. W strefie czerwonej w transporcie publicznym może być bowiem zajętych maks 50 proc. miejsc siedzących lub 30 proc. liczby wszystkich miejsc.

Władza ma czas

Nieoficjalnie wiadomo, że rząd nie zamierza zamykać cmentarzy, jak to było podczas Świąt Wielkanocnych. Liczy jednak na rezygnację z tradycyjnie odprawianych tego dnia mszy i procesji na cmentarzach oraz rozłożenie wizyt na raty. Wszystko po to, by uniknąć tłumów przy wejściach, punktach zakupu zniczy, kwiatów oraz tłoku w komunikacji miejskiej.

– W przyszłym tygodniu będziemy widzieli, jak wygląda krzywa przyrostu zakażeń, i zostanie podjęta decyzja – zapowiada premier. – Jak zwykle wszystko na ostatnią chwilę – komentują prawnicy. I twierdzą, że gdyby ludzie już od dwóch tygodni wiedzieli, jak sytuacja będzie wyglądać, mogliby na spokojnie zaplanować odwiedziny na cmentarzach na raty. A tak, istnieje ryzyko, że po decyzji premiera – ogłoszonej zapewne na konferencji prasowej – wszyscy udadzą się na groby, by zdążyć np. przed ich zamknięciem.

Adwokat Piotr Schramm w rozmowie z „Rzeczpospolitą" mówi wprost: – Sposób postępowania obecnych władz polskich z obywatelami żyjącymi w Polsce, posiadającymi swoje wolności, prawa oraz własną godność, można przyrównać do rodzaju faktycznej i prawnej gehenny ludzi.

I wyjaśnia, że prawa i obowiązki powinny być po pierwsze jasne dla obywateli, po drugie wprowadzane z odpowiednim wyprzedzeniem, a po trzecie rozróżnialne jako „zalecenia" albo „nakazy i obowiązki".

– O ile zalecenia mogą być „ogłaszane" z mniejszym wyprzedzeniem, bo są niewiążące, o tyle „nakazy i obowiązki" muszą posiadać odpowiednie wyprzedzenie do momentu ich wejścia w życie – zauważa.

Tak samo, jego zdaniem, należy odnosić się do Święta Zmarłych.

Decyzja z zaskoczenia

– Obywatele mają prawo już dziś, choć na kilka dni wcześniej, wiedzieć – czy mogą odwiedzić zmarłych w tym szczególnym dniu, czy też jest to zakazane. Ludzie planują, ponoszą koszty, podejmują zobowiązania. Mają prawo wiedzieć. Władze muszą rozumieć, że zorganizowanie konferencji prasowej premiera 31 października, w przeddzień Święta Zmarłych, i ogłoszenie niejasnych komunikatów dotyczących dnia następnego, a potem opublikowanie rozporządzenia w godzinach nocnych, które miałoby wprowadzać regulacje obowiązujące od północy – jest bardziej metodycznym utrwalaniem gehenny ludzi niż odpowiedzialnym i właściwym traktowaniem własnych obywateli – uważa mecenas Schramm.

W podobnym tonie wypowiada się adwokat Przemysław Rosati. – Źródłami powszechnie obowiązującego prawa są u nas : konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia. Wśród źródeł prawa nie występują zalecenia. Z tego powodu za pomocą zaleceń organy władzy publicznej mogą jedynie przedstawić swój punkt widzenia oraz zaproponować kierunek działania, nie nakładając przy tym żadnych obowiązków prawnych na podmioty, do których zalecenia są skierowane. Zalecenia nie mają mocy wiążącej – zauważa adwokat.

Maciej Gawroński z Kancelarii Gawroński& Partners uważa z kolei, że czas jest nadzwyczajny i trzeba się liczyć z obostrzeniami na ostatnią chwilę. Taka rzeczywistość dotyczy bowiem nie tylko osób prywatnych ale i przedsiębiorców związanych z biznesem sezonowym - sprzedających kwiaty czy znicze.

Marek Posobkiewicz, lekarz i b. główny inspektor sanitarny kraju, radzi, jak bezpiecznie przejść przez Święto Zmarłych. Zaleca by przy powitaniu nie podawać ręki i nie wymieniać pocałunków. Cały czas powinniśmy też mieć na twarzy maseczkę zasłaniającą dokładnie usta i nos. Każdy powinien zadbać o jak największy dystans od innych osób, jeśli to możliwe, to min. 1,5 metra.

Nie pożyczaj, weź swoje

Warto mieć przy sobie własną zapalniczkę, by nie pożyczać jej od innych, oraz środek dezynfekcyjny w sprayu i/lub chusteczki nasączone takim środkiem. – Często dezynfekujmy ręce. Unikajmy dotykania twarzy, szczególnie okolicy ust, nosa i oczu, a jeśli mamy objawy infekcji, zostańmy w domu, na cmentarz jeszcze przyjdzie czas – mówi „Rzeczpospolitej" Posobkiewicz. Jest też gorącym zwolennikiem rozłożenia odwiedzin na grobach na kilka dni, przed 1 listopada i od 3 listopada.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA